Są już wyniki plebiscytu Złote Tiary!
► Mile widziani śmierciożercy oraz aurorzy!
► Ruszyły zapisy do Klubu Pojedynków!
► Trwa lekcja Zielarstwa!
► Trwa lekcja Eliksirów!
► Rusza lekcja Transmutacji!
► Ruszają zajęcia z Wychowania do Społeczeństwa!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

162
186
170
202

Maj 2000r.
Pełnia: 12-14.05 (14-18.11)
Coraz cieplejsze promienie słońca nie powinny nikogo zwieść. Wieczory wciąż chłodne, a aura deszczowa i nieprzewidywalna. W dzień ok. 14'C, w nocy ok. 8'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Klasa Obrony Przed Czarną Magią
Autor Wiadomość

Leo Covenbreeze
Prof. OPCM | Opiekun Slytherinu
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 201
Wiek: 37 lat
Krew: czysta
Pupil: kot - Rose
Różdżka: łuska węża morskiego, 14 cali, jabłoń, bardzo sztywna
Ekwipunek: Różdżka, maść czarownic, chrupki dla kota
Sakiewka: 50g
Genetyka: Magia Bezróżdżkowa
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 30
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 45
Z. defensywne: 65
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 12:43 am   
   <Multikonta: --


ZAJĘCIA DLA KLAS I-IV


Za sprawą czarów niesamowicie magicznych sala wygląda zupełnie inaczej niż podczas innych zajęć. Pomieszczenie zostało podzielone na dwie części. W pierwszej z nich uczniowie młodszych klas mogli się zebrać i obserwować kilka wielkich głazów, ustawionych od siebie w równych – dość sporych – odległościach. Wysokie, średnio szerokie bryły stoją samotnie, wyraźnie czekając na jakiekolwiek zainteresowanie ze strony zbierającego się ciała uczniowskiego. Tak naprawdę nie wiadomo jednak, jaki jest ich cel. Nie są one w żaden sposób zaczarowane, dlatego też najwidoczniej trzeba poczekać na instrukcję nauczyciela, żeby móc z nimi cokolwiek zrobić.
W drugim pomieszczeniu, do którego prowadzą maleńkie drzwi, przez które chyba najprościej byłoby się przeczołgać, znajdują się cztery podwieszone klatki z chochlikami kornwalijskimi upchanymi tak, że aktywiści na rzecz magicznych stworzeń zdecydowanie mogliby się przyczepić. Piszczą, skrzeczą i bezskutecznie walczą z zaczarowanymi, metalowymi prętami ich niezbyt komfortowych więzień. Na samym środku pomieszczenia stoją dwie duże klatki, a w nich jakieś włochate kreatury wsadzone w pakietach po trzy. Karłowate stworzenia mają ostre pazury, wydają z siebie niskie, charczące dźwięki, a na głowie mają czerwone kapucyny. Wraz z chochlikami robią mnóstwo hałasu, uderzając drewnianymi pałkami o ściany swoich klatek.
W sali znajduje się jeszcze jeden przedmiot, który nie może umknąć niczyjej uwadze. Jest to sporych rozmiarów skrzynia, która jakby żyła własnym życiem. Sama drga, szura, a momentami nawet podskakuje w miejscu. Wydobywają się z niej różne dziwaczne dźwięki, których nie byłby w stanie określić nawet specjalista. Pudło wypełnia pomieszczenie nieprzyjemną aurą, przez którą ciarki przechodzą po plecach. Oczywiście chochliki i czerwone kapturki też stanowią ważny element wystroju pokoju, aczkolwiek to właśnie skrzynia skupia na sobie największą uwagę.
Nauczyciel stoi w przedniej części pomieszczenia. Oparty o jeden z kamieni czeka, aż wszyscy uczniowie się zbiorą i będzie można rozpocząć zajęcia. Ubrany jest dość zwyczajnie; dopasowana szata i zwężane, czarne spodnie zakończone czarnymi butami z długim czubem wpasowują się niemal idealnie w standardowe ubranie nie-aż-tak-biednego-czarodzieja.
_________________



Son of the elements
Son of the rain
Son of the thunder
Son of the flame
I am the elements...
 
     

Jamal Attah
Uczeń | I rok
Dołączył: 16 Lip 2018
Posty: 50
Wiek: 12
Krew: pół na pół
Pupil: sowa Bundi
Różdżka: Pióro żmijoptaka, 11 cali, Jałowiec, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 3/100
Zielarstwo: 2/100
Transmutacja: 3/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 5/100
Z. defensywne: 5/100
Miotlarstwo: 7/100
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 5:31 pm   

Lekcja OPCM była dla Jamala jedną z ulubionych, ale również na niej miał problem z zachowaniem dyscypliny, która była tak bardzo pożądana od uczniów wśród grona pedagogicznego. Chłopak jednak na tej lekcji czuł się najswobodniej. Może to dlatego że po rozmowie z nauczycielem, wiedział, że ten ma o nim dobre zdanie? Albo po prostu chłopak nie przejmował się szczegółami, nie ważne kto prowadził lekcje.
Młody gryfon jak zwykle był mało schludnie ubrany. Czarne spodnie od mundurku podwinął przy kostkach, ze spodni wystawała biała koszula, do której był przywiązany na słowo honoru, gryfoński krawat. Wychodząc z dormitorium zarzucił na siebie swoją szatę. Trzeba było zauważyć że młody nie był fanem pulowerków, które nosił tylko w zimę.
Chłopak wszedł do klasy, i o dziwo, nikogo jeszcze nie było. Pierwsze co przykuło jego wzrok to chochliki i włochate stworzenia. Jamal przyglądał się im z ciekawością. Ostatnio miał duże zainteresowanie dziwnymi zwierzaczkami. Potem jego oczy ujrzały skrzynię. Chłopak poczuł w sobie dziwną niepewność, którą odczuwał stosunkowo rzadko. Wystraszył się na tyle, że odruchowo zrobił krok w tył i wtedy przypomniało mu się że w klasie jest jeszcze nauczyciel.
-Dzień dobry- rzucił jakby wyrwany z transu i odsunął się na bok sali. Jego wzrok znowu wrócił na tajemniczą skrzynię, która zaczęła go intrygować.
 
     

Iga Ewans
Uczeń | II rok
Dołączył: 08 Cze 2018
Posty: 46
Wiek: 12
Krew: poł na pół
Pupil: kot
Różdżka: 11 cali jabłoń,Łuska węża morskiego,wydaje swist przy machnięciu
Ekwipunek: to co jest na liście do szkoły
Sakiewka: 70
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 5
Z. ofensywne: 5
Z. defensywne: 5
Miotlarstwo: 5+1
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 7:43 am   

Tym razem już był. No trudno. Chwyciła klamkę i weszła do środka.
- Dzień dobry - wydusiła z trudem to nauczyciela opcm.
Iga wlazła szybko do klasy i rozejrzała się uczniów nie było zbyt wiele... No nic. Trzeba będzie się przemęczyć.Spojrzła przed siebie. No, nauczyciel już był.
Pierwsza lekcja obrony przed czarną magią zapowiadała się najlepiej.
Oparła się o ściane zastanawiajac się ile osób będzie pragnęło mieć ją obok akurat na tej lekcji.
 
     

Leo Covenbreeze
Prof. OPCM | Opiekun Slytherinu
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 201
Wiek: 37 lat
Krew: czysta
Pupil: kot - Rose
Różdżka: łuska węża morskiego, 14 cali, jabłoń, bardzo sztywna
Ekwipunek: Różdżka, maść czarownic, chrupki dla kota
Sakiewka: 50g
Genetyka: Magia Bezróżdżkowa
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 30
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 45
Z. defensywne: 65
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Czw Wrz 13, 2018 4:55 pm   
   <Multikonta: --


Kiedy uczniowie się zebrali, Leo przeszedł pomiędzy skalnymi blokami, stukając w niektóre z nich. - Dzisiaj sobie troszeczkę porzeźbimy. Waszym pierwszym zadaniem będzie dobrać się w grupy, a następnie rzucać proste zaklęcia ofensywne na bloki skalne. Musicie robić to w taki sposób, żeby efekt waszej pracy grupowej przedstawiał coś ciekawego. A to znaczy, że będziecie musieli bardzo ostrożnie rozwalać kolejne fragmenty skał. Jedno zaklęcie za dużo i wszystko obróci się w gruzy. To jak w życiu. Czasem jedna decyzja i... kicha! - zaśmiał się głośno, chociaż nie dało się ukryć, że wiele prawdy było w tym, co mówił. Czasem jedna myśl była odpowiedzialna za całą masę kłopotów. - Potem zajmiemy się problemem z chochlikami i czerwonymi kapturkami, bo musicie być w stanie poradzić sobie z nimi machnięciem różdżki, co, mam nadzieję, zdołacie opanować w najbliższym czasie. - zatrzymał się na dłuższą chwilę, pozwalajac im dobrać się w pary. - A na końcu podam wam wyniki waszych testów. W sumie klasy młodsze poradziły sobie niewiele gorzej od tych starszych... to trochę zgroza, ale pomyślcie sobie, jacy jesteście świetni. - rozłożył ramiona tak, jakby chciał ich wszystkich przytulić. - No dobra, do roboty. - po kilku pierwszych minutach zaczął chodzić pomiędzy uczniami, korygując ich czary w zakresie postawy, wymowy i ogólnego stylu magicznego.
_________________



Son of the elements
Son of the rain
Son of the thunder
Son of the flame
I am the elements...
 
     

Jamal Attah
Uczeń | I rok
Dołączył: 16 Lip 2018
Posty: 50
Wiek: 12
Krew: pół na pół
Pupil: sowa Bundi
Różdżka: Pióro żmijoptaka, 11 cali, Jałowiec, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 3/100
Zielarstwo: 2/100
Transmutacja: 3/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 5/100
Z. defensywne: 5/100
Miotlarstwo: 7/100
Wysłany: Pią Wrz 14, 2018 9:57 pm   

Chłopak słuchał nauczyciela z zaciekawieniem. Nigdy nie sądził że będzie mu dane zostać rzeźbiarzem, i to na lekcji Obrony Przed Czarną Magią w Hogwarcie.
-Pozytywnie- skomentował ironicznie wypowiedź nauczyciela odnośnie złych decyzji. Miło że przygotowywał młodzież do brutalnego życia i przypominał im że z dnia na dzień będzie tylko gorzej. Jamal, jak na niepoprawnego optymistę przystało, uważał że nawet po złej decyzji która rozwali całe życie, może wyniknąć coś dobrego i można zbudować życie od nowa, ucząc się na błędach ze starego. Ale co on tam wie. Ma tylko jedenaście lat i dziesięć miesięcy.
Młody rozejrzał się po klasie. Nieliczny którzy przybyli na lekcje szybko dobrali się w grupki. Najlepsze psiapsi z jednego domu, ziomki z drugiego.
-Pracujemy razem?- Zapytał się krukonki którą znał. Nie miała ona zbyt dużego wyjścia, ale mimo to Jamal z grzeczności wolał zapytać.
-Proponowałbym użyć Flippendo- powiedział, odnośnie łatwych zaklęć, które mogą pomóc przy usuwaniu skał.
 
     

Iga Ewans
Uczeń | II rok
Dołączył: 08 Cze 2018
Posty: 46
Wiek: 12
Krew: poł na pół
Pupil: kot
Różdżka: 11 cali jabłoń,Łuska węża morskiego,wydaje swist przy machnięciu
Ekwipunek: to co jest na liście do szkoły
Sakiewka: 70
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 5
Z. ofensywne: 5
Z. defensywne: 5
Miotlarstwo: 5+1
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 12:13 pm   

Najpierw myślała przez długi czas nad jakims innym zaklęciem i czytała opis zaklęcia oraz dokładną instrukcję do jego wyczarowania,ćwicząc w powietrzu sam ruch ręki.
- Flippendo!-uniosła różdżkę i wypowiedziała wyraźnie czar kierując na pobliski głaz.
No nic Krukonka miała jeszcze jedno zaklęcie w znadżu ale tym razem skupiła się dokładniej i rzuciła drugie zaklęcie, o którym pomyślała.
-Depulso!-mała krukonka mruknęła przymykając oczy,po czym skupiła się lekko
Zadanie było nawet ciekawe.Nie zadziwiona i specjalnie zadowolona, ale przynajmniej nie martwił się o to, że nie uda.
 
     

Bella Wilson
Uczeń | I rok
Dołączyła: 10 Lip 2018
Posty: 23
Wiek: 11
Krew: pół na pół
Pupil: puchacz - puszek
Różdżka: szpon hipogryfa,10 cali, dąb, sztywny
Ekwipunek: papier i pióro, torebka, portfel, różczka
Sakiewka: 10 g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 5
Z. ofensywne: 5
Z. defensywne: 4
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 2:59 pm   
   <Multikonta: --


Spóźniona i zawstydzona wbiegła do klasy szybko zajmując swoje miejsce.
- Przepraszam za spóźnienie. - powiedziała nauczycielowi.
Trochę się bała, jak odreaguje nauczyciel, ale starała się tego okazywać. Mając nadzieję, że ten tego nie zauważy, szepnęła do Igi:
- Em... Jaki jest teraz temat? Bo chyba przegapiłam.
Mówiąc to jednocześnie wyciągnęła podręcznik, nerwowo wertując kartki.
 
     

Leo Covenbreeze
Prof. OPCM | Opiekun Slytherinu
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 201
Wiek: 37 lat
Krew: czysta
Pupil: kot - Rose
Różdżka: łuska węża morskiego, 14 cali, jabłoń, bardzo sztywna
Ekwipunek: Różdżka, maść czarownic, chrupki dla kota
Sakiewka: 50g
Genetyka: Magia Bezróżdżkowa
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 30
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 45
Z. defensywne: 65
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 6:26 pm   
   <Multikonta: --


Z zadowoleniem przyglądał się pracującym grupom. Dzieciaki łapały na tyle szybko, na ile było to w ich wieku możliwe. - …podejdźcie do tego trochę jak do dzieła sztuki. Myślcie nieszablonowo, a efekt waszej pracy zaskoczy was samych! – oznajmił donośnym, radosnym głosem.
Kiedy do sali wpadła pierwszoroczna puchonka, uśmiechnął się tylko szeroko i na spokojnie jeszcze raz wytłumaczył jej, czym będą się dzisiaj zajmować. [patrz post: 1 i 2].
- Spokojnie, nic się nie stało. Tylko na przyszłość postaraj się być punktualnie. – znalazł jej zaraz jakąś drużynę. Co prawda mógłby ją opieprzyć, ale była już tak zestresowana, że nie było sensu dolewać oliwy do ognia. - Bardzo dobrze, bardzo dobrze! – chwalił pracę uczniów, przechadzając się po klasie, bo przecież ich wizja artystyczna nie mogła podlegać ocenie innej niż pozytywna. Każdy miał prawo siebie wyrażać.
- Depulso… – mruknął przy jednej z grup, pozbywając się tym samym fragmentu, który zaraz by się odłamał i zawalił resztę konstrukcji. - Musicie być uważni moi drodzy. Pamiętajcie: precyzja! Jedno zaklęcie za dużo i będzie klapa. – postanowił dać im jeszcze trochę czasu, zanim przejdą do kolejnej części zajęć. - Panie Attah, mniej na siłę, więcej sposobu, sposobem to trzeba… – zaśmiał się rubasznie. Waleczne serce i niezłomny duch gryfona robiły na nim wrażenie, ale jeszcze trochę, a z ich skały zostaną gruzy… - …panno Ewans, proszę zwracać uwagę na kolegów i koleżanki dookoła. – Iga była bardzo ambitną uczennicą, co Leo także sobie pochwalał. Czasem miał jednak wrażenie, że za bardzo chciała zostawić wszystkich w tyle. A tutaj uczyli się przecież pracy zespołowej.
- Ostatnie 5 minut. – ogłosił, opierając się o własne biurko.
_________________



Son of the elements
Son of the rain
Son of the thunder
Son of the flame
I am the elements...
 
     

Jamal Attah
Uczeń | I rok
Dołączył: 16 Lip 2018
Posty: 50
Wiek: 12
Krew: pół na pół
Pupil: sowa Bundi
Różdżka: Pióro żmijoptaka, 11 cali, Jałowiec, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 3/100
Zielarstwo: 2/100
Transmutacja: 3/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 5/100
Z. defensywne: 5/100
Miotlarstwo: 7/100
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 9:03 pm   

Jamal nie był wybitnym rzeźbiarzem, jak i nie przepadał za zajęciami manualnymi. Ze sztuki wolał tworzyć muzykę, niż rzeźbę. Szczególnie że miał dwie lewe ręce, nawet jeśli chodzi o precyzyjne działanie różdżką. Teraz trudno mu to było zrozumieć, jednak zapewne dowie się w późniejszym czasie jak umiejętność "rzeźbienia" przyda mu się w rzucaniu zaklęć.
Praca z krukonką nie szła mu za dobrze. Postanowił nie angażować się zbytnio. Takiej energicznej duszy trudno było się skupić na precyzyjnym rzucaniu zaklęć w kawałek głazu.
-Proszę pana? Co jest w tym pudle?- Zadał pytanie, nie na temat, odnośnie skrzynki która zaintrygowała go już na samym początku. W końcu jak miał skupić się na pracy, gdy "coś" z pudełka wżerało mu się w serce i wysysało duszę.
 
     

Bella Wilson
Uczeń | I rok
Dołączyła: 10 Lip 2018
Posty: 23
Wiek: 11
Krew: pół na pół
Pupil: puchacz - puszek
Różdżka: szpon hipogryfa,10 cali, dąb, sztywny
Ekwipunek: papier i pióro, torebka, portfel, różczka
Sakiewka: 10 g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 5
Z. ofensywne: 5
Z. defensywne: 4
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Śro Paź 17, 2018 3:53 pm   
   <Multikonta: --


Szczerze mówiąc, to odpowiedź nauczyciela bardzo ja zaskoczyła. Spodziewała się oskarżeń itp. w najgorszym wypadku nawet wezwania jej mamy.
- Och, dziękuję! Obiecuję, że się to nie powtórzy.- odparła z uśmiechem.
Usiadła tam, gdzie trzeba i spojrzała na podręcznik, szukając jakiegoś zaklęcia dla próby. Nie za bardzo zrozumiała, o co chodziło nauczycielowi, jednak nie wolała męczyć nauczyciela, by wyjaśnił wszystko od nowa.
 
     

Leo Covenbreeze
Prof. OPCM | Opiekun Slytherinu
Dołączył: 07 Maj 2018
Posty: 201
Wiek: 37 lat
Krew: czysta
Pupil: kot - Rose
Różdżka: łuska węża morskiego, 14 cali, jabłoń, bardzo sztywna
Ekwipunek: Różdżka, maść czarownic, chrupki dla kota
Sakiewka: 50g
Genetyka: Magia Bezróżdżkowa
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 30
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 45
Z. defensywne: 65
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Śro Lis 07, 2018 10:25 pm   
   <Multikonta: --


Serce się radowało, kiedy człowiek widział młodych adeptów sztuki magicznej. Tak bardzo plastycznych, niewinnych i z nieograniczonym potencjałem. No dobra - z tym ostatnim Leo trochę przesadzał, ale i tak zachwycał się dzieciakami z młodszych klas. Nie rozpraszało ich jeszcze nic poza drobnymi sprawkami dziecięcego światka. No chyba że ktoś miał poważne kłopoty rodzinne, ale to była już zupełnie inna sprawa.
- Bardzo dobrze. Bardzo dobrze! - klasnął kilka razy energicznie w dłonie, aby zwrócić na siebie uwagę. Wszystkie rzeźby wycenił na "bardzo dobrze". Poza jedną. - Z państwem widzimy się w moim gabinecie. Jak skleicie tysiąc kopert, to odechce się wam takich głupot. - niezgrabnie wyrzeźbiony zaklęciami penis nawet go rozbawił, aczkolwiek jako nauczyciel miał obowiązek zduszać takie zachowania. - Zaliczę wam zajęcia, ale nie. Po prostu nie. - przeszedł się dalej. - Iga, Jamal - bardzo ładnie. Bella - świetnie! - niestety, trochę nawalił jeżeli szło o organizację czasu i na zabawę z magicznymi stworzeniami nie było już więcej czasu. - ...trochę się dzisiaj ześlimaczyliśmy i będę musiał przełożyć naszych gości na następne zajęcia. Jak przyjdziesz, to się dowiesz, co tam jest, Jamal. - puścił mu oczko niemal po koleżeńsku.
- Poza tym: Bella pięć punktów i Jamal 5 punktów. - sypnął jeszcze groszem dla jakiej ślizgonki, która dobrze sobie radziła, a następnie gestem odesłał ich do drzwi.
- Co się tyczy waszych testów... - westchnął cicho. - Jamal... - znowu westchnął. Tym razem głośno. I nie krył swojego zrezygnowania. - Doceniam inwencję twórczą, ale to jest... - zacisnął zęby. - Zadowalający na takich szynach, że dojechałbyś na nich do Ilvermorny. 5 punktów za to dam. - po prostu nie chciał go oblewać. Chłopak wykazał się raczej nędzną wiedzą, aczkolwiek Covenbreeze pamiętał, że ułożył test, którego w 100% nie napisaliby nawet studenci.
- Iga... pff. Ja nie wiem. - czytając jej test, był zszokowany. - ...wstawiam powyżej oczekiwań i daję 10 punktów. Możesz być z siebie dumna. - jakoś sobie poradziła. Być może napisał to za nią jakiś brat student? Tego Leo nie wiedział. W porównaniu z Jamalem poszło jej wybitnie, aczkolwiek błędy były, dlatego nie dał dziewczynie maksymalnej oceny. Niesprawiedliwe? Być może.
_________________



Son of the elements
Son of the rain
Son of the thunder
Son of the flame
I am the elements...
 
     

Jamal Attah
Uczeń | I rok
Dołączył: 16 Lip 2018
Posty: 50
Wiek: 12
Krew: pół na pół
Pupil: sowa Bundi
Różdżka: Pióro żmijoptaka, 11 cali, Jałowiec, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 3/100
Zielarstwo: 2/100
Transmutacja: 3/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 5/100
Z. defensywne: 5/100
Miotlarstwo: 7/100
Wysłany: Czw Lis 15, 2018 8:14 pm   

Chłopak poczuł trochę ulgę, a trochę się zawiódł, gdy usłyszał o tym że zawartość pudła pozna dopiero na następnej lekcji. Teraz nie może zaspać. Miło, że chociaż zaliczył zadanie. Młody zaśmiał się z pomysłu kolegów na wyrzeźbionego siusiaka. Pomimo swojej dojrzałości w niektórych sprawach był dzieciakiem, którego śmieszyły żarty na różnym, nawet boleśnie niskim, poziomie.
Jamala nie zdziwiła ocena z testu. Trzeba pamiętać że pomimo swoich możliwości, jest po prostu leniwy...
Miał ciekawsze rzeczy do roboty niż szukanie odpowiedzi, miał pełne prawo nie wiedzieć wszystkiego. A chłopak wychodzi z założenia że lepiej wpisać coś bzdurnego, by się chociaż pośmiać, niż zostawić pustą kartkę.
-Dostanę bilet w gratisie?- Zażartował, tak pro po uwagi nauczyciela co do jego oceny.
Młodego nie zdziwiła również ocena Igi. W końcu krukoni mają to do siebie, że szukają informacji ponad program. Poza tym chłopak znał trochę dziewczynę i wiedział że jest zdolna.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight




















Dragon Ball New Generation Reborn











Fairy Tail Path Magician





over-undertale















Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 10