► Poszukujemy nauczycieli Astronomii, Starożytnych Run, Numerologii oraz Mugoloznastwa! Mile widziani również śmierciożercy oraz aurorzy!
► Ruszyły zapisy do Klubu Pojedynków!
► W klasie na III piętrze trwa lekcja Zaklęć!
► Na boisku quidditcha trening Krukonów!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

146
157
135
141

Kwiecień 2000r.
Pełnia: 14-15.04 (07-09.09)
Pierwsze powiewy ciepłego powietrza zastępują zimowe chłody, a roślinność zaczyna coraz śmielej budzić się do życia. W dzień ok. 10'C, w nocy ok. 4'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Błonia
Autor Wiadomość

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3631
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Śro Cze 29, 2016 9:23 pm   Błonia
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Błonia otaczające zamek, na których odpoczywają uczniowie po egzaminach. Zimą bawią się na śniegu i urządzają wojny na śnieżki. Znajduje sie tam jezioro, w którym żyje kałamarnica.
 
     
Ling Xiaoyu
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 5:53 pm   

Ling wyszła z zamku, opatulona ciepłym płaszczem i szalikiem w barwach Hufflepuffu i ze słownikiem w ręku. Osobiście uważała, że żółty i czarny to kiepskie połączenie, ale co poradzić - najwidoczniej tiara uznała, że jest uczciwa i pracowita i powinna być z tego dumna.

Upatrzyła sobie wygodne drzewo i zaczęła się szybko wspinać, zwinnie przeskakując z gałęzi na gałąź. Gdy już wygodnie usiadła, otworzyła słownik i zaczęła po kolei studiować angielskie frazy. W myślach ćwiczyła wymowę i uznała, że idzie jej całkiem dobrze, aż nagle wychwyciła w okolicy ruch. Podciągnęła się na wyżej i przyczaiła wśród nielicznych liści.
Ostatnio zmieniony przez Wto Lis 22, 2016 6:20 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Ling Xiaoyu
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 5:53 pm   

Zdublowało się, przepraszam ; /
 
     
Evedlyn Gerrit
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 6:22 pm   

Evedlyn wypadła na błonia. Wypadła to właściwe określenie - wychodząc z zamku szukała różdżki i połknęła się o własne nogi, prawie lądując twarzą w trawie.
Szybko odgarnęła włosy do tyłu i poprawiła szalik, który ciągnęła za sobą po ziemi.
Wiedziała, że miała po coś na błonia, ale tylko Merlin raczył wiedzieć po co. Miała mgliste wrażenie, że planowała z kimś się spotykać, ale nie pamiętała z kim. A może to było wczoraj?
Niepewna zatrzymała się pod drzewem. Pech chciał, że na to drzewo ktoś właśnie się wspinał, a jego książka wylądowała na głowie zalatanej Gryfonki.
 
     
Ling Xiaoyu
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 7:14 pm   

- Na Merlina! - krzyknęła przerażona Xiao. Szybko opuściła się po gałęziach, zachaczając przy okazji o jedną z nich szalikiem. Spadła na ziemię, niszcząc szal z głośnym dźwiękiem rwanego materiału. Skrzywiła się, widząc swój słownik zaplątany w fałdy złoto-czerwonej dzianiny, leżącej na głowie jakiejś obcej dziewczyny.
- Żyjesz? - spytała Ling po japońsku, podnosząc książkę. Trąciła dziewczynę buten i przyjrzała jej się niczym dziwnemu okazowi w zoo.

Tylko tego brakowało, żeby jakaś nieznajoma pozwała ją o rzucanie ciężkimi słownikami w Bogu ducha winnych uczniów.
 
     
Evedlyn Gerrit
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 7:28 pm   

- Co ty gadasz? - zapytała lekko zamroczona Ev, podnosząc się z ziemi.
Dziewczyna spojrzała na nią dziwnie. Gryfonka poczuła się dotknięta. Wiedziała, że nie zawsze wygląda wyjściowo (no dobra, prawie nigdy nie wyglądała porządnie), ale nie widziała potrzeby gapienia się na nią jak na różowego hipogryfa.
- No co? Mam coś na twarzy? - zapytała ponownie, macając się po nowym guzie na głowie.
Puchonka nadal nic nie powiedziała i tylko patrzyła się na Evedlyn, teraz z lekkim przerażeniem.
- Gadajesz po naszemu? - dodała, powoli wymawiając słowa.
 
     
Ling Xiaoyu
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 8:30 pm   

Ling zaczęła kartkować słownik w poszukiwaniu słowa "gadajesz" , bo wcale nie brzmiało w jej mniemaniu jak angielskie. W końcu uznała to za bezużyteczne.

- Gadajesz? - powtórzyła ostrożnie. Nieznajoma pokiwała zachęcająco głową i poprawiła szalik, a Xiaoyu poczuła się głupio, że jej wisi na drzewie.
- Próbuję - powiedziała, mając nadzieję, że nie powiedziała właśnie kompletnej głupoty. - Uczę się.
 
     
Evedlyn Gerrit
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 10:29 pm   

- Ooo, nowa? - zapytała entuzjastycznie Evedlyn, która puściła już w niepamięć rzucanie do niej jak do tarczy.
Dziewczyna skinęła niepewnie głową, a Ev przyjrzała jej się uważnie. Nie miała zbytniej pamięci do twarzy, ale faktycznie, japońskiej Puchonki wspinającej się na drzewa nie kojarzyła.
- Jestem Evedlyn - przedstawiła się z szerokim uśmiechem, ukazującym ukruszoną górną dwójkę, wyciągając rękę do dziewczyny.
Ta wystraszona spojrzała na wyciągniętą dłoń Gerrit.
- Nie, nie zamierzam cię bić - wyjaśniła beztrosko Gryfonka, chwytając dłoń Puchonki i potrząsając nią. - Jak się nazywasz? Twoje imię - dodała powoli.
- Ling - powiedziała niepewnie dziewczyna.
 
     
Gabrielle Blanco
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 10:29 pm   

Gabrielle spacerowała po błoniach gdy spostrzegła dwie dziewczyny do których postanowiła podejść. Jej natura nie pozwalała na długie przebywanie w samotności.
- Cześć. - powiedziała radośnie na widok, Puchonki, i Gryfonki. - Jak miło kogoś spotkać o tej porze. - dodała radośnie, poprawiając włosy, które rozwiewał jej wiatr.
- Macie jakiś plan na spędzenie czasu? - odezwała się Ling.
- A ja wam nic nie przerwałam? - dopytywała się Blanco.
 
     
Evedlyn Gerrit
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 11:59 pm   

Evedlyn podejrzliwym wzrokiem zmierzyła Japonkę. Niby nie gada w ich języku i zna tylko niektóre zwroty, a co do czego wyraża się całkiem składnie. Po chwili jednak postanowiła zostawić tę kwestię na później.
- Siemasz, Gabrycha - przywitała koleżankę z Domu i z tej samej klasy. - Poznaj Ling. Ona jest nietutejsza i czasami nie rozumie nas - Ev dokonała szybkiej prezentacji, po czym odwróciła się do Puchonki. - To jest Gabrielle - tłumaczyła powoli, wskazując na drugą Gryfonkę. - Ale możesz mówić do niej Gabi lub Gabrycha - dodała.
Ling pokiwała głową dając znać, że rozumie, po czym zaczęła wspinać się na drzewo po szalik.
- Nie łatwiej było zdjąć go zaklęciem? - zwróciła się Blanco do Ev.
- Chyba tak, ale mówię ci, Gabrycha, z tej Puchonki to dopiero krejzolka. Znam ją kilka minut, a już dostałam od niej książką po głowie - powiedziała Evedlyn,macając guza na głowie.
 
     
Ling Xiaoyu
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 8:30 am   

Ling podciągnęła się na gałąź wystarczająco wysoką, by móc dosięgnąć szalika, po czym skoczyła, złapała go w locie i wylądowała na ziemi. Ze smutkiem spojrzała na podartą dzianinę.
- Porwał się - powiedziała po japońsku, zapominając, że powinna używać angielskiego.
- Noo, rzeczywiście krejzolka - stwierdziła Gabrielle. Ling fuknęła, czując się dotknięta. Była pewna, że to obelga, może nawet przekleństwo.
- Zepsuty - orzekła już w języku dziewczyn.
- No widzę przecież, geniuszu - zaśmiała się Evedlyn.
 
     
Evedlyn Gerrit
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 11:04 am   

Ev chciała pomóc dziewczynie i naprawiać szalik zaklęciem, ale po ponownych poszukiwaniach przekonała się, że jednak magicznego patyka ze sobą nie wzięła.
- Gabrycha, weź jej pomóż z tym szalikiem - zwróciła się do koleżanki z Domu. - Krejzolka z ciebie - powiedziała do Puchonki, która spojrzała na nią krzywo.
Gdy Gabrielle zmagała się z uszkodzoną tkaniną, Ev gapiła się na wyglądającą na obrażoną Japonkę.
- Krejzolka? - rzuciła na próbę, a ponowne nieprzychylne spojrzenie Ling utwierdziło ją w przekonaniu, że tu jest Merlin pogrzebany. - Nie rozumiesz?
Dziewczyna niepewnie skinęła głową.
- To przekleństwo? - zapytała niepewnie.
- Krejzolka oznacza, że jesteś krejzi. Szalooona - tłumaczyła powoli Evedlyn.
 
     
Ling Xiaoyu
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 3:57 pm   

- Szalonych ludzi zamykają w... - Ling urwała, próbując znaleźć odpowiednie słowo. Uniosła palec do góry, aby pokazać dziewczynom, że mają czekać i otworzyła słownik na stronie z literą "p". - W... psychotryzie? Nie, w psychia... tryku.
- Ale tam się zamyka tych szkodliwych krejzoli - wyjaśniła Evedlyn. Gabrielle oddała Puchonce czarno-żółty szalik, a Xiao szybko owinęła w nim szyję, nie wyglądając na przekonaną.
- Ja też mogę być... szkodliwa.
 
     
Evedlyn Gerrit
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 5:28 pm   

- Nie, coś ty - zaprzeczyła Gabrielle.
Evedlyn przyjrzała się uważnie Puchonce.
- Nie wyglądasz na szkodliwą. Ale jakby co, będziemy cię obserwować - zapewniła Japonkę, klepiąc ją po plecach.
Ling wydawała się lekko zdezorientowana, ale przynajmniej nie rzucała już w innych książkami.
- Porobimy coś? - zapytała wesoło Garbycha.
- Ja właściwie miałam się chyba z kimś spotkać - odpowiedziała Ev, krzywiąc się i drapiąc za uchem. - Ale równie dobrze mogło to być wczoraj. Albo dopiero jutro - dodała entuzjastycznie.
 
     
Gabrielle Blanco
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 7:28 pm   

Gabielle spoglądała na dziwne zachowanie Japonki Ling, i jednocześnie była rozbawiona jej nieporadnością w ich języku, a z drugiej strony wydawała jej sie bardzo w porządku.
- Ty to jest, Ev.. Dobrze, że nie umówiłaś się ze mną. - zaśmiała się Blanco na te słowa.
- Eee.. - zaczęła Ling, aale urwała szukając odpowiednich słów. - Może my spacer? - zapytała niepewnie patrząc na dziewczyny.
- Jasne, chodźmy. - dodała radośnie Ev. - Nie mamy nic lepszego do roboty i tak. - dodała po chwili, i ruszyły wzdłuż błoni.
- Piękny jest Hogwart o tej porze roku. - rozmarzyła się Gabrycha.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom







over-undertale











Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11