► Poszukujemy nauczycieli Astronomii, Starożytnych Run, Numerologii oraz Mugoloznastwa! Mile widziani również śmierciożercy oraz aurorzy!
► Ruszyły zapisy do Klubu Pojedynków!
► W klasie na III piętrze trwa lekcja Zaklęć!
► Na boisku quidditcha trening Krukonów!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

146
157
135
141

Kwiecień 2000r.
Pełnia: 14-15.04 (07-09.09)
Pierwsze powiewy ciepłego powietrza zastępują zimowe chłody, a roślinność zaczyna coraz śmielej budzić się do życia. W dzień ok. 10'C, w nocy ok. 4'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Korytarze
Autor Wiadomość

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 4:18 pm   
   <Multikonta: --


Stała tak chwilę, nie wiedząc czy i gdzie powinna iść. Może nie powinna teraz zostawiać tak Alexa, nie chciała by jej reakcję odczytał jak odpowiedź negatywną, bo przecież taka nie była. Czuła się jednak przy nim dziwnie. Z jednej strony mogli się traktować tak, jakby byli parą, ich przyszłość w końcu i tak będzie wyglądała jakby byli. Z drugiej strony żadne z nich nigdy nie wyznało drugiej stronie takich uczuć, choć Trix wiedziała, że ona sama takie posiada. Z wypowiedzi Alexa mogła wywnioskować, że on także, jednak mogłoby to być po prostu poczucie obowiązku wobec niej. W końcu tylko dzięki przyjazdom do niej na wakacje, mógł oderwać się od życia ze swoją rodziną. Nie chciała by jego pobudki tak wyglądały, nie był jej nic winien.
Rytm kroków, jakie za sobą usłyszała i kierunek skąd dochodziły, jednoznacznie wskazywały na właściciela. Spanikowała. Gdyby zaczęła biec, usłyszałby ją, jeśli zostanie, będzie musiała z nim porozmawiać, nie wiedziała czy będzie w stanie. A to ona chciała poważnej rozmowy, dobre sobie.
Schowała się za jednymz nielicznych posągów w lochach i oparła o niego plecami przymykając powieki. Próbowała uspokoić walące w piersi serce i szybki oddech.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 86
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 4:40 pm   

Alex wyszedł na korytarz potrącając po drodze kilka skrzatów, ktorym usilnie odmawiał bo najwyraźniej chciały oddać mu całe jedzenie z kuchni. Gdy wreszcie wyszedł na korytarz rozejrzał się po nim. Było dość cicho a światlo dochodziło tylko z płomieni pochodni.
Bea? Zapytał w przestrzeń bez wiednie. Niby wiedział, że nie lubi być tak nazywana ale chyba właśnie dlatego lubił ją tak nazywać. Nie mogąc się jej dopatrzeć zaczął zastanawiać się jak tu właściwie trafił. Hogwart składał się z tysięcy korytarzy i przejść a miał jeszcze więcej tajemnic i sekretów. Dziewczyna mogła poprostu wskoczyć do jednego z przejść, które dobrze znała. Westchnął i zwrócił się w prawo, gdzieś w taki sposób dotrze.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 6:15 pm   
   <Multikonta: --


Nie ruszyła się. Przynajmniej póki nie usłyszała jego kroków i to był błąd. Mogła jeszcze poczekać. Usłyszała jak jakiś niezidentyfikowany przedmiot tracony jej stopa toczy się po posadzce lochów. Dla niej ten dźwięk brzmiał jakby właśnie obok startował odrzutowiec. Serce, które jeszcze przed chwilą waliło jak szalone, zatrzymało się na ułamek sekundy. Wstrzymała oddech i przygryzła dolną wargę. Nie wierzyła, że nie słyszał.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 86
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pią Kwi 27, 2018 10:55 am   

Alex zamarł słysząc odgłos turlającego się przedmiotu. Odwrócił się w kierunku z którego dochodził. Nie trudno było się domyślić, że tam właśnie schowała się Trix. No własnie schowała się. Najwyraźniej nie życzyła sobie jego towarzystwa. Chwilę wpatrywał się w tamtym kierunku po czym uśmiechnął się smutno. Odwrócił się i ruszył w przeciwnym kierunku.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Pią Kwi 27, 2018 10:35 pm   
   <Multikonta: --


Nie podszedł, w dodatku usłyszała oddalające się kroki. Wiedziała, że się domyślił, a mimo wszytko nie podszedł. Nie bardzo to rozumiała, wiedziała, że chciał porozmawiać, tym bardziej po tym co jej powiedział. No właśnie, ona też chciała. Bała się jednak, że to co powiedział, wcale nie odpowiada jej interpretacji.
Nie zastanawiała się, reakcja nie była przemyślana, ale może to i dobrze. Wybiegła zza posągu i ruszyła w stronę oddalającego się chłopaka. Zatrzymała się dopiero gdy objelęła go w pasie i przytuliła się do jego pleców.
- Chce. - Poczuła jak robi się cała czerwona. Była pewna, że powiedziała prawdę, nie wiedziała jednak czy dobrze, że to mówi.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 86
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pią Kwi 27, 2018 11:17 pm   

Alex był gotowy wyjść z lochów. Przypominały mu jego poprzednią szkołę a nie były to dobre wspomnienia. A może po prostu była to kwestia rozmowy jaką przeprowadził z Trix. To mógł być też powód tego, że nie zauważył, gdy zakradła się za jego plecy. Poczuł jak go objęła od tyłu i drgnął nerwowo unosząc nieco ręce. Znieruchomiał gdy do niego przyległa. Usta zadrgały mu gdy usłyszał co powiedziała. Po chwili rozciągnęły się w lekkim uśmiechu. Nic nie powiedział. Położył dłonie na rękach, które go obejmowały.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Pią Kwi 27, 2018 11:30 pm   
   <Multikonta: --


Długo nie reagował i w jej głowie zaczęły pojawiać się myśli o tym jak głupio zrobiła. Zachowała się jak zauroczona nastolatka, w dodatku z rozchwianiem emocjonalnym. Okazała swoje emocje zbyt jasno i teraz pewnie go zniechęciła. Nie podejrzewałaby go nigdy o robiebie sobie z niej żartów, ale w tej sytuacji nawet taka myśl pojawiła się w jej głowie. Że te jego słowa miały na celu sobie z niej zażartować, a ona dała się wkręcić. Tę myśl jednak od razu odrzuciła, znała Alexa i wiedziała, że nie zrobiłby jej czegoś takiego, nawet jeśli byłby na nią wściekły.
Trwała w bezruchi, bojąc się, że gdy choć drgnie, chłopak się odsunie i spojrzy na nią z niechęcią, albo po prostu odejdzie. On jednak położył swoje dłonie na jej. Poczuła jak się rozluźnia, uspokaja.
- Ciężko mi to wszystko sobie poukładać. - Jak już się otowrzyli, to dlaczego nie popłynąć z prądem? Przed chłopakiem i tak zawsze okazywała więcej niż przed innymi. Z resztą jeśli ma z nim przeżyć resztę życia, chyba powinni być na siebie otwarci.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 86
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pią Kwi 27, 2018 11:53 pm   

Nie miał by pewnie obiekcji gdyby faktycznie okazała się zauroczona. Miła odmiana czuć, że komuś na nim zależy. Zakpienie zaś w tak okrutny sposób nawet przez myśl mu nie przeszło, choć być może było adekwatne do niektórych żartów dziewczyny. Nie mogła widzieć uśmiechu na jego twarzy ale na jej słowa delikatnie przesunął palcami po jej dłoni. Nie wiedział co odpowiedzieć na jej wyznanie. Tyle uczuć i emocji, ale nie ptrafił ubrać je w słowa. Powinien je wypowiedzieć? Zawsze miał problem z dzieleniem się uczuciami. Do Trix się przywiązał i wiele z nią już dzielił.
Rozumiem… Powiedział cicho.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Sob Kwi 28, 2018 12:40 am   
   <Multikonta: --


Chciałaby żeby się odwrócił, nie stał do niej wciąż tyłem. Mógłby ją objąć, pozwolić poczuć się bezpiecznie, bo się nie czuła. Nie znała uczuć chłopaka, miała nawet problem z własnymi, w dodatku rodzice, którzy zawsze zdawali jej się bezpieczną przystanią zdradzili ją. Nie potrafiła się w tym odnaleźć. Wyjaśniła się sytuacja z Alexem, to trochę poprawiło jej położenie, ale nadal było beznadziejne.
Nie oczekiwała od niego jednak żadnej z tych rzeczy, których potrzebowała. Dobrze znała jego sytuację i zdawała sobie sprawę, że i jemu jest ciężko. Nie mogłaby oczekiwać od niego, by stał się dla niej wsparciem, jeśli sam go potrzebował.
- Nie jest najlepszym pomysłem tak tu stać. - Mimo że się pogodzili, w dodatku chyba stalisię czymś na wzór pary, w końcu chyba zaakceptowali, a nawet chcieli tego ślubu. Choć ona wcale nie czuła, jakby był ze sobą, bądź wykształciło się w tym momencie coś tego typu, w końcu żadne z nich otwarcie nie wspominało słowem o podobnej możliwości. W każdym razie plotki jakie by się pojawiły, gdyby ktoś ich zobaczył, z pewnością dość mocno uprzykrzylyby im kolejne tygodnie w tej szkole.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 86
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Sob Kwi 28, 2018 11:38 pm   

Chłopak czuł się neco nieralnie. Jakby wyrwano go z jego ciała. Jakby ta cała sytuacja nie go dotyczyła a kogoś innego. Jakby oglądał to z boku. Choć może to był efekt szoku jaki przeżył po jej słowach. Wciąż bezmyślnie gładził ją po dłoniach.
Dlaczego? Ja mógłbym tu stać z Tobą… Powiedział cicho. Nie był tego pewny ale podejrzewał, że gdy wrócą do pokoju wspólnego to raczej będą musieli wrócić do swoich zajęć. W końcu, żadne z nich nie powiedziało na głos tego co teraz chodziło mu po głowie. Czy byli parą? Nigdy nie miał dziewczyny, więc nie wiedział jak to jest. Nigdy też nikogo nie całował, no poza tym jednym razem ale Trix tego nawet nie mogła pamiętać. A plotki, przeżył gorsze rzeczy.
Chwycił jednak delikatnie jej dłonie rozluźniając jej uścisk wokół siebie.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Nie Kwi 29, 2018 5:30 pm   
   <Multikonta: --


Zaśmiała się cicho na jego słowa. Nie spodziewała sie, że usłyszy od niego coś takiego, jednak nie zamierzała narzekać. Wtuliła się w niego mocniej i przymknęła powieki.
- Nie wiem... W sumie... - Puściła go, gdy złapał ją za dłonie. Czuła, że chłopak próbuje uwolnić się z uścisku. Odsunęła się trochę i spojrzała na niego.
Cóż, miał rację. Żadne z nich tego nie powiedziało i żadne z nich nie było pewne co do uczuć drugiej osoby. Komplikowało to bardzo sytuację, ale Trix nie miała odwagi poruszyć tego pierwsza. Bała się rozczarowania.
- Chcesz obejrzeć szkołę? Znaczy, no nie całą. - W jeden dzień nie daliby rady, nawet się nie łudziła. Szkoła była zbyt duża i miała zbyt wiele sekretów.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 86
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pon Kwi 30, 2018 10:49 am   

Zrobiło się mu przyjemnie gdy się przytuliła do niego. Nie rozluźnił jej uścisku z niewygody. Myślał, że faktycznie chce już stąd iść. Nie miało to nic wspólnego z wątpliwościami jakie miał odnośnie ich relacji. Zresztą nawet o tym nie myślał. Cieszył się obecną sytuacją.
Chętnie...Mówiąc to zrobił jej nieco miejsca tak by mogła go poprowadzić. Zazwyczaj tak to wyglądało, dreptał wydeptanym przez nią szlakiem. Choć tym razem przez myśl przeszło mu, że może powinien trzymać ją za rękę. Co jeśli tego oczekuje?
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 83
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Wto Maj 01, 2018 11:22 pm   
   <Multikonta: --


Nie oczekiwała tego, w końcu żadne z nich nie zapytało, nie wspomniało o czymś takim, mimo że obu chodziło to po głowie. Nie wiedziała, czy chłopak tego chce, czy może wręcz przeciwnie. Mógł chcieć uchodzić za wolnego i wykorzystać czas jaki mu pozostał do ślubu. Choć teoretycznie ślub wcale nie musi nic zmienić, w końcu nie zamierzała go kontrolować. Ufała mu, ale jak będzie rzeczywiście to się okaże.
Uśmiechnęła się i ruszyła do wyjścia z lochów. Zaczną chyba od Wielkiej Sali, a potem się zobaczy. Zależy też na co Alex będzie miał ochotę.

//zt
 
     

Lidia Witness
VI Rok | Prefekt Slytherinu
Dołączyła: 19 Maj 2018
Posty: 90
Wiek: 16 lat
Krew: czysta
Pupil: czarny kot Loki
Różdżka: głóg, włókno z serca smoka, 12 i 3/4 cala, dość giętka
Ekwipunek: różdżka, kilka wsuwek, wisiorek od siostry
Sakiewka: 15 galeonów
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 16
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 4
Wysłany: Pią Cze 29, 2018 11:34 pm   
   <Multikonta: Kwiecień


To może być najgłupszy pomysł na jaki wpadła. Nigdy nie próbowała być jakoś bardzo na przekór regulaminom, nie należała do typów osób, które muszą jednego wieczora złamać każdą możliwą zasadę. Jedyny punkt Hogwarckiego regulaminu, który był przez nią regularnie łamany to ten, który mówił o konieczności szanowania innych uczniów. Ślizgonka oczywiście nie umiała traktować równo czystokrwistych i szlam, Ci drudzy zawsze byli dla niej kimś gorszego sortu. Dlatego też adrenalina buzowała w jej żyłach. Okej, szlajanie się po korytarzach po ciszy nocnej to jedno, ale włam do składzika ze składnikami eliksirów był prawdopodobnie czymś więcej niż "wykroczenie". Kradzież nie przystoi młodym damom, to fakt, ale tym razem gra była warta świeczki. Potrzebowała odurzających substancji, żeby wprowadzić się w stan o którym mówiły notatki czarownicy z pubu i nie zamierzała marnować kilku tygodni na znalezienie apteki czy sklepu, które takie rzeczy sprzedają. Kantorek profesor od eliksirów był dla niej idealnym rozwiązaniem.
Sunęła powoli korytarzem wyglądając na tylko trochę inaczej niż zwykle. Jedynie wnikliwy obserwator mógłby zauważyć na jej twarzy oznaki zmartwienia, czy strachu. W końcu nie bez powodu trafiła do domu węża, tutaj liczy się spryt, a wykrycie jej dramatycznego włamania nie skończyłoby się dobrze niezależnie od powodów. Ba, była przekonana, że wymówka typu "chciałam nawdychać się oparów z korzenia plengentinki żeby zobaczyć moją zmarłą półtora roku temu siostrę" nie przyniosłaby jej żadnej korzyści.
Podchodząc do drzwi rozejrzała się po korytarzu. Czysto. Szybko wyciągnęła różdżkę i celując w zamek rzuciła zaklęcie otwierające. Po chwili coś kliknęło i pociągnęła za klamkę. Chyba się udało. Zadowolona odrzuciła włosy i odłożyła różdżkę do kieszeni. W końcu znajdzie coś, co pomoże jej porozmawiać z An.
_________________

 
     

Nathan Reeve
Uczeń | V rok
Dołączył: 30 Kwi 2018
Posty: 69
Wiek: 15 lat
Krew: mugolska
Różdżka: pióro feniksa, 12 cali, dąb, giętka
Ekwipunek: różdżka, drobniaki w kieszeni, kieszonkowe wydanie "Gatunków smoków w Wielkiej Brytanii i Irlandii", ołówek (często zatknięty za ucho), czekoladowa żaba (od Lidki <3)
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 13
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 5
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pon Lip 02, 2018 11:26 pm   
   <Multikonta: --


Znowu zapomniał o kolacji.
A to wszystko przez transmutację! Na lekcji, która skończyła się jakieś trzy godziny temu dalej ćwiczyli zaklęcie przemieniające żabę w kubek. Nate zwykle nie miał większych problemów z tym właśnie przedmiotem, większość zaklęć opanowywał całkiem szybko, jedynie nad pojedynczymi musiał spędzić trochę więcej czasu, jednak i one w końcu mu wychodziły. Teraz jednak, mimo, że naprawdę starał się zamienić tę durną żabę w jeszcze durniejszy kubek, to jak na złość jego naczynie wciąż cicho rechotało. Od tygodnia ćwiczył to zaklęcie prawie co wieczór, jednak jedynym postępem jaki zrobił było sprawienie, że jego kubek w końcu nie skakał po całym stole na krótkich, żabich nogach.
Po dzisiejszych zajęciach z transmutacji udało mu się wyprosić u profesor Harvin, żeby mógł zostać w sali po lekcji i poćwiczyć to zaklęcie. No i zasiedział się. Początkowo planował spędzić nad tym może z godzinę, w końcu miał jeszcze dzisiaj do napisania wypracowanie na eliksiry. Zaklęcie Ranalanx pochłonęło go jednak całkowicie. Zanim zdążył zauważyć, minęło już dobre kilka godzin. Z pracy wyrwał go dopiero gwar dochodzący z korytarza - jakaś większa grupa Puchonów zmierzała w stronę swojego pokoju wspólnego, rozprawiając o tym co było na kolacji.. Dopiero wtedy Nathan spojrzał na zegarek. Uświadomiwszy sobie która jest godzina i w jak bardzo czarnej dupie jest z esejem na jutrzejsze eliksiry, szybko zgarnął swoje rzeczy do torby i ruszył korytarzem w kierunku wyjścia z lochów.
Szedł szybko przed siebie, wciąż przeklinając w myślach swoje własne gapiostwo. Nie zwracał uwagi nawet na to, że zaczęło mu dość głośno burczeć w brzuchu. Trudno, w dormitorium powinien mieć schowaną jakąś czekoladę, a bardzo nie chciał zarywać dzisiaj nocki nad wypracowaniem z eliksirów.
Lochy były tak puste, że Nate miał wrażenie, że jest wręcz w stanie usłyszeć echo, jakim odbijają się jego kroki. Po kilku minutach dotarł do rozwidlenia. Tutaj powinien skręcić w lewo, a po chwili dotrze do schodów prowadzących do wyjścia z lochów. Po prawej stronie natomiast znajdowała się klasa eliksirów.
Chłopak już miał skręcić w lewo, kiedy coś usłyszał. Jakby czyiś szept, a zaraz potem ciche, metaliczne szczęknięcie dochodzące z miejsca, które o tej porze powinno być już opustoszałe, z klasy eliksirów.
Nathan z zaciekawieniem spojrzał w tamtym kierunku. W nikłym świetle pochodni zdołał dostrzec sylwetkę uczennicy w szkolnej szacie w barwach Slytherinu. Kiedy zarejestrował burzę czarnych loków, już wiedział z kim ma do czynienia. Uśmiechnął się pod nosem, powoli kojarząc fakty - dziewczyna stała przed wejściem do składziku, w którym trzymane były te cenniejsze bądź bardziej niebezpieczne składniki do eliksirów i upychała do kieszeni coś, co musiało być różdżką. Takie zachowanie jednak nie pasowało do Lidki. O ile Ślizgonka bywała złośliwa i traktowała innych z nieukrywaną wyższością, to raczej trzymała się z dala od łamania szkolnego regulaminu. A włamanie do zamkniętego na klucz składziku ze składnikami do eliksirów z pewnością pod to podpadało.
Chociaż logika nakazywała mu wracać szybko do wieży Ravenclawu i brać się za zaległe eliksiry, to Nate nie mógł sobie odpuścić takiej okazji. Oparł się bokiem o zimną ścianę korytarza, krzyżując ręce na piersi.
- No proszę, proszę... - rzucił cicho, uśmiechając się złośliwie. - Pisemne pozwolenie na skorzystanie z tych zapasów chyba nie wymaga otwierania drzwi zaklęciem, prawda?
_________________


stay curious.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom







over-undertale











Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 9