Rewolucja zaklęć! Koniecznie przeczytaj!
► Poszukujemy nauczyciela Starożytnych Run!
► Mile widziani śmierciożercy oraz aurorzy!
► Trwa lekcja Eliksirów!
► Trwa lekcja Transmutacji!
► Trwają zajęcia z Wychowania do Społeczeństwa!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!
► Pamiętamy! II rocznica Bitwy o Hogwart!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

162
186
170
202

Maj 2000r.
Pełnia: 12-14.05 (14-18.11)
Coraz cieplejsze promienie słońca nie powinny nikogo zwieść. Wieczory wciąż chłodne, a aura deszczowa i nieprzewidywalna. W dzień ok. 14'C, w nocy ok. 8'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Biblioteka
Autor Wiadomość

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2502
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Mar 14, 2018 12:24 am   

W bibliotece powinna panować cisza. I panowała. Kilkoro uczniów rozsiadło się po ławkach, pieczołowicie notując coś z obszernych ksiąg na kartki pergaminu. Jak nic, jakieś zadania domowe zlecone przez nauczycieli. Gdy tylko jedna z młodszych puchonek, podniosła głos wskazując na jakiś błąd, dwójce swoich towarzyszy, została od razu spiorunowana wzrokiem przez Irmę Pince, który tylko wyjrzała zza biurka. Dziewczę szybko zreflektowało się i ściszyło ton. I gdy już panienka Berenice zmierzała do wyjścia, do biblioteki wpadł profesor Flitwick, wyglądający na dość przejętego, który szybko przekazał jakąś wiadomość bibliotekarce, a ta uniosła tylko brwi w zdziwieniu, rzuciła jeszcze czujnym okiem na bibliotekę, po czym równie prędko wypadła z niej wraz z nauczycielem. Natomiast na jej biurku można było dostrzec ciekawą pozycję. Rozłożona stara księga z pożółkniętymi stronami traktowała właśnie o Tiarze Przydziału. Z boku były szkice tej słynnej czapki, natomiast na środku tekst pisany chyba jeszcze odręcznie:
"Należąca do Godryka Gryffindora tiara została zaczarowana przez założycieli domów tak, żeby przydzielała uczniów podczas ceremonii jaka co roku miała witać nowych podopiecznych Hogwartu. Fakt, że tiara ta należała wcześniej do Godryka Gryffindora zdaje się mieć duże powiązanie z legendarnym mieczem jaki był w jego posiadaniu. Miecz ten był skonstruowany dla Godryka Gryffindora przez Ragnuka Pierwszego, najlepszego złotnika goblinów, zaś jak wiadomo wykute przez gobliny ostrza wchłaniają tylko to, co je wzmacnia... (w tym miejscu coś było zamazane, natomiast na boku strony było dopisane odrębnym pismem "jad bazyliszka"). Tylko prawdziwy gryfon może wyjąć miecz z tiary przydziału".
Na tym kończyła się strona, zaś obok dołączona była notatka z Ministerstwa. Nie widać było zbyt wiele, bo notatka wciśnięta była pomiędzy pozostałe strony, wystając jedynie bokiem, ale można było dostrzec w prawym górnym rogu pieczątkę Ministerstwa, zaś w kilku widocznych słowach znajdowało się nazwisko "Lestrange".
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     
Berenice Lemaire
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Mar 14, 2018 12:43 am   

W bibliotece rzadko działo się coś ciekawego, a nauczyciele biegający w popłochu raczej nie plasowali się wysoko na liście atrakcji do obejrzenia w Hogwarcie. Uniesione brwi były jedyną reakcją Krukonki na nagły zamęt wywołany w czytelni przez opiekuna jej Domu. Jeśli coś skłoniło panią Pince do opuszczenia tego zacnego pomieszczenia, coś musiało być nie tak.
Berenice, która siedziała dość blisko biurka bibliotekarki, miała całkiem dobry widok na książkę pozostawioną na blacie. Książkę traktującą o rzekomo zaginionej akurat Tiarze. Dziewczyna zmarszczyła brwi na ten dziwny zbieg okoliczności, a później dostrzegła kartkę wystającą z woluminu. Szybko odwróciła wzrok i przygryzła wargi.
Bardzo, bardzo nie powinnam... ~ przemknęło jej przez myśl, ale już podjęła decyzję. Panna Lemaire miała słabość do zagadek, nienawiść dla niewiedzy i godną pożałowania siłę woli.
Odczekała chwilę, udając, że nadal czyta gazetę, a później starając się nie zachowywać w żaden sposób nienaturalnie podniosła się z krzesełka i wzięła do ręki wypożyczony egzemplarz "Transmutacji", który próbowała zgłębić. Znudzonym krokiem skierowała się w stronę półek za biurkiem, niby to z zamiarem odniesienia tomu na swoje miejsce. Mijając stanowisko nieobecnej pani Pince spróbowała złapać wystający róg papieru między dwa palce i szybkim, płynnym ruchem wyciągnąć go z księgi bez zatrzymywania się.
Jeśli jej się to udało, schowała się za regałami z książkami, włożyła między strony wypożyczonej przez siebie książki i oparłszy się o ścianę, czytała, udając, że nadal zgłębia koncept teorii transsubstancyjnej.
 
     

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2502
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Mar 14, 2018 1:12 am   

Pismo wyglądało na całkiem świeże, z datą wczorajszą, zaś sporządzone było krótko i treściwie z pieczątką Biura Aurorów i podpisem jego Szefa widniejącym na dole. Już to mogło świadczyć o powadze tego dokumentu
Do dyrektor Hogwart Minerwy McGonagall, profesorów oraz pozostałych pracowników.
W odpowiedzi na wcześniejsze konsultacje, informujemy, że bariera wokół szkoły została wzmocniona. Nie można jednak wykluczyć, że podczas udostępnienia tunelu transportowego delegacjom z Akademii Magii Beauxbatons i Instytutu Magii Durmstrang w październiku zeszłego roku, doszło do przecieku. Trwają prace nad ustaleniem jego ewentualnego miejsca i przyczyn. Nadal nie znamy pobytu miejsca Rudolfa Lestrange ani Jamesa Harvina. Trwają prace poszukiwawcze. Na prośbę sprawdzono już podziemia szkoły i parter. Nic nie wykryto. W najbliższym czasie zostanie wysłany auror do dalszego zbadania terenu szkoły. Zablokujcie Pokój Życzeń.

Na dole widniał jeszcze dopisek aby niniejsze pismo zostało przekazane do wszystkich pracowników szkoły. Krukonce udało się ukryć ten niecny występek, którego dokonała, bo chyba pozostała niezauważona, skoro nikt się nie przyczepił, przy czym nieobecność bibliotekarki spowodowała, że zrobiło się dużo głośniej i zaczął panować większy harmider wśród młodych czarodziei, którzy złaknieni wiedzy, przy okazji kolejny raz zaczęli opowiadać jaki to genialny zwód udało się wykonać na treningu quidditcha i dlaczego Harpie z Holyhead ostatnio poniosły sromotną porażkę z Goblinami z Grodziska.
_________________
A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? - zapytała Alicja
Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym?
- Chyba tak - odpowiedziała Alicja.
- No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa,
a kiedy jest zadowolony - macha ogonem.
Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony,
a macham ogonem, jak się rozgniewam.
I dlatego jestem wariat."
 
     
Berenice Lemaire
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Mar 14, 2018 1:37 am   

Chyba każdy kojarzy to uczucie, kiedy człowiek orientuje się, że wpakował się w sprawy o wiele od niego większe, w które absolutnie nie powinien był się mieszać. Berenice czytała wiadomość z Ministerstwa z ukłuciem adrenaliny i rosnącą nadzieją, że jej twarz nie przybiera właśnie barwy trutniowca krwiopijcy. Jeszcze raz przebiegła tekst wzrokiem, zatrzymując się na nazwiskach Śmierciożerców i informacji o wzmocnieniu bariery.
"W najbliższym czasie zostanie wysłany auror"... W najbliższym czasie? Krukonka zastanowiła się, czy świat czarodziejów czegokolwiek nauczył się po wojnach i panowaniu Voldemorta. Wojnach, które toczyli za nich nastolatkowie, bo Ministerstwo najwyraźniej musiało najpierw zająć się biurokracją, a dopiero później działaniem.
Berenice odetchnęła głęboko, starając się uspokoić i zaprzestać wydawania niesłusznych, zabarwionych emocjami osądów. I choć w koszmarach nadal nawiedzały ją obrazy z ewakuacji podczas Bitwy o Hogwart i widok wszystkich tych ciał, które zastali po powrocie, stłumiła kąśliwe uwagi. Kingsley na pewno robił, co mógł, żeby poradzić sobie z problemem bez wszczynania paniki.
Niemniej, nie mogła zignorować takiej informacji, skoro już wpadła jej ona w ręce. Zanim wyślą tego swojego aurora, Śmierciożercy mogą być już kilka kroków przed Ministerstwem. A jeśli szukają tajnych przejść, to kto znajdzie je szybciej niż niesforni uczniowie?
Krukonka odłożyła na miejsce książkę o transmutacji, złożyła kartkę i skierowała się do wyjścia z biblioteki. Mijając biurko, dyskretnie wetknęła wiadomość pod tom leżący na blacie. I chociaż nie dałaby już rady wcisnąć jej między kartki, postarała się, aby nie wystawała za bardzo spod okładki. Nie daj Merlinie, żeby jakiś ciekawski uczeń to przeczytał, prawda?
<zt?>
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 110
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pon Maj 21, 2018 1:10 pm   

Podażał za dziewczyna aż do biblioteki. Nie mówił nic po drodze, nie był nadto rozmowną osobą. Wolał milczeć niż powiedzieć zbyt dużo w złym momencie. Odezwał się dopiero gdy dotarli do biblioteki.
Więc to tutaj? Zapytał się dziewczyny wchodząc bez zaproszenia. Biblioteka faktycznie była imponująca. Uwagę jednak przyciągnął przedział odgrodzony od reszty.
A tam co jest? Zapytał odruchowo wskazując palcem na dział ksiąg zakazanych.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 149
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 23
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Pon Maj 21, 2018 1:56 pm   
   <Multikonta: --


Uśmiechnęła się cwanie na jego pytanie. Dobrze wiedziała, a przynajmniej miała nadzieję, że zwróci uwagę na ten dział. Ją też on najbardziej interesował. Nawet z dwa razy udało jej się tam dostać, raz zupełnie legalnie, za drugim razem... cóż.
- Dział ksiąg zakazanych, bez pisemnego pozwolenia od któregoś z profesorów cię tam nie wpuszczą. Przeważnie... - Cóż, była to skarbnica wiedzy, nie tylko o czarnej magii, ale ten przedział akurat najbardziej ją interesował.
Wskazała na małe biurko na końcu sali pod oknami. Siedziała za nim kobieta.
- Bibliotekarka, przeważnie nawet miła. - Niektórych nawet kojarzyła z imienia, tak jak Trix. Zwykle były to osoby, które coś bardzo przeskrobali, albo bywały tu najczęściej.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 110
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pon Maj 21, 2018 3:32 pm   

Przez chwilę się nie odzywał a jego spojrzenie nie schodziło z Zakazanego Działu.
Dlaczego? Zapytał choć odpowiedź nasuwala się sama. Potężna i interesująca magia. Nie jakieś dyrdymały na temat 12 sposóbów pozbycia się kurzajek lub eliksiru na porost grzybów. Dopiero po chwili odwrócił wzrok na to co mu wskazywała. Bibliotekarka. Naprawdę ją chciała mu pokazać? Spojrzał na nią wymownie po czym powrócił do ksiąg zakazanych.
Możemy powrócić do rzeczy interesujących?
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 149
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 23
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Pon Maj 21, 2018 4:21 pm   
   <Multikonta: --


Miała ochotę się zaśmiać. Jego pytanie chyba nie wymagało odpowiedzi, dla niej odpowiedź była bardziej niż oczywista.
- No zastanów się. - Przewróciła oczami i poczekała aż zwróci uwagę na kobietę. Wcale nie była ona tak nieinteresująca jak mu się wydawało.
- Wciąż przy nich jesteśmy. - Posłała mu niewinny uśmiech. Oparła się o najbliższy regał i spojrzała na kobietę.
- Biblioteka otwarta jest do ósmej, czyli zaraz musimy się zbierać. - Mówiła to tak, jakby najzwyczajniej w świecie oprowadzała nowego ucznia, jej słowa jednak miały zupełnie inny cel.
- Po zamknięciu robi jeszcze obchód, zwykle według stałego schematu. - Zdarzało jej się zasiedzieć, więc nie raz była wyganiana przez kobietę. Przez ten czas zdążyła nawet pobieżnie poznać ścieżkę jaką bibliotekarka przemierza by sprawdzić bibliotekę, końcowo nawet postarałaa się z ciekawości poznać ją całą i kilka razy upewnić się, że jest niezmienna. Była.
- Zwykle schodzi jej koło godziny. - Tyle musieliby jej unikać i przekradać się do sprawdzonych już działów. Do niektórych kobieta jeszcze zaglądała wracając, no i jej trasa była tak przemyślała, by nie pominąć przypadkiem żadnego wędrującego z działu do działu ucznia. Nie łatwo znaleźć taką trasę by wykonać kobietę, ale były takie.
- Jednak Alohomora nie działa na zamek. - Jedyny problem. Musieliby wymyślić jak go otworzyć. Kiedyś wkradła się tu chłopakiem z wyższego roku, ale nie wiedziała jak otworzył drzwi i raczej już się nie dowie, bo dawno przestali się kontaktować po skończeniu przez niego szkoły.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 110
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Pon Maj 21, 2018 5:54 pm   

U niego w szkole nie wzbraniano się przed czarną magią. Uważano ją za jedną z dziedzin magii równie ważną co inne. Dlatego wzruszył jedynie ramionami na jej stwierdzenie. Jego były dyrektor ukrywałby co najwyżej książki, które pomogłyby go obalić. Słuchał jej jednak uważnie bo szybko podchwycił co miała na myśli.
Na moje wystarczy Drętwota, no chyba że musimy być wyjątkowo dyskretni to może jakieś lepsze zaklęcie zwodzące... Powiedział zamyślając się. Tak po prawdzie nie znał się dobrze na takich zaklęciach więc musiałby się czegoś nauczyć. Teraz spojrzał na zamek. Najchętniej by go zbadał.
Broniony jest zaklęciami ale czy też został magicznie wykuty? Zresztą jeśli oszolomimy bibliotekarke to napewno znajdziemy klucze.
Dodał na koniec.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 149
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 23
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Pon Maj 21, 2018 6:10 pm   
   <Multikonta: --


- Naprawdę uważasz, że nie dojdą do tego, kto to zrobił? - Cóż, w tej szkole inaczej na to patrzono. Czarna magia nie była tu elementem nauczanym, czy nawet tolerowanym.
- Co do zamka nie mam pojęcia, ale możemy podejść. - Przecież póki nie spróbują szarpać za drzwi, czy zbyt grzebać przy zamku, nikt nie powinien zwrócić na nich uwagi.
Mieli jeszcze jakieś piętnaście minut żeby wyjść. Później będą musieli dość szybko wracać do lochów. W sumie ciekawe, czy Alex ma z kimś pokój, czy sam tak jak ona.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 110
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Wto Maj 22, 2018 4:20 pm   

Wzruszył ramionami.
Niby jak? Nawet jak zbadają nam różdżki jest przynajmniej kilka tuzinów innych uczniów, którzy miotają zaklęciami na lewo i prawo... Powiedział choć miał nieco niepewny głos. Eliksir slodkiego snu? Zapytał wiedząc, że dziewczynie będzie trudno się oprzeć pokusie by zademonstrowac swoje zdolności w eliksirowarstwie. Na jej słowa podszedł do zamka i nachylił się nad nim przyglądając uważnie.
hmmm.... mm..... yym..... Mruczał co jakiś czas zmieniając kąt patrzenia i poruszając rękami jakby widział coś więcej w powietrzu.
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 149
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 23
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Wto Maj 22, 2018 4:27 pm   
   <Multikonta: --


Dobrze ją znał, aż za dobrze. Przygryzła wargę niepewna. Zastanawiała się czy to dobry pomysł, ale wiedziała, że kiedy przyszła tu legalnie, bibliotekarka otwierała zamek po prostu kluczem. Nawet jeśli na zamku było jakieś zaklęcie, klucz najprawdopodobniej był do niego dopasowany.
- Będzie trzeba go zrobić... - No dzisiaj i tak musieli się zbierać, ale ona w swoim pokoju miała niewielkie stanowisko do przyrządzania eliksirów. Składniki to też nie problem, w końcu mogła napisać do rodziców, jeśli nie da rady czegoś zdobyć, a w to i tak wątpiła.
Na jej twarz wstąpił uśmiech gdy patrzyła na chłopaka. Zabawnie wyglądał. Musiała jednak kontrolować też, czy bibliotekarka nie patrzy w ich stronę.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 110
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Wto Maj 22, 2018 5:10 pm   

Oczywiście, że był to wspaniały pomysł. W końcu to on na to wpadł.
Taak... Mogę potwierdzić Spojrzał na dziewczynę. Nie mam pojęcia co robię.
Uśmiechnął się lekko na jej słowa.
Nie koniecznie... Mruknął nieco się uśmiechając. Przechylił się tak by sięgnąć do torby na ramieniu i chwilę w niej pogrzebał. Po chwili wyciągnął fiolkę eliksiru, który przygotował na poprzedniej lekcji eliksirów. Wywar Żywej Śmierci przelewał się bezgłośnie w małej fiolce gdy Alex spoglądał na dziewczynę nie pewnym wzrokiem. Ciężko było stwierdzić, czy by się na to sam zdecydował.
Kilka kropel i tak przecież się jej nic nie stanie...
 
     

Beatrix Black
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 22 Mar 2018
Posty: 149
Wiek: 17
Krew: krystalicznie czysta
Pupil: wąż - Hiresh, koń - Set
Różdżka: głóg, włókno z serca testrala, elastyczna, 10 i 3/4 cala
Ekwipunek: różdżka, torba z zawartością
Sakiewka: 10g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 23
Zielarstwo: 12
Transmutacja: 11
Z. zwykłe: 11
Z. ofensywne: 12
Z. defensywne: 11
Miotlarstwo: 1
Wysłany: Wto Maj 22, 2018 5:44 pm   
   <Multikonta: --


Spojrzała na niego zaskoczona. Nie sądziła by był to dobry pomysł. Z eliksirami zawsze obchodziła się ostrożnie, jej zdaniem były dużo bardziej niebezpieczne niż zaklęcia.
- Był... Niedopracowany... - Z resztą eliksir słodkiego snu działał inaczej. Owszem na podobnej zasadzie, ale...
Nie była pewna, spojrzała na kolejną osobę opuszczającą bibliotekę. Cóż, jeśli mieliby to zrobić, trzebaby było poczekać, aż bibliotekarka zacznie obchód. Na biurku ma herbatę. Pewnie wypije ją zimną jak skończy sprawdzać bibliotekę i wróci do biurka. I tak musieliby unikać jej przez godzinę.
 
     

Alex Bułhakow
Uczeń | VII rok
Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 110
Wiek: 17
Krew: Czysta
Różdżka: Włókno z wątroby chimery, 9.5 cala, Cis, Giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 3
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 2
Wysłany: Śro Maj 23, 2018 9:52 am   

Ale wzruszył ramionami choć było widać, że ten wyrzut trochę go dotknął.
Profesor eliksirów powiedziała, że będzie działać. Jedynie drobne opóźnienie w działaniu... W koncu ten eliksir tylko nazywał się wywarem żywej śmierci. To nie tak, że się już więcej nie obudzi. Podażył wzrokiem za spojrzeniem dziewczyny.
Jeśli odwrócisz jej uwagę ja to zrobię. Powiedział bez wachania spoglądając na dziewczynę. Wrazie co jest stąd jakieś tajne wyjście?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight




















Dragon Ball New Generation Reborn











Fairy Tail Path Magician





over-undertale















Amaimon

Strona wygenerowana w 1,43 sekundy. Zapytań do SQL: 9