► Rozpoczyna się lekcja Eliksirów.
► Trwa lekcja Mugoloznawstwa.
► Rusza krukońska lekcja wychowawcza!
Wyniki konkursu naukowego z ONMS!
► Zakaz wycieczek do Hogsmeade!
► Event Kadra vs Uczniowie zakończony!
► Poszukujemy nauczycieli Starożytnych Run, Numerologii, Zielarstwa, Wróżbiarstwa i Obrony przed Czarną Magią!

Minęły dwa lata od Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall, a życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Nie oznacza to jednak, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone, a tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony. Czytaj więcej.
Listopad 2000r.
Pełnia: 01-03.11 (22-25.08)
Pochmurno, nieustający deszcz i silne wiatry. W dzień ok. 6'C, w nocy temperatura spada do ok. 2'C. Możliwe okoliczne przymrozki.
129
362
132
180


Poprzedni temat «» Następny temat
Dwór Rodu Blishwick
Autor Wiadomość
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2716
Poziom życia: 100%
Wysłany: Pon Sie 12, 2019 12:07 am   

Starania czarownicy przyniosły niestety dość mizerny skutek. Eliksir zrobił się ciemny, a bąble, które strzelały na jego powierzchni przypominały wręcz ropiejące rany. Na szczęście tym razem nie powinno być aż takich problemów z usunięciem tego wywaru z kociołka.
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     
Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 20
Wiek: 42 lata
Krew: czysta
Pupil: kruk - Edgar
Różdżka: głóg, róg dwurożca, 11 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, sakiewka, peruwiański proszek natychmiastowej ciemności
Sakiewka: 15 galeonów, 12 sykli
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 45
Z. zwykłe: 40
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 49
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Wto Sie 27, 2019 1:33 am   
   <Multikonta: Jimin, Violetta


I po raz kolejny te durne eliksiry postanowiły zadrwić z czarownicy, która starała się je uwarzyć. Widząc po raz kolejny dosyć mierne efekty swoich starań, Cassiopeia poczuła jak uchodzą z niej resztki tego, co można by było nazwać spokojem i opanowaniem. Spojrzała na leżącą obok książkę, która miała zawierać proste przepisy. Z pewnością były proste. Na pewno tak było. Cierpliwość Ainsworth miała jednak swoje granice i nerwy brały górę. Chwyciła podręcznik i cisnęła nim w powietrze, aż wylądował na podłodze odbiwszy się od drzwi. Edgar wystraszony poczynaniami swojej pani, podskoczył nerwowo na parapecie otwartego okna, przyglądając jej się dalej z zaciekawieniem. Spojrzenie kobiety spoczęło na nieudanym eliksirze, a następnie przeniosło się na pupila, który zdawał się niejako ją rozumieć. To naprawdę dziwne, że udało jej się nawiązać więź ze zwierzęciem aż tak szybko.
- Chyba powinnam spróbować uwarzyć coś pożytecznego kiedy indziej... Co ty na to, Edgar? - spytała kruka.
Co prawda niektórzy stwierdzą, że zwierzę z pewnością nie mogłoby jej odpowiedzieć, ale ptaszysko nastroszyło jedynie pióra i nadęło gardziel, by wysilić się i rzucić z siebie jedno słowo, które udało mu się całkiem dobrze opanować.
- Nevermore...
Głos kruka rozbrzmiał jakoś niemalże złowieszczo. Był niski i łudząco przypominał w swym brzmieniu człowieka. Casssiopeia jednak zbytnio się tym nie przejęła. Zamiast tego wstała z zajmowanego miejsca i ruchem różdżki przeniosła ciecz z kociołka do przygotowanej wcześniej fiolki. Westchnęła przy tym ciężko i spojrzała przelotnie na ptaka.
- Może masz rację i nie powinnam nigdy już próbować tych cholernych eliksirów - powiedziała ruszając w kierunku drzwi.
- Nevermore - zaskrzeczał ponownie Edgar, ale kobieta tym razem nie odwróciła się w jego kierunku. Zamiast tego otworzyła drzwi i opuściła pomieszczenie, pragnąc zostawić za sobą zapach porażki, który unosił się w pobliżu kociołka.

z/t
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Na forum wykorzystano materiały z angielskiej i polskiej potterowskiej wikipedii, pottermore, innych źródeł oraz pomysły własne. Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Hogwart Dream, 2010 - 2019.
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight
















Dragon Ball New Generation Reborn









Fairy Tail Path Magician

over-undertale









Amaimon



Eclipse



















Agrest



Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 10