Fabuła
Minął rok od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

1
2
3
4
Ogłoszenia
► Pilnie poszukujemy nauczycieli Obrony przed Czarną Magią, Zielarstwa, Eliksirów, Numerologii, Starożytnych Run, Quidditcha oraz Historii Magii!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!

Wesołych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku!

100
100
100
100
W Sieci


Grudzień 1999r.
Pełnia: 21-24.12 (20-23.12)
Pora powitać mróz i zaspy śniegu. Prószyć będzie niemal codziennie. W dzień ok. -3'C, w nocy ok. -8'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Elizabeth Norrington - śmierciożerca
Autor Wiadomość

Elizabeth Norrington
Pracownik Gringotta
Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 6
Wiek: 31
Krew: czysta
Pupil: sowa - Lucrezia
Różdżka: Ostrokrzew, włos chimery, 10 cali, giętka
Sakiewka: 10g.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 25
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Sob Gru 30, 2017 6:14 pm   Elizabeth Norrington - śmierciożerca
   <Multikonta: --


1. Imiona: Elizabeth Glory
2. Nazwisko: Norrington
3. Wiek: 31 lat
4. Charakter: Kobieta dość wyniosła, doskonale znająca swoje miejsce i nie pozwalająca by ktokolwiek inny zajął jej pozycję. Świat śmierciożerców zdominowany jest przez mężczyzn, zaś pojedyncze w tej grupie panie, musiały bardziej zabiegać o zaufanie Lorda Voldemorta niż mężczyźni. To sprawiło, że Elizabeth stała się pewna siebie i surowa. Nie rzadko unosi się ponad innych, kpi sobie i demonstruje swoją wyższość. Zdaje sobie sprawę ze swoich umiejętności, potrafi stawić czoła wyzwaniom, całkiem bystrze planuje i wprowadza swoje zamiary w życie. Nie cofa się, prze do przodu, nie znosi porażek. Ale gdy cena jest zbyt wysoka, klnąc pod nosem, rezygnuje i odpuszcza. Jest zdolna do narażania się w imię wyznawanych ideałów, ale tanio swojej skóry nie sprzeda. Ma charakterek, czasem może kojarzyć się z typową zołzą. Ona po prostu wie, że zawsze musi postawić twardo na swoim, bo inaczej znajdzie się w gorszej pozycji, w bardziej niekorzystnym położeniu. Musi walczyć o swoje. Inteligentna, pyskata, ale wie kiedy stonować. W końcu czasem lepiej zamilknąć i ustawić się w szeregu, zwłaszcza przed kimś komu należy się szacunek. Przykłada się do swoich zadań i jest w stanie ciężko pracować, żeby osiągnąć to na czym jej zależy. Uznaje mugoli za gorszą pod grupę, uważa, że czarodzieje powinni rządzić nad nimi, a już w ogóle nie pojmuje intencji uczenia nieczystokrwistych magii. To jest niedorzeczne i absurdalne, najczęściej zerwałaby z tą nikomu nie służącą tradycją. Być może jeszcze kiedyś będzie ku temu szansa, jak dla niej sprawa nie jest jeszcze całkiem przegrana.
5. Wygląd: Elizabeth to dość atrakcyjna młoda kobieta i pomimo trzech dekad na swoim karku, prezentuje się niezwykle ponętnie. Jej ciało ma całkiem dobre proporcje, odpowiedni biust, wcięcie w talii, lekko zaokrąglone bioderka, a do tego zgrabne nogi. Mierzy zaś metr i siedemdziesiąt centymetrów czyli ani nie za dużo ani nie za mało jak na jej sylwetkę. Jest szatynką, włosy nosi obcięte do ramion, rzadko pozwala im bardziej urosnąć. Lekko falują, przez co nie zawsze chcą się sensownie układać. Twarz ma dość szczupłą, nos prosty i drobny, za to nieznacznie zadarty. Oczy zaś koloru zielono-niebieskiego, przy czym bardziej dominuje ta pierwsza barwa. Rzadko się uśmiecha, a jeśli już to kpiąco. Co charakterystyczne dla tej kobiety, na karku, częściowo pod włosami ma pięć pieprzyków, a dwa ma pod lewym kolanem. Co poniektórzy twierdzą, że to jej znak rozpoznawczy na wypadek gdyby ktoś kiedyś miał rozpoznawać jej zwłoki. Ma też niewielkie znamię w kształcie półksiężyca na lewej kostce, a i warto wspomnieć o mrocznym znaku, który znajduje się tam gdzie powinien, a który Elizabeth maskuje zwykle długimi rękawami. Woli zresztą dość tradycyjne ubrania, chociaż pewnie dużo korzystniej by wypadała w strojach bardziej podkreślających jej atuty.
6. Skąd: Walia, obecnie Londyn.
7. Czystość krwi: czysta
8. Stan majątkowy: przeciętny
9. Rodzina: Została wyłącznie babcia Georgina, która wciąż uważa, że Elizabeth jest kochaną, uroczą dziewczynką, a panna Norrington cały czas jej na to pozwala.
10: Historia: Elizabeth przyszła na świat w Walii w jak wydawać by się mogło całkiem normalnej rodzinie czarodziejów. Jej ojciec Warren zajmował się magicznymi wynalazkami, był wizjonerem, dlatego nie raz w ich domu dochodziło do nieprzewidzianych zdarzeń związanych z zabawkami taty. Coś wybuchło, coś przeniosło się nie tam, gdzie trzeba, coś nie chodziło tak jak powinno. Matka z kolei zajmowała się warzeniem eliksirów. Była w tym bardzo dobra. Na tyle, że współpracę zaproponowali jej śmierciożercy. To było jedno z tych porozumień, których nie można było zerwać i pod żadnym pozorem nie można się było z tego wycofać. Sama Florence nie była jednak śmierciożerczynią, zaś swoich współpracowników traktowała jak trochę nieznośnych pracodawców. Początkowo więc życie małej Elizabeth układało się naprawdę dobrze. Miała kochających rodziców, rozwijała się tak jak na małą czarownicę przystało, czasem zdarzyło się, że w sposób niekontrolowany uwalniała swoją moc, ale to było jeszcze dziecko! Wiele w jej życiu zmieniło się w wakacje przed pójściem do Hogwartu. Była gotowa na rozpoczęcie swojej edukacji, gdy przekazano jej informacje o tym, że jej mama nie żyje. Mówiono, że ważyła jakiś bardzo niebezpieczny eliksir, błędnie odmierzyła składnik i w ten sposób wysadziła się w powietrze. Nie wiadomo jednak dla kogo konkretnie Florence przygotowywała ten magiczny specyfik, po cichu mówiło się, że chcąc nieco uniezależnić się od śmierciozerców chętnie korzystających z jej umiejętności, podjęła współpracę z Ministerstwem. Czy to prawda? Czy to na ich zlecenie wykonywała tą ryzykowną miksturę? Nie wiadomo do dziś. W tych okolicznościach wysłanie małej Elizabeth do Hogwartu okazało się zbawieniem, bo dziewczynka dzięki temu nie przeżyła aż tak mocno śmierci matki, zafascynowana szkołą i lekcjami. Rzecz jasna przydzielono ją do Slytherinu, Tiara doceniła jej spryt i ambicje. Całe te siedem lat zleciało młodej bardzo szybko, zawiązała podczas nauki sporo znajomości, nie była typem outsiderki, można powiedzieć, że rozwinęła się wewnętrznie i uniezależniła od domu. Do tego stopnia nawet, że nie specjalnie zdziwiło ją to, że ojciec wyjechał w tajemniczą podróż i według wieści babki raczej już nigdy nie zamierzał wrócić. Może chodziło o kolejny wynalazek, może o otrząśnięcie się w końcu po śmierci małżonki, a może znalazł nową miłość swego życia, któż to wie. Po ukończeniu edukacji, Elizabeth miała problem co ze sobą zrobić w życiu. Zaczęła studiować eliksiroznastwo, ale przerwała na drugim roku, bo uznała jednak, że nie odziedziczyła talentu po matce i nie ma sensu dłużej się męczyć. Ostatecznie wylądowała w banku Gringotta na bardzo podrzędnym stanowisku, ale potrzebowała funduszy, żeby się utrzymywać. Nie zamierzała wracać do Walii, wolała zostać tutaj, w Londynie. Co jakiś czas odwiedzała babcię, która nadal tam mieszka i stara się to robić regularnie do dziś. Dość szybko, chociaż przypadkiem nawiązała kontakt ze środowiskiem śmierciożerców. Od słowa do słowa zaczęło ją to coraz bardziej interesować, tym bardziej, że dokładnie takich wartości się trzymała, a że była twardą kobietą to ciemna strona mocy niewątpliwie wydawała się jej atrakcyjna. Po jakimś czasie zbliżyła się do śmierciożerców dość mocno, a że w między czasie awansowała w Gringocie zaczęła im dostarczać informacje z banku kto przychodzi, kto ile składa, jakie pakunki zostają umieszczone w skrytkach, kto jakiego kluczyka używa. Była w stanie dowiedzieć się wszystkiego w takim zakresie w jakim pracodawcy dopuszczali ją do informacji. Zdobyła dość zaufania, że zaczęto powierzać jej poważniejsze zadania i po wielu trudach i nie raz konieczności udowadniania, że jest osobą, którą nic nie złamie otrzymała mroczny znak. To było zaledwie dwa lata przed Bitwą o Hogwart. Dla wszelkiego bezpieczeństwa trzymano ją jednak w cieniu aby nadal zdobywać dzięki niej informacje z Gringotta. W samej Bitwie o Hogwart nie odegrała dużego znaczenia. Była w masce, ktoś jej tą maskę przeciął, oberwała jakimś zaklęciem i zanim się zorientowała ogłoszono zwycięstwo Harry'ego Pottera. Musiała jak najszybciej się ukryć. Nie wiedziano o niej zbyt wiele, więc udało się jej wrócić do pracy w banku, aczkolwiek od tamtego czasu Ministerstwo nieustannie ma ją na oku, ciągle węszą, a Norrington przez cały czas ma wrażenie, że jest na ich oku. Mimo wszystko nie zmieniła swych poglądów i jest w każdej chwili gotowa rzucić wszystko by znów podjąć się ich realizacji.
11 . Zawód: Pracownik Banku Gringotta - zajmuje się głównie rachunkowością, w międzyczasie pracując nad tym jak otrzymać dostęp do poszczególnych skrytek i zdobyć przychylność goblinów. Przed Bitwą o Hogwart była główną wtyczką śmierciożerców w tej instytucji.
12. Stan cywilny: wolna
*13. Statystyki:
Zielarstwo: 15/100
Eliksiry: 15/100
Zaklęcia Zwykłe: 25/100
Zaklęcia Defensywne: 25/100
Zaklęcia Ofensywne: 50/100
Transmutacja: 25/100
Miotlarstwo: 15/100
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3449
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Nie Gru 31, 2017 12:48 am   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Akcept!
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Współpracujemy z:
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight










SnM

















Image and video hosting by TinyPic









Dragon Ball New Generation Reborn



















Dragonst







Król Lew











Fairy Tail Path Magician











Vampire Kingdom











Silver Baner

Vampire Diaries



SnM: Naruto PBF









Toplisty








Stopka
Nie kradnij
zawartości forum!
Zapytaj o
pozwolenie jeśli
chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek
Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10