► Pilnie poszukujemy nauczycieli Obrony przed Czarną Magią, Zielarstwa, Astronomii, Numerologii, Starożytnych Run, Zaklęć, Quidditcha oraz Historii Magii!
► Trwają zapisy do klubu pojedynków!
► Lekcja eliksirów zakończona!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

126
125
110
103

Luty 2000r.
Pełnia: 16-18.02 (10-13.05)
Wielka Brytania tonie w zwałach śniegu. Zaspy utrudniają transport miejski, a rzeki i jeziora pozostają skute lodem. W dzień ok. -8'C, w nocy jeszcze mroźniej, ok. -14'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Beatrix Black
Autor Wiadomość

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 34
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Nie Mar 25, 2018 6:25 pm   Beatrix Black
   <Multikonta: --


1. Imiona: Beatrix Erin Ariela
2. Nazwisko: Black
3. Wiek: 17lat (urodzona 13 maja 1983r)
4. Charakter: Od dziecka wychowywana była na pannę z dobrego domu, z którego przecież pochodziła. Choć jej rodzina nigdy jednoznacznie nie poparła Voldemorta, odznaczali się takimi cechami jak niechęć do mugoli, czy traktowanie z wyższością osób, które nie miały szczęścia urodzić się w rodzinie o nieskazitelnie czystej krwi, a w szczególności szla… mugolaków. Takie poglądy też wpoili Trix. Nie oznacza to oczywiście, że nie potrafi się zachować i dostosować do sytuacji, czy okazuje swoją niechęć nie patrząc na okoliczności. Jest wystarczająco inteligentna, by wiedzieć kiedy jej się to opłaca, a kiedy lepiej grać. Bywa zimna i wyrachowana, ma osobie wysokie - może nawet trochę za wysokie – mniemanie, choć wąskie grono jej bliskich, składające się z zaledwie trzech osób, postrzega ją trochę inaczej. Potrafi być też ciepła i cierpliwa, niewielu jednak miało okazję tego doświadczyć. Często miewa humory i zdarza jej się być opryskliwą. Należy do osób, które nie uzewnętrzniają swoich uczuć i niewielu potrafi powiedzieć o czym dziewczyna myśli. Przy tym o dziwo przyciąga ludzi, może to właśnie zasługa jej tajemniczości, a może nie ma to z tym nic wspólnego. Taka sytuacja jednak nie zawsze jej odpowiada, Trix lubi ciszę i czas który spędza w samotności. Zwykle poświęca się wtedy rysowaniu, bądź spędza długie godziny w towarzystwie zwierząt – głownie koni, czy to w stajni, czy podczas przejażdżek. Uważa, że zwierzęta są mniej fałszywe i zdecydowanie bardziej opłaca się posiadać ich przyjaźń niż ludzką. Jest bardzo ambitna, za wzór ma ojca, który jest jednym z najbardziej poważanych sędziów Wizengamotu, chciałaby kiedyś posiadać tyle kontaktów i być tak uzdolniona jak on. Jednak jeśli chodzi o jej ulubioną dziedzinę magii - eliksiry - tu wzorem jest dla dziewczyny matka, od której uczyła się od najmłodszych lat. Do celu mogłaby dążyć po trupach, ma jednak pewne hamulce i jeśli nie musi, woli unikać tej metody.
5. Wygląd: Patrząc na nią, na pewno nie powiedziałbyś, ze ma 17 lat. Wygląda zdecydowanie młodziej, na co z pewnością wpływa jej niski wzrost. Mierzy zaledwie 158cm, jest bardzo drobna, w dodatku ma alabastrową skórę i śliczne długie, rude, lekko kręcone włosy, sięgające jej za łopatki, co razem nadaje jej wyglądu porcelanowej laleczki. Zdecydowanie elementem najbardziej zwracającym uwagę jest spojrzenie jej dużych oczu o barwie głębokiej zieleni. Mimo swojej drobnej budowy wyraźnie widać zarysowaną talię. Matka natura obdarowała ją też niemałym, choć też nie jakoś nieprzeciętnie dużym biustem. Cechą charakterystyczną, o której jednak niewielu wie, jest niewielka blizna pod prawą łopatką. Ona sama czasem określa ją mianem jaskółki, bo taki kształt jej właśnie przypomina.
Lubi ubierać dopasowane stroje podkreślające jej wdzięki, choć równie dobrze czuje się w zwiewnych sukienkach, czy stroju do jazdy konno, pięknemu przecież we wszystkim ładnie. Swój niski wzrost często ukrywa za szpilkami i ubraniami, które optycznie wydłużają jej nogi, niewiele to jednak daje gdy musi narzucić na siebie szatę szkolną.
6. Skąd: hrabstwo Wiltshire
7. Czystość krwi: krystalicznie czysta
8. Stan majątkowy: bogaty
9. Rodzina:
Erastus Albaz Myron Black - ojciec. Pracuje jako sędzia Wizengamotu w Ministerstwie Magii. Człowiek o stalowych nerwach, cierpliwy i spokojny, choć jeśli już wyprowadzisz go z równowagi, to szczerze współczuję. Z zewnątrz wydaje się zimny, oschły i niedostępny, jest to jednak tylko zewnętrzne wrażenie, jakie wypracowywał sobie od dawna. Jest wyrachowany i dumny, w domu jednak pokazuje się z zupełnie innej strony. Okazuje się, że jest człowiekiem ciepłym o dużym poczuciu humoru, nadal jednak pozostaje przy tym głową arystokratycznej rodziny. Ponadto jest bardzo opiekuńczy względem córki i żony, choć murem stoi za tradycjami rodu i w tym temacie nie popuści nawet najbliższej rodzinie. Trix jest jego skarbem i oczkiem w głowie.
Lysandra Naomi Larissa Black z domu Nott - matka. Wychowywana na damę arystokratycznego pochodzenia i tę naukę przekazała córce. Jest wiecznie uśmiechnięta, nawet gdy coś ją trapi, tak samo opiekuńcza jak ojciec, przy tym jednak dużo surowsza jeśli chodzi o naukę. Dawniej pracowała w Ministerstwie Magii w Departamencie Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami jako szef Wydziału Zwierząt.
Tamara Karen Sophia Black - ciotka. Młodza siostra Erastusa. Niezwykle okrutna kobieta o sadystycznym charakterze. Upatruje w Beatrix swojej następczyni. Osoby, którą może nauczyć i wykreować na podobną sobie. Część swoich umiejętności z zakresu czarnej magii udało jej się przekazać Trix, która z zainteresowaniem uczyła się tego, do czego nie wszyscy, mogli mieć dostęp. Trix podziwiała ją za jej siłę i zdeterminowanie, oraz wiedzę jaką posiadała. To ona miła największy wpływ na obecne nieprzychylne poglądy Trix wobec mugolaków i mugoli. Należała do śmierciożerców i zniknęła po upadku Czarnego Pana. Najprawdopodobniej się ukrywa.
Magnus Gerald Henry Black – dziadek od strony ojca. Mężczyzna ponad wszystko ceniący czystość krwi i tradycję. Jedyny z dziadków Trix żyjący nadal. Mieszka w swojej starej posiadłości z dwoma skrzatami. Na starość zrobił się bardzo zrzędliwy, ale przy dziewczynie zupełnie zmienia swoje zachowanie. Stara się być dla niej jak mentor, dobry i łagodny, choć tak naprawdę zależy mu na wpojeniu dziecku swoich poglądów.
Erin Ayanna Clary Black z domu Yaxley - babka od strony ojca. Surowa kobieta o sztywnych poglądach. Swoje dzieci wychowała tak by szanowali tradycję. Żywiła wręcz nienawiść do mugoli i mugolaków, co udało jej się przekazać dzieciom, jednak jej szalone podejście przyjęła jedynie córka. Zmarła gdy Trix miała roczek.
Claude Felix Tony Nott – dziadek od strony matki. Ostry i surowy. Nie znosił żadnego sprzeciwu, a jeśli juz się jakiś pojawił surowo go karał. Stąd matka Trix, ma na plecach kilka szram, o których jednak wie jedynie jej mąż. Nienawidził mugolaków, ale szczególną niechęcią darzył zdrajców krwi. Służył Voldemortowi prawie od początku. Został zesłany do Azkabanu gdzie w krótkim czasie zmarł.
Ariela Lea Diane Nott z domu Rosier- babka od strony matki. Posiadała łagodne usposobienie, przez całe życie raczej pozostawała w cieniu męża aż do jego śmierci. Dopiero po tym zrobiła się bardziej towarzyska i chętna do kontaktów z innymi. Mieszkała z Erastusem i Lysandrą aż do swojej śmierci i pomagała w wychowaniu Trix.
10. Historia:
Urodziła się 13 maja 1983 roku w bardzo zamożnej arystokrackiej rodzinie. Erastus i Lysandra Black nadali córce imię Beatrix. Jej drugie imię pochodziło od babki od strony ojca, Erin Black, natomiast trzecie od babki od strony matki - Arieli Nott. Obie kobiety niestety już nie żyją, choć dziewczynce udało się poznać Arielę, ponieważ ta zmarła dopiero gdy Trix miała siedem lat.
Rudowłosa istotka (może jakieś pokrewieństwo z Wesley’ami… byle dalekie) od razu zawładnęła sercami obojga rodziców. Ojciec, będąc szanowanym sędziom Wizengamotu i spadkobiercom sporego majątku, miał wystarczająco pieniędzy by rozpieszczać Beatrix na wszelkie sposoby. I tak właśnie dziewczyna zawsze dostawała to co sobie wymarzyła, a wyobraźnię miała bujną. Na każdym kroku towarzyszyła jej niańka spełniająca zachcianki dziecka, gdy rodziców nie było w pobliżu. Chuchano na nią i dmuchano bardzo długo, ale w końcu trzeba było zacząć uczyć ją jak wygląda i wyglądać będzie jej przyszłe życie. W tym całym zamieszaniu, całe szczęście, znalazła się osoba z większą dozą zdrowego rozsądku, bo co by to było, gdyby Trix zażyczyła sobie stada jednorożców z buchorożcem na czele? Jej babka w porę zorientowała się, że dziewczynka jest oczkiem w głowie tatusia i widząc jak Erastus niczego nie potrafi jej odmówić, umiejętnie to wykorzystuje. Oczywiście nie robiła tego złośliwe, była po prostu wystarczająco inteligentna i sprytna by dobrze ocenić sytuację i obrócić ją na swoją korzyść. Kochała przecież rodziców, ale skoro miała okazję to dlaczego by jej nie wykorzystać? W dodatku jej zdolności magiczne dość szybko zaczęły się ujawniać, a ona niemal od razu zorientowała się, że może nimi świadomie kierować. Gdy tylko jej ojciec wydawał się nieprzekonany zrzucała coś, bądź powodowała inne z pozoru przypadkowe zdarzenia. Odwracało to uwagę Erastusa tylko na moment, ale był to wystarczający czas, by wybić go z toku myśli i uzyskać pozytywną odpowiedź. A jeśli dziewczynka podniosła jakąś ze strąconych rzeczy, jeszcze rosła w oczach ojca.
Mimo wrodzonych zdolności, Trix wcale nie zdawała się niechętna do nauki, nie służyło to u niej za wymówkę. Dziewczyna zaczęła się uczyć nawet wcześniej niż powinna. Ojciec dużo pracował, ale matka zrezygnowała z pracy gdy dowiedzieli się o ciąży i teraz przebywała w domu. Często warzyła jakieś eliksiry i zaszczepiła tę pasję u córki. Trix już od najmłodszych lat przyglądała się rodzicielce i zadawała mnóstwo pytań. Owocowało to rosnącą wiedzą dziewczynki, niesamowitą wręcz na jej wiek i wciąż rozwijającymi się umiejętnościami. Rodzice widząc jej zapał do nauki, zatrudnili kilku… nastu prywatnych nauczycieli z różnych dziedzin, nie tylko podstawowych. Uczoną ją nie tylko pod względem przyszłej nauki w Hogwarcie, ale także jako przyszłą żonę i damę z arystokratycznego rodu. Nauczano ją więc tańca, etykiety, gry na instrumentach, zasad organizowania bankietów, czy malarstwa i rysunku. Ze wszystkim radziła sobie wyśmienicie, jakby została stworzona do roli jaka jej przypadła, z jednym małym wyjątkiem – zupełnie nie wychodziło jej latanie na miotle. Niechętnie brała udział w tych zajęciach i w krótkim czasie zostały one zastąpione jazdą konną.
Gdy w wieku jedenastu lat odebrała od sowy list z Hogwartu ani trochę się nie zdziwiła. Pochodziła przecież z arystokratycznego czarodziejskiego rodu o krystalicznie czystej krwi i z długą tradycją, ponadto jej zdolności magiczne były niezaprzeczalne, a z samą magią miała styczność od urodzenia.
Zamek zrobił na niej niesamowite wrażenie, do tej pory myślała, że nie ma wspanialszej budowli niż dwór jej rodziny. Ceremonia przydziału trochę ją stresowała, niby była pewna gdzie trafi, bała się jednak zawieść rodzinę, która od pokoleń zajmowała miejsca przy stole Slitherinu. Z tego powodu gdy tylko nałożono na jej głowę tiarę, zaczęła cicho prosić o przydzielenie jej do domu węża.
W szkole okazała się bardzo popularna i szybko zyskała duże grono znajomych, na które składały się głównie dzieci z zaprzyjaźnionych rodów. Była jednak dość wybredna i nie wszystkich chętnych do siebie dopuszczała. W dodatku żadnego z nich nie nazwałaby swoim przyjacielem, kontakty jednak należałoby budować już od wczesnych lat szkolnych, mogą przydać się w przyszłości. Nauczyciele też byli nią zachwyceni, była sumienna i pracowita a wiedzę chłonęła jak gąbka, wyłączając oczywiście latanie na miotle, które nadal mimo usilnych starań wychodziło jej słabo. Po krótkim czasie okazało się, że jest jeszcze jeden przedmiot, z którym nie idzie jej tak dobrze jakby chciała - Wróżbiarstwo. Szło jej ono dużo lepiej niż latanie na miotle, ale nadal nie dość zadowalająco. Rzadko była w stanie odczytać coś od razu i niejednokrotnie źle interpretowała widziane obrazy. A wracając do latania, na drugim roku jeden z chłopaków z jej roku zaproponował Trix pomoc w nauce tej umiejętności. Zdeterminowana zgodziła się na odrabianie jego prac z eliksirów do końca roku, jeśli tylko Dean nauczy ją latać. Owszem po tych treningach mogła dosiąść miotłę i nie spaść z niej od razu, jednak normalne latanie nadal było tylko odległym marzeniem.
Nie brała już lekcji od prywatnych nauczycieli, wyłączając zajęcia z rysunku i jazdy konnej na jakie uczęszczała podczas wakacji. Mogła całkiem z nich zrezygnować, ale te zajęcia były dla niej rozrywką. W końcu jednak już nic nowego nie mogła z nich wynieść, więc zrezygnowała. Szybciej stało się tak z rysunkiem, Trix po pierwszych wakacjach zdecydowała się na samodzielne doskonalenie w tym kierunku, na jadę konną uczęszczała do trzeciego roku w Hogwarcie.
W te właśnie wakacje, między drugim a trzecim rokiem szkolnym, w jej domu pojawił się Alexander. Trix nie wiedziała o co chodzi, nikt jej przecież nie poinformował, że od teraz co wakacje będzie odwiedzał ją chłopak, który w przyszłości ma zostać jej mężem. Owszem słyszała już o aranżowanych małżeństwach, było to powszechne wśród rodów czystokrwistych, ale Beatrix nie wpadłaby chyba na coś takiego. Z początku ta wizyta nie wypadła dobrze. Oboje nie wiedzieli dlaczego są zmuszeni do spędzania ze sobą czasu, a Trix nie była zachwycona, że poświęca się uwagę komuś kto nie jest nią. Z czasem jednak zaczęli się dogadywać i już pod konie wakacji żałowali, że muszą się rozstać.
W szkole nadal uczyła się świetnie. Lubiła do niej uczęszczać i chłonąć coraz większą ilość wiedzy. Teraz jednak jeszcze bardziej niż zwykle czekała na wakacje i ponowne spotkania z Alexem. W ciągu roku szkolnego wymieniali listy i może to miało duży wpływ na to jak bardzo się do siebie zbliżyli. Pisali tak często jak mogli, bywało nawet, że codziennie i czym bliżej było do końca roku, tym bardziej nie mogli się go doczekać. Pisali sobie o tym co się u nich dzieje na bieżąco, ale nie tylko. Alex za którymś razem zaproponował korespondencyjną grę szczerość. Padały różne ciekawe pytania, czasem nawet niezręczne, jednak zdecydowana większość wywoływała uśmiech na twarzy obu. Gdy w trzeciej klasie Trix w liście opowiadała o potwornie nudnych wykładach prowadzonych przez ducha na temat historii magii padło pytanie: „Czy chciałbyś po śmierci wrócić jako duch?” Alex w liście odpisał o tym, że w jego szkole duchy traktuje się jak szkodniki. Na końcu odpowiedział „tylko jeśli umarłbym przed Tobą.”
W trakcie wakacji nie pozwalali wytchnąć służbie i rodzicom Trix. Gdzie się nie pojawili, tam można było spodziewać się kłopotów. Już podczas pierwszej wizyty Alexa, gdy zaczynali się dogadywać, pokazali na co ich stać. Podczas zabawy w chowanego chłopak trafił na składzik z miotłami. Gdy dowiedział się, dlaczego jest ich tam aż tyle, zrobił tak zdziwioną minę, jak dziewczyna chwilę później, po opowieści Alexa dotyczącej tego, że w jego kraju nie lata się na miotłach, a na wyrwanych z ziemi młodych drzewkach. Zafascynowana tym Trix zgodziła się na próbę zaczarowania kilku drzewek z ogrodu, tak by dało się na nich latać. Zaznaczyła jednak, że jeśli ktoś ma na nie wsiąść to nie będzie to ona. Wątpiła by zamienienie miotły na dewo wpłynęło jakkolwiek, a co dopiero pozytywnie na jej marne umiejętności. Próby zaczarowania drzewek skończyły się jednak zupełnie inaczej niż sobie to wyobrażali, a mianowicie licznymi podpaleniami w ogrodzie i bombardowaniem domu drzewkami.
Choć z początku się nie lubili, udało im się zaprzyjaźnić. Chłopak stał się dziewczynie nawet bliższy, niż jej szkolni koledzy, z którymi znała się przecież dużo dłużej i teoretycznie powinna się lepiej dogadywać. Zbliżyli się na tyle, że pod koniec ich drugich wspólnych wakacji postanowiła pokazać mu stajnie, chciała poznać go z końmi, o których tyle mu opowiadała i choć spróbować nauczyć jeździć. Było to o tyle dziwne, że wejście tam mieli jedynie ona, jej rodzice i zaledwie dwie osoby ze służby. Trix nie pozwalała by ktoś niezaufany zajmował się końmi, były one jak jej oczko w głowie. Pech chciał, że tej pierwszej wspólnej wizyty w jej świątyni nie będą dobrze wspominać. Jej rodzina posiadała co prawda kilka koni, ale Trix szczególnym uczuciem darzyła niemłodą już klacz, która towarzyszyła jej od początków nauki jazdy konno. Właśnie tego konia, po wejściu do stajni nie mogła odnaleźć wzrokiem, mimo że powinien on znajdować się w swoim boksie. Już wtedy poczuła, ze coś jest nie tak, nie dopuszczała jednak tego do siebie. Podbiegła do drzwiczek, oddzielających boks od reszty stajni i zajrzała do środka. Iona, bo takie imię nosiła klacz, leżała na podłodze i ciężko oddychała. Dziewczynka niewiele myśląc otworzyła wejście do boksu i wpadła do środka padając na kolana przy pysku stworzenia. Krzyk jaki z siebie wydała, a z którego nawet nie zdawała sobie sprawy, przyciągnął kogoś ze służby. Kobieta stojąca w drzwiach stajni widząc co się dzieje, zaraz ruszyła w stronę domu by poinformować rodziców dziewczyny. W tym czasie Alex niepewnie podszedł do Trix i kucnął obok kładąc jej dłoń na ramieniu.
Klacz zdechła jakąś godzinę później, przez cały ten czas dziewczynka nie opuszczała boksu. Zrobiła to dopiero gdy zabierali truchło. Przez resztę dnia nie wyszła też ze stajni, krążyła między boksami bez słowa, co jakiś czas wchodząc do któregoś z nich. Alex przez ten czas cierpliwe podążał za nią, by w końcu usiąść z nią pod jedną ze ścianek boksu Iony. Dziewczynka siedziała tak wpatrzona w podłogę, póki nie zaczęła przysypiać. Kiedy rodzice Trix po raz kolejny przyszli zobaczyć co z dziećmi, zastali ich siedzących w boksie zdechłej klaczy. Oboje spali oparci o siebie.
Podczas innych wakacji, Alex wiedząc o zamiłowaniu dziewczyny do eliksirów, zabrał ze sobą książkę o tej tematyce. Dopiero gdy zabrali się za jej czytanie, okazało się, że dziewczyna przecież zupełnie nie zna cyrylicy, jaką napisana była książka. Alex podjął się przetłumaczenia tekstu i na podstawie tego co napisał postanowili uwarzyć eliksir. Wdarł się tam niestety pewien drobny błąd, zamiast podgrzać o 40 stopni, Alex zapisał do 40 stopni. Ta niewiele, a tak wiele zmieniło. Spowodowało to niemałą eksplozję, w czasie której wszystko wokół, łącznie z nimi, zostało opryskane eliksirem. Ściany w pokoju Alexa zdobiły liczne plamy, sam chłopak skończył z powiększonym nosem, a Trix z wyglądającym na opuchnięty policzkiem i wielkim uchem po prawej stronie twarzy. Po tej historii dostali bezwzględny zakaz warzenia jakichkolwiek eliksirów, jakiś czas nawet nie pozwalano im samodzielnie przyrządzić herbaty.
Kilka lat później, gdy spędzali ze sobą już czwarte wakacje, zdarzyła się kolejna tragedia. Mniej więcej w połowie wakacji, przy śniadaniu pojawił się ktoś ze służby z listem dla Alexa. Dziewczyna chciała podejrzeć o czym ktoś do niego napisał, chłopak jednak zaraz po przeczytaniu tekstu gdzieś zniknął. Chciała z nim później porozmawiać, ale wcale się nie odzywał. Nie bardzo rozumiała o co chodzi, nie sądziła by się na nią obraził, z resztą jego mina wcale nie wskazywała na coś tak błahego. Zrezygnowana zwróciła się o pomoc do matki, która została już poinformowana o sytuacji. Powiedziała córce, że matka Alexa zmarła po ciężkiej chorobie. Ta druga informacja nie była jej jednak potrzebna. Alex informował ją o wielu rzeczach na bieżąco i wiedziała o chorobie Anastazji, tak samo jak o sytuacji chłopaka w domu. Współczuła mu bardzo, zdawała sobie sprawę jak jest mu ciężko i że nie licząc wuja, w domu tylko ona go wspierała. Znalazła go w bibliotece i usiadła obok. Nie widziała potrzeby by się odzywać, chłopak z resztą nie przejawiał chęci do rozmowy. Przez kilka kolejnych dni spędzała z nim czas w ciszy, będąc po prostu obok. Chciała by czuł, że prócz wuja ma jeszcze ją, mimo że nie może być ona z nim poza czasem wakacji. Któregoś dnia milczenia wybrali się do ogrodu, tam chłopak pierwszy raz od kilku dni się odezwał. Powiedział jej jak bardzo żałuje, że wyjechał bez pożegnani, że zostawił matkę i samolubnie cieszył się pobytem tutaj. Nawet nie próbował go pocieszać, przysunęła się jedynie i przytulia go do siebie.
Ale nie każdy dzień wakacji poświęcali na demolkę domu. Nie zawsze też przeżywali jakieś tragedie. Czasem, spędzali czas na grach, czytaniu czy zwykłej rozmowie. Trix siedziała na kanapie w salonie z książką na kolanach i patrzyła w płomienie. Lubiła kominki, potrafiły nadać przytulności nawet najsurowszym pomieszczeniom. Obok Alex zawzięcie zapisywał coś na kartce, choć dziewczyna widziała jak co chwilę zamykają mu się oczy, a głowa nieco opada. Zaraz jednak energicznie ją unosił i szeroko otwierał oczy. Zerkała na niego ukradkiem, a jej kąciki ust nieznacznie unosiły się na ten widok. Wcześniej rozmawiali o szkole, trwały właśnie wakacje między piątym a szóstym rokiem, więc często poruszanym tematem były egzaminy. Dziewczyna tłumaczyła Alexowi jak wyglądają SUMy i chwaliła się swoimi wynikami. Zdecydowała się na zdawanie aż dziesięciu przedmiotów i była dumna, że jedynie z trzech przedmiotów otrzymała ocenę niższą niż wybitny, w tym aż dwa Powyżej oczekiwań i jedno Zadowalające. Były to kolejno Astronomia i Transmutacja na Powyżej Oczekiwań, Historia Magii na Zadowalający i cała reszta, czyli Starożytne Runy, Numerologia, Opieka nad Magicznymi Stworzeniami, Zaklęcia i Uroki, Obrona przed Czarną Magią, Zielarstwo i oczywiście Eliksiry, na Wybitny. Później zajął się książką, a on tymi swoimi notatkami, cokolwiek to było.
Kiedy na dłuższą chwilę odwróciła od niego wzrok, skupiając się na czytaniu, poczuła jak coś ciężkiego zaczyna się o nią opierać. Chłopak zasnął i zsunął się po oparciu w bok. Przewróciła oczami i odłożyła książkę obok siebie. Chwilę przyglądała mu się z czułością, po czym delikatnie złapała go za ramiona i położyła go tak by ułożyć sobie jego głowę na kolanach. Sięgnęła po koc i go nakryła, po czym wróciła do czytania. Jedna dłoń jednak spoczywała teraz na jego głowie i leniwie przeczesywała włosy Alexa.
W trakcie ostatnich wakacji rodzice Trix podarowali jej białego węża z gatunku Leucistic Texas Rat Snake. Obecnie, jako dość młody osobnik, mierzy zaledwie 80 centymetrów, w niedługim czasie osiągnie jednak długość około półtora metra. Nie jest on jednak jadowity. Tuż pod koniec tych wakacji, Trix i Alex zamknęli się w pokoju dziewczyny z wcześniej podwędzoną z kuchni butelką alkoholu. No może dwiema. Jak się później okazało był to chichacz Pinnock's Giggle Water. Nim zaczęli pić, wpadli jeszcze na pomysł by zagrać w Eksplodującego Durnia, z tą różnicą jednak, że osoba przegrana musi wykonać zadanie, o którym decyduje przeciwnik. I tak hałas wybuchających kart, niepohamowanego śmiechu tej dwójki spowodowanego chichaczem i kilku spadających przedmiotów przyciągnął do pokoju rodziców dziewczyny. Gdy otworzyli drzwi zaklęciem ich miny były nie do opisania bo w środku zastali totalnie pijaną córkę, jeżdżącą na plecach chodzącego na czworakach tak samo pijanego Alexa. Przy tym oboje zdawali się nie widzieć ludzi stojących w drzwiach pokoju i wpatrujących się w nich w osłupieniu. Gdy już ich zauważyli, Alex natychmiast zerwał się z ziemi, zrzucając przy tym Trix na podłogę, która jakby tego nie zauważając rzuciła się w stronę leżącej na środku pokoju pustej butelki po alkoholu i nakryła ją ciałem. W tym czasie ledwo trzymający się na nogach chłopak próbował najpierw wmówić rodzicom dziewczyny, że pili tylko kremowe piwo, a następnie, że gospodarze mają halucynacje, a pokój tak naprawdę jest w nienaruszonym stanie. Po wytrzeźwieniu dziewczyna, na jej nieszczęście, była w stanie przypomnieć sobie tę sytuację i unikała rodziców jak mogła. Oni jednak nie poruszyli tego tematu ani razu. Może dla spokoju ducha, a może stwierdzili, że tym razem puszczą im to płazem, kto wie? Może nawet uznali to za dobry znak, w końcu zbliżał się czas, w którym należałoby poinformować dzieci o tym, że już dawno zdecydowano o ich przyszłości.
Pod koniec tych samych wakacji gdy ich mała alkoholowa impreza wymknęła się spod kontroli odbył się letni bal w rezydencji Blacków na który oboje byli zaproszeni. Nie był to ich pierwszy wspólny bal, zdarzyło im się być na jeszcze jednym kilka lat wcześniej, wtedy jednak zostali oni zaproszeni tam razem z rodzicami dziewczyny, nie odbywał się on u nich. Ale wracając do balu w rezydencji Blacków. Oczywiście był to wykwintny wieczorek z wieloma osobistościami brytyjskiej polityki i świata magii. Mimo wychowania w arystokratycznej rodzinie, kultura jak i zabawy towarzyszące takim spotkaniom były odmienne w Rosji. Ciężko było się Alexowi odnaleźć w niektórych grach i zabawach, Beartix oczywiście starała się pomóc jak mogła, ale niejednokrotnie jego nieudolność zbyt ją bawiła, by informować go, że coś robi nie tak. Wydawał jej się uroczy, choć nigdy w życiu głośno by tego nie przyznała. Trix nie spędzała jednak całego wieczoru w towarzystwie Alexa, mogłoby to zostać źle odebrane przez jej znajomych, czy którąś z ważnych osobistości obecnych na balu.
Wybrała się na spacer po ogrodzie z kilkoma znajomymi by odpocząć od muzyki i w kółko zaczepiających ją gości. Tym razem chciała zabrać ze sobą też Alexa, ten jednak gdzieś jej zginął. Nie będzie się przecież za nim uganiać, dlatego nie szukała go zbyt długo.
Wśród znajomych, którzy wybrali się na ten spacer znajdował się pewien chłopak. Znali się z Deanem od początku pierwszego roku w Hogwarcie, w końcu byli rówieśnikami i oboje trafili do tego samego domu. To on też zaproponował jej pomoc w nauce latania, nic produktywnego jednak z tego nie wyniknęło. Ich rodziny też się znały i chłopak czasem pojawiał się w jej domu. Dean jednak zaczął się do niej bardziej zbliżać dopiero jakiś rok temu. Z początku Trix tego nie zauważyła, ale starał się jej zaimponować na każdym kroku, a ponad wszystko w kółko dążył do tego, by dość często byli sami. Tak było i tym razem. Może umówił się z grupką znajomych, może samo tak wyszło, ale nim dziewczyna się zorientowała, że znajomi jeden po drugim znikają niepostrzeżenie, byli już sami. Oddalili się trochę od dworku, spacerując wśród drzewek w ogrodzie. Poczuła jak Dean obejmuje ją ręką w talii i delikatnie się odsunęła. Wiedziała, że to zauważył, ale nie zabrał ręki. Już od jakiegoś czasu wiedziała, że chłopak ją podrywa. Owszem był przystojny, ale jakoś nie bardzo ją do niego ciągnęło. Nie chcąc być jednak niemiła kontynuowała rozmowę jaką prowadzili, co jakiś czas starając się delikatnie od niego odsunąć. Złapała się na tym, że wciąż porównuje go z Alexem. On był jej zdecydowanie bliższy niż Dean, miał przyjemniejszy, niższy głos i mówił z sensem. Lubiła z nim rozmawiać, nie opowiadał wciąż o swoim wspaniałym ojcu pracującym jako szef Urzędu Łączności z Goblinami (tak, z pewnością była to fascynująca praca...), lub swoich ostatnich osiągnięciach w Quidditchu. Nawiasem mówiąc ten sport zbyt jej nie pociągał. Owszem, lubiła oglądać jak inni grają, ale sama nie miała na to ochoty, tak samo jak na słuchanie o tym przez jakieś pół godziny na okrągło.
Spojrzała na Deana i zatrzymała wzrok na jego oczach. Te też nie przypadły jej do gustu, zdecydowanie wolała głębokie spojrzenie zielonych oczu Alexa. Zmieszała się zdając sobie sprawę o czym myśli. Chyba się zagalopowała. Nic jednak nie mogła poradzić, że bywały takie momenty, gdzie jej myśli samoczynnie wędrowały w stronę przyjaciela i wyglądały właśnie tak. Dean chyba źle zinterpretował delikatny rumieniec jaki pojawił się na twarzy Trix, bo szeroko się uśmiechnął. Dziewczyna szybko przywołała na twarz uprzejmy, choć dość obojętny wyraz. Po jakimś czasie udało jej się grzecznie opuścić chłopaka, wymigując się obowiązkiem pojawienia się jeszcze na balu.
Przyjęcie było zorganizowane pod gołym niebem w świetle elfów latających nad parkietem. Gdy udało jej się wrócić, zaraz obok pojawił się Alex. Zdziwiła się trochę gdy zaprosił ją do tańca, który nawiasem mówiąc wcale nie wychodził mu tak źle jak sam później oceniał. Po przetańczeniu kilku piosenek, ruszyli po coś do picia i ulokowali się na niezbyt widocznej z parkietu ławce z boku. Beatrix zabawiała go opowieściami o tych czy innych krewnych jak i wyrafinowanych gościach. Gdy zamilkła zrobiło się już dość ciemno, a sama dziewczyna przysnęła na jego ramieniu. Wtedy to gdy na nią spojrzał po raz pierwszy pocałował ją w czoło o czym dziewczyna nigdy się nie dowiedziała. Oboje wspaniale wspominają ten letni bal.
Faktem było, że dziewczyna czuła coś do Alexa, nie odważyłaby się jednak do tego przyznać. Może nawet gdyby informacja o aranżowanym ślubie została jej przekazana trochę wcześniej, teraz by się cieszyła. Gdy podczas ferii świątecznych rodzice przekazali jej tę wiadomość, dosłownie wmurowało ją w podłogę. Oni musieli już dostrzec, że Alex i Trix zaczęli coś do siebie czuć, bo byli bardzo zdziwieni późniejszym wybuchem córki. Zwykle opanowana i niedająca nic po sobie poznać zaczęła krzyczeć na rodziców. Nie mogła uwierzyć w to co słyszy. Poczuła się oszukana. Jak on mógł jej nic nie powiedzieć? Nie wiedziała, że on także został tego dnia o tym poinformowany. Założyła, że skoro przyjeżdżał tu od tak dawna, musiał znać cel tych wizyt. Nie zdążyła już usłyszeć wyjaśnień od rodziców. Nakazała skrzatom by ją spakowały i tego samego dnia teleportowała się do posiadłości dziadka. U Magnusa spędziła resztę przerwy zimowej studiując trzymane w jego domu księgi o czarnej magii. Nie otrzymała od Alexa przez ten czas żadnych listów i sama też nie zamierzała do niego pisać, w końcu pewnie spotkają się w Hogwarcie, bo dodatkową informacją przekazaną jej przez rodziców było to, że na ostatni semestr nauki Alexander przenosi się do jej szkoły.

11. Rok nauki: VII
*12. Statystyki: 80pkt
Zielarstwo: 12/100
Eliksiry: 22/100
Zaklęcia Zwykłe: 11/100
Zaklęcia Defensywne: 11/100
Zaklęcia Ofensywne: 12/100
Transmutacja: 11/100
Miotlarstwo: 1/100
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3469
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Nie Mar 25, 2018 9:58 pm   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Wybierz sobie drewno różdżki z kategorii specjalne.

Akcept!
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 34
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 22 (+ 1 punkt różdżki)
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Nie Mar 25, 2018 10:24 pm   
   <Multikonta: --


Dziękuję :D
Zmieniam drewno na głóg, który daje +1 punkt do wybranej statystyki magii. I wybieram Eliksiry:D
Więc:
+1 Eliksiry
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom



Vampire Diaries

SnM: Naruto PBF

www.zmiennoksztaltni.wxv.pl





Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 9