► Pilnie poszukujemy nauczycieli Obrony przed Czarną Magią, Zielarstwa, Astronomii, Numerologii, Starożytnych Run, Zaklęć, Quidditcha oraz Historii Magii!
► Trwają zapisy do klubu pojedynków!
► Lekcja eliksirów zakończona!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

126
125
110
103

Luty 2000r.
Pełnia: 16-18.02 (10-13.05)
Wielka Brytania tonie w zwałach śniegu. Zaspy utrudniają transport miejski, a rzeki i jeziora pozostają skute lodem. W dzień ok. -8'C, w nocy jeszcze mroźniej, ok. -14'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Pub
Autor Wiadomość

Dołączył: 26 Sty 2014
Posty: 59
Wiek: 42 lata
Krew: czysta
Pupil: sowa - Homer
Różdżka: kasztanowiec, kieł widłowęża, 11 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 30
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 30
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 40
Z. defensywne: 40
Miotlarstwo: 30
Wysłany: Nie Kwi 15, 2018 9:37 pm   

Nie, nie miał nic przeciwko towarzyszce podczas tej przerwy w pracy. Deryl co prawda mocno przywyknął już do samotności i wieczory spędzane w pojedynkę nie były dla niego niczym nowym. Czasem wręczył był zdziwiony tym, iż przyszło mu czas spędzić z kimś innym. Tak jakby przez życie już cały czas miał iść sam. Nie miał więc nic przeciwko, ale i nigdy nie nalegał. Zdawał sobie sprawę, że ludzie byli zabiegani, wszędzie i zawsze się śpieszyli, każdy miał swoje sprawy na głowie, a teraz nawet i pogoda nie sprzyjała takim przypadkowym pogawędkom. Dziewczyna więc w żaden sposób się nie narzucała i to bez względu na to jaki miał być przedmiot tej rozmowy. Czy chodziło o coś związanego z jego pracą, czy nie... takie podejście nie było niczym dziwnym. Zdarzało się, że ludzie go zaczepiali tak po prostu, pytając o to czy złapano już tego i tego śmierciożercę, co z taką i taką sprawą, a czy słyszał coś o tym i o tym... tak bywało, przyzwyczaił się.
- Wciąż na wolności. Szukamy go, ale kto wie gdzie on się ukrywa. - pokręcił głową, bo sam był zawiedziony tym, że przez tyle czasu nie udało im się pochwycić Harvina, a wszystkie poszlaki wydawały się wywodzić ich w pole podobnie jak ten śmierciożerca, który jakby zapadł się pod ziemię.- Ale spokojnie, Hogsmeade jest teraz lepiej strzeżone. - zapewnił, bo domyślał się, że barmanka może też martwić się o swoje miejsce pracy jak i swoje bezpieczeństwo.- Poza tym... byłby idiotą gdyby wpakował się do Czarnego Kota. Dla niego to samobójstwo. Za szybko by go obezwładniono. - wyjaśnił, przytykając znów kieliszek do ust i po chwili czując przepływający przez gardło ostry posmak alkoholu.
 
     

Dołączył: 22 Sty 2014
Posty: 67
Wiek: 25 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Miłka
Różdżka: heban, pióro znikacza, 12,5 cala, elastyczna
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 25
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Kwi 19, 2018 9:39 pm   

Ach, czyli jeszcze go nie złapali! Harvin musiał naprawdę dobrze się ukrywać skoro nawet aurorzy po takim czasie nie byli w stanie go wyśledzić. Willow zdawała sobie sprawę, że na pewno robią wszystko co mogą, żeby w końcu go pochwycić, ale ten śmierciożerca był wyjątkowo zmyślny i przebiegły. Barmanka chyba jeszcze nigdy nie stanęła z nim twarzą w twarz, ale szczerze mówiąc wolałaby tego nie robić. Chyba umarłaby od razu ze strachu.
- Można by pomyśleć, że pojawienie się śmierciożercy w Hogsmeade teraz to też prawie samobójstwo. - odpowiedziała Derylowi.- Ale on to zrobił... w takim miejscu. Przecież świat czarodziejów już nie jest przychylny takim jak on... każdy mógł go zaatakować, wydać... a jednak wpakował się w miejsce pełne wrogich mu osób i to jeszcze tak blisko Hogwartu. - pokręciła głową w zamyśleniu, bo dla niej wydawało się to niezrozumiałe, ale... widać coś w postępowaniu tego osobnika musiało być na rzeczy.- Myślisz, że czegoś tam szukał? - wpadło jej do głowy.
Znowu napiła się swojego alkoholu, przelotnie rzucając okiem na lokal, bo akurat kolejny gość wchodzący do środka, wpuścił trochę zimnego powietrza z zewnątrz.
- A tak w ogóle to słyszałam, że w Hogwarcie też różne dziwne rzeczy się dzieją. Może ma tam jakąś wtykę? Jakby się tak nad tym głębiej zastanowić... - zmarszczyła brwi, bo coś ją na gdybanie wzięło, a to było tak w ogóle naprawdę intrygujące! Chociaż z drugiej strony chyba równie niepokojące bo jeśli coś złego będzie się działo w Hogwarcie, to może się to roznieść na pozostałą część świata czarodziejów.
 
     

Dołączył: 26 Sty 2014
Posty: 59
Wiek: 42 lata
Krew: czysta
Pupil: sowa - Homer
Różdżka: kasztanowiec, kieł widłowęża, 11 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 30
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 30
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 40
Z. defensywne: 40
Miotlarstwo: 30
Wysłany: Pon Kwi 23, 2018 10:03 am   

- I jeszcze wyszedł z tego cało. - parsknął może trochę niemiłym tonem, jednak zdawał sobie sprawę, że barmanka może mieć rację, bo skoro ten śmierciożerca odważył się na taki krok, kto wie do jakich jeszcze działań jest zdolny. Normalnie można by to uznać za głupotę, ale jakimś cudem jemu się udało, co nie tylko osobiście drażniło Deryla, ale także kompromitowało aurorów oraz Ministerstwo.
- Nie wiem, trudno powiedzieć czego mógł szukać w Hogsmeade... znajomych już tam nie znajdzie, wioska jest pod kontrolą. Może... może to z uwagi na siostrę? Ma w Hogwarcie, ale to tylko bezsensowne gdybanie. Drążenie co siedzi w głowie komuś takiemu jak on może nas doprowadzić co najwyżej do szaleństwa. - westchnął ciężko.
Omiótł wzrokiem Dziurawy Kocioł. Nawet to miejsce się zmieniło. Deryl już trochę przeżył. Pamiętał jak ten lokal wyglądał przed tym jak zapanowali śmierciożercy, pamiętał jak wyglądał gdy opanowali oni najważniejsze instytucje i teraz... a jednak w ludziach wciąż tkwił niepokój. Uzasadniony, to jasne. Jak tu się nie bać jak jeden śmierciożerca jest w stanie narobić tyle kłopotów.
- Nie wiążemy tych spraw razem. - odpowiedział Willow, mimowolnie bawiąc się szklanką alkoholu w dłoni i obracając ją w palcach.- Ale Hogwart zawsze był łakomym kąskiem. - przyznał, bo właściwie władza nad szkołą pozwalała na szerokie wpływy nie tylko w samym zamku, ale również poza nim, jednak... Harvin chyba nie miał aż takich zapędów.
Do pubu wcisnął się jakiś szary kocur, który pomiałkując wybrał sobie ich za cel swoich żebrów i usiadł akurat przy ich stoliku na podłodze.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom



Vampire Diaries

SnM: Naruto PBF

www.zmiennoksztaltni.wxv.pl





Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 9