► Pilnie poszukujemy nauczycieli Zielarstwa, Astronomii, Numerologii, Starożytnych Run, Zaklęć, Wróżbiarstwa, Quidditcha, Mugoloznawstwa oraz Historii Magii!
► Trwają zapisy do klubu pojedynków!
► Lekcja OPCM odbędzie się 25.05.2018.
► Obchodzimy ósme urodziny forum! Dziękujemy za to, że jesteście!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

126
125
110
103

Luty 2000r.
Pełnia: 16-18.02 (10-13.05)
Wielka Brytania tonie w zwałach śniegu. Zaspy utrudniają transport miejski, a rzeki i jeziora pozostają skute lodem. W dzień ok. -8'C, w nocy jeszcze mroźniej, ok. -14'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Korytarz z widokiem na jezioro
Autor Wiadomość

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3496
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Cze 30, 2016 4:55 pm   Korytarz z widokiem na jezioro
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Rozciągający się niemal przez całe piętro korytarz o wysokich, strzelistych oknach, za którymi można dostrzec znajdujące się tuż przy zamku jezioro.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 64
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Wto Gru 12, 2017 9:29 pm   

Amanda właśnie była po lekcji transmutacji. Wychodziła z klasy, pozwalając by inni uczniowie ją minęli. Była sama i zupełnie nie przejmowała się tym, że potworzyły się grupki, że nikt do niej nie zagadywał i że część uczniów nawet traktowała ją jak powietrze. Po co zwracać na to uwagę? Ona tez innych traktowała przez to trochę jakby byli niewidzialni albo jakby ona była właśnie tu sama. Przy okazji trzymała cały czas w dłoni podręcznik, otworzony na stronie omawianego zaklęcia. Z daleka mogła wyglądać tak jakby była zaczytana w treści tej książki, ale przyglądając się jej z bliska, można dostrzec, że puchonka wcale nie wpatruje się uważnie w tą lekturę, a jedynie ją tak trzyma. Na dodatek coś sobie powtarzając szeptem do siebie samej. Chyba nazwę zaklęcia, jakby ktoś był blisko, to nawet utwierdziłby się w przekonaniu, że właśnie tak jest. Wzrok miała wpatrzony w dal, gdzieś na koniec korytarza jakby. Musiała trochę dziwacznie wyglądać, ale cóż... Amanda z pewnością była specyficzną sobą, którą nie każdy musiał rozumieć. Miała swój świat, swoja rzeczywistość i to jej najbardziej się trzymała. Z jednej strony uczniowie trochę ja odrzucali, z drugiej nie wyglądało na to, żeby szukała u nich na siłę akceptacji.
 
     

Jeremy Meyer
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 02 Maj 2016
Posty: 61
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: sowa Sherlock
Różdżka: jarzębina, pióro znikacza, elastyczna, 11 cali
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 8
Wysłany: Czw Gru 14, 2017 9:30 pm   

Krukon akurat szedł korytarzem po skończonej innej lekcji. Chyba puchoni zakończyli właśnie swoje zajęcia, bo dostrzegł kilka znajomych mu twarzy w tłumie tych uczniów. Przywitał się skinieniem głowy, krótkim "cześć", ale z nikim nie zamienił na dłużej zdania. Pewnie niedługo będzie znowu musiał zmierzać w stronę kolejnej sali lekcyjnej. Spojrzał przelotem za okno, dostrzegając jak śnieżna, cienka pokrywa zaczyna dominować w całej okolicy. Było zimno, a w Hogwarcie też nie było za ciepło. Niestety, mieszkanie w ponad tysiąc letnim zamku miało swoje plusy i minusy. Gdy wrócił wzrokiem na korytarz, w jego oczr rzuciła się samotnie idąca dziewczyna, którą już dawno wyprzedzili koledzy i koleżanki z roku. Chyba coś czytała i recenzowała jednocześnie, takie miał wrażenie. Ten widok jakoś tak przykuł jego uwagę, że Meyer chwilępo prostu patrzył, a chwilę potem skierował się w stronę puchonki. Nie miał złych zamiarów oczywiście.
- Hej. Powtarzasz jakieś zaklęcie? - zagadnął do niej, właściwie zrównując się z nia krokiem i zaglądając d jej podręcznika. A może to coś ciekawego? Krukon tak bardzo lubił książki, że jeśli o to chodziło, był w stanie wszędzie wcisnąć swojego nosa.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 64
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Sob Gru 16, 2017 9:29 pm   

Amanda nie zwracała uwagi na to kto idzie, chociaż wzrok miała wlepiony w korytarz. Ale czy to dziwne, że po korytarzu przemieszczali się jacyś uczniowie? To była szkoła, więc podopiecznych czterech Domów należało się spodziewać wszędzie. I tak jak panna Olsen nawykła do ich widoku na tyle, że często traktowała ich jak niewidzialny tłum, tak i spora część uczniów zapewne przywykła do widzenia puchonki w dziwnych sytuacjach czy pozach. Teraz jeden z krukonów postanowił się ją zainteresować. Trochę dziwne okoliczności dla takiej samotniczki jak ona, lecz jednocześnie do nowych czy starych znajomości podchodziła całkiem życzliwie każdego traktując jak potencjalnego partnera do rozmowy. Nie było w niej złośliwości czy braku serdeczności.
Gdy usłyszała tuż przy sobie głos chłopaka, skierowała na niego swoje spojrzenie i dopiero wtedy go dostrzegła. Obdarzyła go koleżeńskim uśmiechem, chociaż jej wzrok pozostawał niezmienny, oczy jakby nadal nieruchome.
- Cześć. Aż tak to widać? - zapytała, chociaż mogła domyślić się odpowiedzi.- Gdy powtarzam sobie coś na głos lepiej to utrwalam, a jeśli jeszcze wtedy gdzieś idę to potem wiem, że tego nie zapomnę. To mój sposób. A ty masz jakieś sprawdzone? - nie była może bardzo rozmowna, ale czasem lubiła czegoś się dowiedzieć od innych, chociaż inni nie zawsze byli usatysfakcjonowani wieściami, którymi ona może się podzielić. Tak jakby świat puchonki był zupełnie innym, kosmicznym światem.
 
     

Jeremy Meyer
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 02 Maj 2016
Posty: 61
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: sowa Sherlock
Różdżka: jarzębina, pióro znikacza, elastyczna, 11 cali
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 8
Wysłany: Pon Gru 18, 2017 9:27 pm   

Może i gdzieś słyszał o niej jakieś plotki, ale nie przykładał do tego zbyt wielkiej uwagi. Jeremy wolał opierać się na bardziej sprawdzonych informacjach niż zasłyszane na szkolnych korytarzach opowieści z trzeciej ręki. Tak czy inaczej zahaczył o tą osóbkę, bo wydawała mu się interesująca jak każda persona trzymająca w dłoniach książkę poza salami lekcyjnymi. On sam przecież uwielbiał czytać.
- A, już widzę. - dotarł wzrokiem do zaklęcia, którego najwyraźniej uczyła się puchonka i pokiwał głową, kierując się dalej korytarzem i dając znać ręką, że Amanda może iść z nim. Nie będą przecież tak zwyczajnie stali na środku przejścia.
- Ja? Przeważnie czytam... w jakimś spokojnym miejscu, nie mam raczej problemów z zapamiętywaniem. - wzruszył od niechcenia ramionami nie uznając, żeby jego sposób nauki należał do jakichś spektakularnych.
- Chociaż nie zawsze łatwo jest o jakieś spokojne miejsce. Wiesz... a to znajomi, a to Irytek... albo woźny wkurzony pierwszorocznymi. - parsknął trochę nawet z rozbawieniem, bo spotkanie Flicha nawet dla nie jednego starszego uczniaka mogło skończyć się nie za wesoło, woźny potrafił być upierdliwy jak mało kto.
Ot, taka pogawędka na korytarzu mu się trafiła, niby nic, ale z drugiej strony warto dbać trochę o rozwijanie znajomości.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 64
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Śro Gru 20, 2017 9:29 pm   

Amanda nie miała nic przeciwko takiej znajomości. Ona nie była tak do końca nieśmiała, chociaż za takich nie raz uważano puchonów, ale uczniowie z Hufflepuffu byli po prostu dość specyficzni, należało się do nich przyzwyczaić, a do panienki Olsen w szczególności, bo on akurat uchodziła za dziwaczkę. Może nie było z nią tak źle, może po prostu to inni nie wiadomo czemu tak na nią patrzyli. Kto wie, ona sama wydawała się nie przejmować takimi drobnostkami, żyła dla siebie i jakoś nie uznawała, żeby opinia innych była jej do czegokolwiek potrzebna. Lubiła jednak nawiązać kontakt z innymi.
- Mnie znajomi nie rozpraszają, ale to chyba nie dziwne skoro ich nie mam. - wzruszyła ramionami i wcale nie wyglądała na smutną, raczej powiedziała to z nutką wesołości.- Poza tym... potrafie się wyłączyć, takie odcięcie się od świata czasem się przydaje. - wyjaśniła, kierując sie korytarzem wspólnie z chłopakiem.- Wracasz na święta do domu czy zostajesz w szkole? - zapytała z ciekawością, bo wiedziała, że sporo osób planuje powroty do domów, ale byli i racy, którzy zostawali w Hogwarcie, bo podróż za długa albo czasem nie mieli do czego wracać. Nie każdego życie układało sie tak wesoło. Jedni pozbawieni byli domów, inni rodziców, a jeszcze inni niespecjalnie przepadali za swoją rodziną i wcale nie chcieli do niej wracać.
 
     

Jeremy Meyer
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 02 Maj 2016
Posty: 61
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: sowa Sherlock
Różdżka: jarzębina, pióro znikacza, elastyczna, 11 cali
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 8
Wysłany: Pią Gru 22, 2017 9:27 pm   

Jeremy nie bardzo wiedział jak można nie mieć znajomych, ale może dziewczyna była takim odlutkiem albo było w niej coś rzeczywiście dziwnego? Nie mógł tego wiedzieć w zupełności, bo właściwie każdy miał jakieś dziwactwa. Jedne większe, inne mniejsze, ale przecież każdy miewał jakieś specyficzne zainteresowania albo nietypowe cechy charakteru. Trudno powiedzieć, ale dla krukona na pierwszy rzut oka była ona całkiem normalna. Taka się wydawała, może się mylił? Musiałby się o tym przekonać przy dłuższej znajomości, a z relacjami w Hogwarcie było tak, że jedne utrzymywały się przez cale lata, inne były tylko przelotne i tymczasowe.
- Może w końcu będzie ich więcej. - zwrócił się do niej pocieszająco, lekko wzruszając ramionami i dalej kierując się tym korytarzem.- Chyba zostanę w szkole... nie chce mi się zostawiać wszystkiego co tutaj jest tylko na parę dni. - jakoś nie śpieszył się aż tak bardzo do powrotów.- A ty? - spojrzał na dziewczynę pytająco, bo zastanawiał się czy ona może ma już jakieś plany. Skoro nie miała aż tylu znajomych, to może akurat lepiej jej będzie spędzać święta w gronie rodzinnym, może rodzina za nią tęskniła, a ona za nimi? To wszystko to tylko takie gdybanie, właściwie nic poza tym.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 64
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Nie Gru 24, 2017 8:57 pm   

- Może kiedyś. - odpowiedziała dość pogodnym głosem, co w kontekście tej wypowiedzi mogło zabrzmieć dziwnie, ale puchonka nie szukała na siłę znajomych i uważała, że jeśli będzie kiedyś miała mieć jakąś paczkę przyjaciół to taka się znajdzie, jeśli nie to nie ma czego żałować i też jest dobrze, nie myślała o braku towarzystwa jako o czymś złym. Dla niej to było zbyt normalne, ona nie dopuszczała odbierania tego w negatywny sposób do siebie. Po co dołować się takimi rzeczami? Jest jak jest.
- Też chyba zostają. I tak wielu osób nie będzie, będą większe możliwości przeszukiwania Hogwartu, może uda się znaleźć coś ciekawego. - zamknęła książkę i przycisnęła ją okładką bardziej do siebie.- Chciałabym dokonać tu jakiegoś odkrycia. - o dziwo, mówiła całkiem poważnie, eksploracja tego zamku była dla niej interesującym zajęciem i panna Olsen czasem ot tak przemierzała jakiś korytarz licząc na to, że przy okazji może dowie się czegoś szczególnego albo pozna jakiś nowy, tajemniczy zakamarek.
Hogwart był ogromną przestrzenią, oferującą mnóstwo takich możliwości. Przecież ten zamek można zwiedzać bez końca i odnajdywać kolejne zapomniane sekrety. Może zachowywała się trochę jak mała dziewczynka pod tym względem, ale uważała, że warto. Nawet jeśli inni mieli przez to na nią trochę dziwnie spoglądać.
 
     

Jeremy Meyer
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 02 Maj 2016
Posty: 61
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: sowa Sherlock
Różdżka: jarzębina, pióro znikacza, elastyczna, 11 cali
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 8
Wysłany: Wto Gru 26, 2017 9:26 pm   

Taki spacer z mało znaną sobie puchonką nie był dla krukona niczym dziwnym. Dobrze było czasem pogadać z inną osobą, zaznajomić się z kimś, bo chłopak mnóstwo czasu spędzał z książkami, pochłaniając kolejne lektury niczym czekoladowe zajączki na wielkanoc. Cokolwiek wpadło mu w ręce, musiał przeczytać. Czasem tylko odrywał się od tych papierowych dzieł i z kimś zamienił parę słów... może dla krukonów było to typowe, że lubili się uczyć i czytać, ale Jeremy był chyba skrajnym tego przypadkiem, który przekładał to ponad wszystko inne.
- Czy ja wiem... zawsze mi się wydaje, że w tym zamku chyba to co miało zostać odkryte to już ktoś zdemaskował. W takim miejscu jak Hogwart, gdzie całe pokolenia były przed nami, chyba trudno być pierwszym. - ostatecznie ten zamek i cała ta szkoła miały już ponad tysiąc lat.
Jeremy skręcił w jeden z korytarzy, kierując się nadal spokojnym krokiem z Amandą obok siebie.
- A ty... odkryłaś już tu coś? - a może akurat dziewczyna wiedziała coś więcej na ten temat, może z jakimiś znaleziskami w murach zamku miała już do czynienia. Nie chciał jej całkiem przekreślać, chociaż jej podejście i nawet stosunek do tego, że nie miała znajomych wydawał się nietypowy. Ale z drugiej strony przecież każdy na swój sposób był oryginalny, nie było dwóch takich samych uczniów w szkole.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 64
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Czw Gru 28, 2017 9:28 pm   

Chłopak nigdzie sę nie wybierał na święta, Amanda też raczej planowała zostać w Hogwarcie, więc w razie czego będzie przynajmniej jedna znajoma dusza. O ile krukon będzie chciał nadal się do niej odzywać i nadal utrzymywać z nią kontakt, bo czasem trafiały się takie osoby, które po pierwszym kontakcie z Amandą przestawały mieć do niej zaufanie i udawały wręcz, że ją nie znają. Chyba nic dziwnego, patrząc na usposobienie puchonki, przynajmniej ona się temu nie dziwiła.
- Nawet jeśli odkryłam, to ci nie powiem. - odpowiedziała chłopakowi spokojnym, ale stanowczym głosem, krok za krokiem kierując się z nim dalej.- Bo wtedy to nie będzie już tylko moje odkrycie. - na jej twarzy pojawił się niewielki, może nawet trochę rozbawiony uśmiech, bo nie chciała zdradzać wszystkiego od razu, poza tym nie wiedziała czy jeśli powie krukonowi o swoich odkryciach to czy ten nie wyprzedzi ją w ich obwieszczeniu albo nie będzie ich chciał zawłaszczyć dla siebie.
Co prawda wydawał się osobą w porządku, lecz panna Olsen nauczona doświadczeniem wolała nie odkrywać wszystkich kart na pierwszy raz. Może jeśli ta znajomość zaowocuje jeszcze kilkoma spotkaniami to Jeremy zyska jej większe zaufanie i wtedy będzie mu mogła powierzyć swoje sekrety, a nawet opowiedzieć o swoich nietypowych odkryciach w Hogwarcie. Zdziwiłby się ile jeszcze tu rzeczy czeka na zdemaskowanie.
 
     

Jeremy Meyer
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 02 Maj 2016
Posty: 61
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: sowa Sherlock
Różdżka: jarzębina, pióro znikacza, elastyczna, 11 cali
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 15
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 8
Wysłany: Sob Gru 30, 2017 9:32 pm   

Chłopak uniósł brwi, bo takiego podejścia się nie spodziewał, ale z drugiej strony może i to był dobry sposób, który obrała puchonka. W końcu aż tak go nie znała i na pewno nie była zbyt pewna czy może mu zaufać, jedna miła rozmowa jeszcze o niczym nie świadczyła.
- Właściwie masz rację... takimi rzeczami nie dzieli się z inną osobą tak po prostu. - Jeremy nie miał jej tego za złe, jeśli tak chciała, niech zachowa swoje tajemnice dla siebie. On też pewnie miałby wątpliwości czy warto się dzielić z panienką Olsen jakimś swoim odkryciem, o ile oczywiście coś udałoby mu się odkryć w Hogwarcie. Może jednak ta szkoła ma więcej tajemnic niż przypuszczał, może Amanda rzeczywiście dowiedziała się czegoś szczególnego.
- Będę już leciał. Jak zostajesz w szkole na święta to pewnie jeszcze się zgadamy. - rzucił dziewczynie na odchodne.
A potem oddalił się w przeciwny korytarz, ot... wdał się w taką niezobowiązującą pogawędkę, ale pora już na niego, nie ma więc co przedłużać. Swoją drogą Amanda na pewno była dość specyficzna, ale chyba jeszcze nie uważał ją za totalną dziwaczkę. A może jego próg tolerancji w tej kwestii był trochę bardziej poluzowany? Kto wie.
<zt>
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 64
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Sty 01, 2018 9:25 pm   

Krukon postanowił szybko się zmyć. Amanda nie wiedziała czy to dlatego, że uznał ją za dziwaczkę i wolał już dłużej nie mieć nic z nią wspólnego czy może rzeczywiście mu się gdzieś śpieszyło. Często było tak, że inni gdzieś pędzili... na umówione spotkanie, na lekcję, na dodatkową naukę, na spotkanie klubu i każdy gdzieś się śpieszył. Panna Olsen akurat wolała żyć swoim tempem, pod tym względem nie miała żadnych wymagań, lubiła spędzać wolny czas tak jak się jej podobało i nigdzie się nie śpieszyć. Tutaj akurat trochę ułatwiał jej fakt, że nie miała znajomych czyli były pewne plusy takiego stanu rzeczy.
- Cześć. - pożegnała się z nim krótko odprowadzając go wzrokiem.
A potem znów otworzyła książkę i po krótkim przekartkowaniu znalazła się w miejscu, w którym chwilę temu skończyła. Spojrzała na te linijki tekstu, przypomniała sobie powtarzane zaklęcie, po czym bez zastanowienia zaczęła powtarzać te słowa, chociaż nie wypowiadała ich całkiem na głos. Musiała dobrze utrwalić ten czar. Więc jeszcze raz i jeszcze raz... i nic nie przeszkadzały jej zdziwione spojrzenia młodszych uczniów, którzy ją mijali na korytarzu. Amanda miała swoją własną rzeczywistość i nie każdy musiał to akceptować. Wystarczyło to, że ona akceptowała samą siebie.
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom



Vampire Diaries

SnM: Naruto PBF

www.zmiennoksztaltni.wxv.pl







Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10