► Poszukujemy nauczycieli Astronomii, Mugoloznastwa oraz Historii Magii! Mile widziani śmierciożercy oraz aurorzy!
► Trwa lekcja OPCM w klasie na I piętrze!
► Rozpoczęła się lekcja Wróżbiarstwa!
► Ukończono spisywanie forumowej Kroniki oraz Hali Sław. Niewielkie zmiany w organizacji zaakceptowanych podań o genetykę.
► Trwają zajęcia z miotlarstwa na boisku quidditcha!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

131
135
110
113

Marzec 2000r.
Pełnia: 15-17.03 (13-15.07)
Mrozy coraz mniejsze, a warstwy śniegu coraz szybciej się topią, pozwalając wyjść na wierzch pierwszym, zielonym pędom. W dzień ok. 4'C, w nocy ok. -3'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Korytarz
Autor Wiadomość

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2435
Poziom życia: 100%
Wysłany: Sob Mar 17, 2018 9:51 pm   

Kiedy zaklęcie krukonki przestało działać, poświata zniknęła. Nie wiadomo jednak jaka magia kryła się w tym fragmencie muru, a pomysły panny Berenice nijak nie zmierzały do zdemaskowania prawdy. Żadne z jej podejść nie zakończyło się sukcesem, a ściana nadal pozostała tylko ścianą. Cokolwiek się w niej kryło, była to więc magia szczególnie zmyślna i przebiegła. Tak jak tylko zmyślny i przebiegły potrafił być sam Hogwart.
I chociaż fizycznie nikt się nie pojawił na korytarzu na siódmym piętrze, to zagościła tam zjawa znana krukonce. Płochliwa materia niecielesna, przyglądała się z oddali poczynaniom uczennicy, stojąc w korytarzu w odległości takiej od dziewczyny jakby w każdej chwili mogła się wycofać i zniknąć. Szara Dama była istotą raczej mało rozmowną, jednak z racji tego, że była rezydentką i duchową opiekunką Ravenclawu przed uczniami tego Domu nie uciekała od razu. Niestety w przypadku uczniów z pozostałych Domów, bywało tak, że niektórzy przez cały okres nauki nigdy nie widzieli jej na oczy. Jakby kryła się przed całą społecznością, wychodząc do świata, tylko gdy mogła służyć pomocą podopiecznym swojej matki.
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     

Berenice Lemaire
Uczeń | VI Rok
Dołączyła: 21 Sty 2018
Posty: 25
Wiek: 16
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Egida
Różdżka: Oliwka, pióro memortka, 10.75 cala, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka, mix różnych książek
Sakiewka: 15g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 8
Zielarstwo: 2
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 12
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 22
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Nie Mar 18, 2018 1:24 am   
   <Multikonta: Ana Fawley


Wyglądało na to, że jej próby zakończyły się fiaskiem i zaowocowały jedynie uczuciem rozczarowania. Berenice westchnęła cicho pod nosem, choć coś z tyłu głowy mówiło jej, że mogła się tego spodziewać. Gdyby magia tajnych pomieszczeń, przejść, czy cokolwiek to było, była tak prosta, ktoś opierając się o ścianę dawno wpadłby w portal. A może to po prostu było złe miejsce i wcale nie stanowiło rozwiązania zagadki?
Nie mogła jednak odejść i szukać dalej, nie upewniwszy się, czym była ta poświata na ścianie. To byłoby naprawdę głupie wyjście, skoro już wiedziała, że coś tam jest. Albo było. Zadała sobie pytanie, czy magia w tym miejscu jest zjawiskiem permanentnym. Skierowała różdżkę w stronę murów jeszcze raz i powtórzyła zaklęcie, aby się upewnić.
- Videre Visum.
Jej koncentracja nie trwała jednak długo, bo właśnie w tym momencie spostrzegła Szarą Damę. Patrzyła na nią przez chwilę i obie stały tak w milczeniu. Panna Lemaire była zdziwiona, że duch się jej pokazał. Ich spotkania zawsze były niezręczne. Z opowieści innych uczniów Berenice wywnioskowała jednak, że zetknięcie się z Szarą Damą było niezręczne dla wszystkich i dawno temu zaakceptowała ten stan rzeczy.
- Heeeeej... - odezwała się w końcu, machając nieśmiało ręką.
Mogę wyjaśnić... ~ miała dodać, w obawie, że zjawa powiadomi o jej eskapadzie nauczycieli. Z drugiej strony - nie wiedziała nawet, ile duch widział i podejrzewał. Mogę wyjaśnić, czemu macam ścianę?.. Non, ça sonne bizarre.
_________________
"La vérité vaut bien
qu’on passe quelques années
sans la trouver."
 
     

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2435
Poziom życia: 100%
Wysłany: Nie Mar 18, 2018 9:52 pm   

Po ponownym rzuceniu przez krukonkę zaklęcia, mogła się ona upewnić, że "magia" jaka kryła się w akurat tym i tylko tym odcinku ściany nie był magia przypadkową, która zniknęła nagle, bo jaśniejąca poświata pojawiła się dokładnie w tym samym miejscu. Na chwilę, bo na skutek pojawienia się zjawy, uczennica przerwała koncentrację wymaganą do utrzymania efektu tego czaru, ale jednak. Szara Dama bez słowa przyglądała się poczynaniom młodej adeptki magii. Przeniosła wzrok na poświatę, która pojawiła się we fragmencie muru i utkwiła w nim spojrzenie nawet pomimo faktu, że blask zniknął. Jak zwykle sprawiała wrażenie zamyślonej i przygnębionej.
- Tam gdzie wszystko można znaleźć. - odezwała się głosem cichym, przygaszonym, ale równocześnie dobrze słyszalnym na tym pustym korytarzu.- Chociaż nie każdy potrafi znaleźć to miejsce. Czego chcesz od Pokoju Wchodź-Wychodź? - zapytała, wprost już spoglądając na krukonkę, chociaż nie drgnęła nawet ze swojego miejsca jakby nie ryzykując zbliżania się, aczkolwiek... sukcesem można już uznać to, że nie uciekła od razu przy spotkaniu z uczennicą.
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     

Berenice Lemaire
Uczeń | VI Rok
Dołączyła: 21 Sty 2018
Posty: 25
Wiek: 16
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Egida
Różdżka: Oliwka, pióro memortka, 10.75 cala, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka, mix różnych książek
Sakiewka: 15g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 8
Zielarstwo: 2
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 12
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 22
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pią Mar 23, 2018 3:42 pm   
   <Multikonta: Ana Fawley


Krukonka stała przez chwilę w osłupieniu, kiedy po słowach Heleny wszystko zaczynało układać się w logiczną całość. Można było niemal zobaczyć trybiki obracające się wewnątrz maszynerii jej mózgu. Czyli nie znalazła kanału, którego szukała, ale może znalazła coś lepszego. Wchodź-Wychodź?
- Chcesz mi powiedzieć, że... że tutaj jest Pokój Życzeń? Czy on nie jest ruchomy? - zapytała ściszonym głosem, spoglądając tępo w kawałek ściany.
Ale to nie tego szukała. Może jednak? "Zablokujcie Pokój Życzeń." Te słowa z listu Kingsleya odbijały się teraz w jej głowie raz za razem. Może zgadła za pierwszym razem, że miał on coś wspólnego z tajnym przejściem i niepotrzebnie odrzuciła jego poszukiwania. Z drugiej strony, właśnie dzięki temu być może go znalazła. A może sam dał się znaleźć, skoro był odpowiedzią na jej potrzeby? A może to w ogóle jest zły trop i wpędza samą siebie w kozi róg złudzeń? Może w poszukiwaniu ekscytującego wyjścia umyka jej logika zdarzeń?
Potrząsnęła gwałtownie głową, powstrzymując się od samo-spoliczkowania. Chciało jej się krzyczeć.
Za dużo nieistotnych pytań, za mało działania. Weź się w garść.
Zrobiło jej się wstyd na myśl, co musiała pomyśleć o niej przyglądająca się Szara Dama. Teraz jednak spojrzała na nią z determinacją w szarych oczach, jak gdyby wcale nie przejmowała się minionym załamaniem, i odpowiedziała.
- Chcę odpowiedzi. Szukam motywów stojących za ostatnimi... podejrzanymi wydarzeniami w szkole i osób, które są za to odpowiedzialne. Wiedzy.
Zrobiła trzy kroki w stronę zjawy, ale zaraz zawróciła.
- Tylko jak się tam dostać? - zapytała, ponownie przechodząc wzdłuż muru i smagając dłonią cegły. Jeszcze raz zawróciła, by zbadać ścianę. Przeszła tak jeszcze parę razy obok miejsca, w którym wcześniej pojawiła się poświata, ze zmarszczonymi brwiami poszukując jakiejkolwiek nieregularności lub obluzowania, które wskazywałyby na ukryte drzwi. Nie miała pojęcia, że nie tak działał pokój.
_________________
"La vérité vaut bien
qu’on passe quelques années
sans la trouver."
 
     

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2435
Poziom życia: 100%
Wysłany: Sob Mar 24, 2018 12:35 am   

- Tak tez jest nazywany. - odpowiedziała Szara Dama i pokręciła głową zapewne mieszcząc w tym geście całą przeczącą odpowiedź na to czy komnata ta jest bardzo ruchliwa i lubi się przemieszczać, tak jak to czasem lubiły robić klasy w Hogwarcie.
Zjawa nie reagowała, postawa tego ducha w ogóle wydawała się dość nienaturalna, nawet jak na istotę już niematerialną, ale kto kojarzył rezydentkę Ravenclawu ten doskonale wiedział, że nie jest ona aż tak jaskrawym gościem szkoły jak Prawie Bezgłowy Nick, chętnie wdający się w pogaduszki z uczniami czy surowy Krwawy Baron. Szara Dama po prostu była. Była skupiona, niezmienna i wiecznie wyglądająca na smutną.
- Ukazuje się tylko tym, którzy go naprawdę potrzebują. Sądzono, że został zniszczony w czasie Bitwy o Hogwart, ale to nieprawda. - zamilkła.- Sprecyzuj swój cel - zjawa zaczęła się oddalać, jakby płochliwie... czymkolwiek spłoszona czy to może zbliżającym się innym uczniem czy może perspektywą mówienia o tym, o czym wcale nie chciałaby wspominać.- W Hogwarcie dzieje się wiele niepokojących rzeczy. Zbyt wiele. -dodała cicho, oglądając się za siebie, po czym zniknęła niemal rozpływając się w powietrzu.
Ścina przed którą przechadzała się krukonka najwyraźniej była dość nieugięta, ale cóż się dziwić... nie każdy powinien mieć dostęp do tak szczególnej komnaty. Mury nie zawierały żadnych nierówności, brak śladów jakiś tajemniczych dźwigni, nawet cienkiej szpary nie było ani pochodni służącej za drążek do uruchomienia mechanizmu sekretnego przejścia. Ale skoro działała tu magia...
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     

Berenice Lemaire
Uczeń | VI Rok
Dołączyła: 21 Sty 2018
Posty: 25
Wiek: 16
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Egida
Różdżka: Oliwka, pióro memortka, 10.75 cala, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka, mix różnych książek
Sakiewka: 15g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 8
Zielarstwo: 2
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 12
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 22
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 10:28 pm   
   <Multikonta: Ana Fawley


To wszystko zaczynało być bardzo surrealistyczne, nawet jak na świat magii. Berenice przepełniało jednak całkiem przyjemne uczucie, wyjątkowo niepasujące do sytuacji, w jakiej się znalazła, a które można było opisać jako pobudzoną ciekawość. W końcu nauczyła się dziś czegoś praktycznego. Zaraz jednak ogarnęła ją gorączkowa potrzeba rozwiązania zagadki. Czas uciekał, a jej wydawało się, że utknęła w martwym punkcie. Kiedy Szara Dama zaczęła znikać, Krukonka gwałtownie zwróciła się w jej stronę.
- Poczekaj! Dlaczego mi pomagasz? - niemal krzyknęła, wyciągając w jej stronę rękę, ale zjawa już zniknęła.
Taka kurtuazja nawet ze strony opiekuńczego ducha Domu była czymś niespotykanym, a już zwłaszcza jeśli tym duchem była Dama. Panienka Lemaire nie miała jednak czasu się zastanawiać nad tym, czy nagła dobroć Heleny spowodowana była troską o dobro szkoły, czy może Szara Dama w głębi duszy zawsze była tak troskliwa.
Zbyt wiele niepokojących rzeczy...
"Sprecyzuj swój cel". Tak powiedziała, czyż nie? Berenice, pozostawiona sama sobie, westchnęła. Czuła się bardzo głupio i byłaby zażenowana, gdyby jej domysły okazały się błędne i ktoś był tego świadkiem, ale teraz nie była pora na pielęgnowanie dumy.
Szesnastolatka zaczęła nerwowo chodzić wzdłuż korytarza, w tę i we w tę, jak to miała w zwyczaju gdy intensywnie myślała lub rozmawiała przez telefon.
- Chcę... chcę odkryć tajne przejście śmierciożerców - mruknęła cicho, ledwie słyszalnym głosem, coraz bardziej nieprzekonana.
_________________
"La vérité vaut bien
qu’on passe quelques années
sans la trouver."
 
     

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2435
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Mar 28, 2018 1:11 am   

Gdyby to było takie proste, zapewne Pokój Życzeń zostałby zdemaskowany przy pierwszej lepszej sposobności jako wylęgarnia tajnie działających śmierciożerców, którzy traktują tą magiczną komnatę niczym swoją bazę wypadową. Coś jednak krukonka w ten sposób uzyskała, tylko trudno od razu zdefiniować efekt, bo ściana zaczęła jakby zmieniać kształt. A raczej powierzchnia tej ściany. Początkowo typowy dla tej części szkoły mur zaczął jakby zmieniać swą strukturę z kamiennej na drewnianą, by zaraz potem na ścianie wytworzyły się drewniane wrota. Nie prezentowały się zbyt zachęcająco i mogły się kojarzyć z drzwiami starych, opuszczonych rezydencji, które lata świetności miały już za sobą. A jednak były to drzwi. Z ozdobną kołatką w kształcie dwóch liści laurowych oraz dość mocarnie wyglądającym uchwytem, który zapewne służył do otworzenia przejścia.
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     

Berenice Lemaire
Uczeń | VI Rok
Dołączyła: 21 Sty 2018
Posty: 25
Wiek: 16
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Egida
Różdżka: Oliwka, pióro memortka, 10.75 cala, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka, mix różnych książek
Sakiewka: 15g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 8
Zielarstwo: 2
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 12
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 22
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Śro Mar 28, 2018 1:36 am   
   <Multikonta: Ana Fawley


Obserwowała w ciszy, jak mur przemienia się w drzwi. Zamrugała kilka razy, szczerze zdumiona, że udało jej się coś osiągnąć. Będzie musiała się oswoić z działaniem tej części zamku. Teraz jednak stała naprzeciw drewnianych wrót i czuła, jak nogi powoli się pod nią uginają. Drzwi wyglądały dość przerażająco, ale nie miała czasu zmieniać zdania. A nuż Pokój to wyczuje i schowa przejście? O ile to w ogóle było przejście, bo panna Lemaire wciąż podchodziła nieufnie do przybranego obrotu spraw.
Przyjrzała się bramie. Przyszło jej do głowy, że jej wygląd może nie być tylko kwestią mrocznego designu, choć wizja Śmierciożerców kłócących się o wyjątkowo dramatyczny wystrój na chwilę dodała jej odwagi. Odchrząknęła, czując, jak jej gardło robi się suche i rozejrzała się po korytarzu. Musiała działać, zanim skończą się lekcje i ktoś się pojawi. Złapała za metalowy uchwyt i z całej siły spróbowała otworzyć drzwi.
_________________
"La vérité vaut bien
qu’on passe quelques années
sans la trouver."
 
     

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2435
Poziom życia: 100%
Wysłany: Pią Mar 30, 2018 10:00 pm   

Gdy krukonka otwierała drzwi w powietrzu rozszedł się piskliwy dźwięk starych zawiasów, jakiego pewnie można by się spodziewać po nie jednej zrujnowanej posiadłości. Pomieszczenie widoczne na pierwszy rzut oka wydawało się dość rozległe, przypominało staromodny salon z jakiejś rezydencji czy willi. Widać było kamienny kominek przylegający do jednej ze ścian, w którym trzaskały płomienie ognia. Przed kominkiem wyłożony był ozdobny dywanik upstrzony zielonymi wzorami wijącymi się w kształtach nasuwających na myśl liście laurowe. Obok znajdowała się biblioteczka wypełniona po brzegi starymi książkami, na których już dawno osiadł kurz. Na ścianach wisiały reprezentacyjne portrety okute w złote ramy, w sąsiedztwie znajdował się stół z dekoracyjnie wywiniętymi rogami i kilkoma krzesłami do kompletu. To co było widać przywodziło na myśl komnatę w bogatej rezydencji należącej pewnie do jakiegoś zamożnego i tradycyjnego rodu czarodziejów. Pomieszczenie rozchodziło się w obie strony otaczając kamienny filar znajdujący się w jego centrum. Chociaż początkowo miejsce to wypełniała cisza, gdzieś zza tej centralnej kolumny dało się słychać dźwięki rzucanych na boki garnków, patelni i innego kuchennego oprzyrządowania.
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom







over-undertale



Eclipse







Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9