► Pilnie poszukujemy nauczycieli Zielarstwa, Astronomii, Numerologii, Starożytnych Run, Zaklęć, Wróżbiarstwa, Quidditcha, Mugoloznawstwa oraz Historii Magii!
► Trwają zapisy do klubu pojedynków!
► Lekcja OPCM odbędzie się 25.05.2018.
► Obchodzimy ósme urodziny forum! Dziękujemy za to, że jesteście!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

126
125
110
103

Luty 2000r.
Pełnia: 16-18.02 (10-13.05)
Wielka Brytania tonie w zwałach śniegu. Zaspy utrudniają transport miejski, a rzeki i jeziora pozostają skute lodem. W dzień ok. -8'C, w nocy jeszcze mroźniej, ok. -14'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Korytarz
Autor Wiadomość

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3496
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Śro Cze 29, 2016 12:07 am   Korytarz
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Wiodące wzdłuż kolejnych klas korytarze, na którym studenci i profesorowie mijają się w pośpiechu. Zwykle zaopatrzone są w ławki czy też szerokie parapety przy oknach, na których można usiąść.
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Śro Lis 08, 2017 9:44 pm   

Była puchonka jeszcze nie odnajdowała się tak dobrze na studiach. Dla niej wciąż było tu wiele rzeczy nowych, nawet system nauczania chociaż wydawał się prosty, to jednak nie było to to samo co w Hogwarcie. Musiała jednak to tego przywyknąć i powoli pozwalała na to, żeby wchłonął ją ten studencki świay. Wciąż jednak pozostała sobą, osóbką cichą i trochę wycofaną, która nie odzywała się zbyt dużo, a w wiekszym gronie osób po prostu milknęła z zakłopottaniem, nawet jeśli nie miała do niego powodu. Mia przeżyła już trochę w Hogwarcie, szczególnie podczas Bitwy o Hogwart gdy wydarzyła się naprawdę wiele, także tych rzeczy, które niekoniecznie chciałaby pamiętać. Od tego czasu minęło już trochę, a ona wciąż czuła jakąś pustkę po utracie tych kilku osób, które ją szanowały i lubiły. Tego nie da się do niczego porównać.
Była na Uniwersytecie. Minęły już jedne zajęcia, niedługo rozpoczną się kolejne. Trzeba będzie przygotować się na małe odpytywanie. Niektórzy profesorowie prowadzili lekcje w sposób bardzo podobny do tego z Hogwartu, dobrze było wcześniej co nieco poczytać i wiedzieć, żeby nie wyjść źle podczas zajęć.
Szła korytarzem. Szukała w torbie czegoś do pisania. Zagapiła się i trąciła jakiegoś chłopaka w ramię, ale zaraz go przeprosiła od razu spuszczając wzrok i idac dalej. Powinna bardziej uważać. Nie chciała komuś wejść specjalnie w drogę.
 
     

Ginny Weasley
I rok | Aurorstwo
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 273
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: Puszek Pigmejski - Arnold
Różdżka: dąb, rdzeń z włosa jednorożca, 6 cali, słabo elastyczna
Ekwipunek: rózdzka, żelki, rękawice ochronne ze smoczej skóry
Sakiewka: 20 galeonów
Poziom życia: 70%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 8
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 30
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 17
Wysłany: Pią Lis 10, 2017 9:35 pm   

Ginny też akurat skończyła jedne zajęcia i miała trochę przerwy miedzy kolejnymi. Nie śpieszyło się jej, raczej nie powinna się spóźnić na kolejną lekcję. Faktycznie, na studiach część rzeczy zupełnie różniło się od tego co było w Hogwarcie i potrzeba było trochę czasu, żeby się przyzwyczaić, ale to nie było takie zupełnie nie do przejścia. Po prostu trzeba przystosować się do nowego trybu. Szła korytarzem kiedy zauważyła Mię. Dogoniła ją i klepnęła jedną dłonią w ramię.
- Cześć. - przywitała się z byłą puchonką.
Btła gryfonka chyba szybciej niż Mia przystosowała się do życia na studiach, ale też nie było lekko. Mimo wszystko podchodziła optymistycznie do nowych rzeczy, bardzo chciała zostać aurorem.
- Co teraz masz? - zainteresowała się.
Studiowały dwa różne kierunki i prawdę mówiąc ruda ani trochę nie potrafiła sobie wyobrazić Mii na aurorstwo, ale kierunek, który wybrała dla siebie puchonka bardzo dla niej pasował, więc Weasleyównej wydawało się, że jej koleżanka powinna się w nim łatwo odnaleźć.
_________________

"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności"
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Nie Lis 12, 2017 9:43 pm   

Zanim zorientowała się ktoś ją klepnął w ramię i gdy obróciła się dostrzegła Ginny. Ruda była jedną z tych nielicznych osób, z którymi była puchonka miała dobry kontakt. Z jej nieśmiałością i wstydliwym podejściem do zaznajamiania się z nowymi czarodziejami było to naprawdę wiele. Mia nie miała przyjaciół i z pewnością brakowało jej koleżanek. Często stała na uboczu tylko słuchając tego co inni mają do powiedzenia, zaś ona sama w mniej znanym sobie towarzystwie rzadko się odzywała.
Gdy była gryfonka klepnęła ją w ramię od razu odwróciła się by na nia spojrzeć, a raczej by wpierw zorientować się z kim ma do czynienia, a gdy ujrzała sylwetkę Ginny, na jej twarzy pojawił się nieśmiały uśmiech.
- Hej. - przywitała się z nią, ukladając jeszcze w międzyczasie kilka rzeczy w torbie.- Znaki zodiaku... to takedmot. - przyznała, chociaż osobiście była zadowolona z wybranego kierunku i chyba nie mogła narzekać.- A ty już po dzisiejszych ćwiczeniach? - zagaiła.
Zdawała sobie sprawę, że Ginny na pewno ma ciekawsze przedmioty, ale doskonale wiedziała też, że sama ani trochę nie nadawała się na aurora. Był to bardzo modny kierunek w ostatnich latach i zawsze było sporo chętnych na ten zawód.
 
     

Ginny Weasley
I rok | Aurorstwo
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 273
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: Puszek Pigmejski - Arnold
Różdżka: dąb, rdzeń z włosa jednorożca, 6 cali, słabo elastyczna
Ekwipunek: rózdzka, żelki, rękawice ochronne ze smoczej skóry
Sakiewka: 20 galeonów
Poziom życia: 70%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 8
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 30
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 17
Wysłany: Wto Lis 14, 2017 9:30 pm   

Panna Weasley znała się dobrze z byłą puchonką i utrzymywały ze sobą kontakt jeszcze za szkolnychczasow. Rzeczywiście, Mia była jakby trochę zbyt nieśmiała i zbyt zamknięta w sobie, a to na pewno jej utrudniało nawiązywanie nowych znajomości. No, ale nic... eks gryfonka była po jej stronie i dobrze się im spędzałorazem czas.
- W porządku, ale plotki o tym, że na aurorstwie jest ciężko wcale nie są przesadzone. - wyznała i wiedziała, że wybrała sobie ciężki zawód, ale nie żałowała, w końcu Harry też podążył ta drogą, a i ona chciała miec otwartą możliwość do walki ze śmierciożercami i odbywania innych, niebezpiecznych misji. - Słyszałaś o Hogsmeade? Był tam Harvin... ten co zabił Lunę i zaatakował Samanthę. Pamiętasz ją? Taka krukonka. Ponoć to było już jakiś czas temu, ale dopiero teraz zrobiło się głośno, bo nikt nie chciał wzniecać paniki. - na zajęciach wśród studentów aurorstwa mówiło się chociażby o tym, wielu z nich chciałoby wreszcie ukrócić takie groźne działania śmierciożerców.
Chociaż właściwie dopiero zaczynali się uczyć, nie mieli o tym większego pojęcia, to były pierwsze lekcje, pierwsze zajęcia i na pewno jeszcze wiele przed nimi, żeby osiągnąć zadowalający poziom.
_________________

"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności"
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Lis 16, 2017 9:37 pm   

- Pamiętam go. - w jej głosie pojawiło się trochę smutku.
Luna była jedną z tych niewielu osób, które tolerowały Mię, a nawet wydawały się całkiem miło z nią spędzać czas. Miała z nią kontakt, podobnie jak z Ginny. Niestety wszystko zmieniło się podczas tej pamiętnej Bitwy o Hogwart, kiedy to śmierciożerca znany w szkole z tego, że nauczał mugoloznastwa i dręczył tych, którzy nie mieli czystej krwi ją zbił. Luna stała się jedną z wielu ofiar tamtych wydarzeń i Mia jakoś z trudem się z tym pogodziła. To ciężki do uwierzenia, że ludzie zdają się tak łatwo odchodzić, tak szybko umierać. Wystarczyło jedno, śmiercionośne zaklęcie, żeby się pozbyć czarodzieja.
- Co z nią? - kojarzyła Samanthę.
Była krukonką i bardzo pozytywną osobą. Chyba nie studiowała, tylko poszła własną drogą, ale sam fakt, że Harvin pojawił się w Hogsmeade i ją zaatakował był straszny.
- Dlaczego ją zaatakował?
Nie znała tych informacji, chciała dowiedzieć się więcej.
Śmierciożercy, a przynajmniej ich część nadal pozostawali na wolności i nadal byli bardzo niebezpieczni. W każdej chwili można było stać się celem następnego ataku. Że też jeszcze nikt ich nie dopadł.
 
     

Ginny Weasley
I rok | Aurorstwo
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 273
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: Puszek Pigmejski - Arnold
Różdżka: dąb, rdzeń z włosa jednorożca, 6 cali, słabo elastyczna
Ekwipunek: rózdzka, żelki, rękawice ochronne ze smoczej skóry
Sakiewka: 20 galeonów
Poziom życia: 70%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 8
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 30
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 17
Wysłany: Sob Lis 18, 2017 9:37 pm   

Ginny też źle wspominała Harvina. Pamiętała dokładnie ten moment kiedy zabił Lunę. Były one wtedy we dwie na boisku quidditcha, była Bitwa o Hogwart. Też chciały przyłączyc się do obrony szkoły, poza tym... panowało wtedy straszne zamieszanie, nie wiadomo było co robić i tak wyszło, że wdały się w pojedynek ze śmierciożercą, z którego przecież nie mogły wyjść zwycięsko. Obie były wtedy uczennicami i to nawet nie ostatniego roku, nie miały wystarczającej wiedzy, a Harvin byl od nich dużo potężniejszy i w wyniku tego starcia Luna zginęła. Ruda trochę się obwiniała o to, że nie była aż tak skuteczna, żeby ją obronić, ale wiedziała też, że trudno powiedzieć czy byłaby w stanie tego dokonać.
A teraz znowu zaatakował, pomimo że Voldemort został pokonany, że śmierciożercy byli w rozproszeni znowu był groźny i nieobliczalny.
- Wszystko dobrze, szybko wypuścili ją z Munga. - zrelacjonowała.- Nie wiadomo... mogli się przypadkiem spotkać, nie sądzę, żeby Samantha go sprowokowała. - wyznała swoje obawy, po czym skierowała się wraz z Luną prosto korytarzem.- Chodź tędy, może zdążymy jeszcze coś zjeść. - jak się uda to podskoczą jeszcze do bufetu, Ginny miała teraz trochę przerwy, chociaż nie wiedziała jak z czasem u Mii, może puchonka akurat lada moment będzie mieć kolejne zajęcia.
_________________

"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności"
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Pon Lis 20, 2017 10:03 am   

Dla nich obu Bitwa o Hogwart była dużym przeżyciem i była puchonka zdawała sobie sprawę, że pewnie tak samo dla wielu rodzin. Poległ tam nie jeden uczeń i nie jeden czarodziej, wiele osób opłakiwało swich synów i córki, braci i siostry... i mimo, że od tego wydarzenia minęło już trochę czasu, to ten żal jakby trwał razem z widmem strachu, że kiedyś to wszystko moze jeszcze powrócić.
- To... tak dla rozrywki ją zaatakował? Nie rozumiem. - odpowiedziała kręcąc głową, a potem udała się w tym kierunku, gdzie zasugerowała Ginny.- Nie złapali go. - nie musiała pytać o szczegóły, bo łatwo się domyśleć, że gdyby pochwyciłi tego śmierciożercę to zapewne pisałyby o tym wszystkie gazety i wszyscy wkoło by o tym mówili, Ministerstwo miałoby się wówczas czym pochwalić, bo Harvin obecnie był chyba jednym z najbardziej niebezpiecznych pozostałych na wolności śmierciożerców.
- Skoro był w Hogsmeade... myślisz, że chciał się dostać do Hogwartu? - nie wiadomo skąd coś takiego jej przyszło do głowy, bo szarża jednego śmierciożercy na Hogwart rzeczywiście wydawała się bezsensowna.
A jednak Harvin wydawał się dość mocno związany ze szkołą. W jakim innym celu miałby pojawić się w Hogsmeade? Mia nie wiedziala, ale weszła do bufetu i zaraz stanęła w kolejne uprzednio wyjmując różdżkę z kieszeni.
 
     

Ginny Weasley
I rok | Aurorstwo
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 273
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: Puszek Pigmejski - Arnold
Różdżka: dąb, rdzeń z włosa jednorożca, 6 cali, słabo elastyczna
Ekwipunek: rózdzka, żelki, rękawice ochronne ze smoczej skóry
Sakiewka: 20 galeonów
Poziom życia: 70%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 8
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 30
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 17
Wysłany: Śro Lis 22, 2017 9:34 pm   

- No nie. - przyznała i sama nie czuła się z tego powodu zadowolona.
Ale to musiało być naprawdę bardzo trudne. Na wolności została tylko garstka śmierciożerców, bo pozostali albo już nie żyli albo byli w rękach Ministerstwa. A jednak ta garstka gdzieś tam była, żyła i jak się okazuje nadal była groźna. Mogli się ukrywać wszędzie i raczej na pewno nie stosowali starych, sprawdzonych już schowków. A Harvin... wiedział jak się zamaskować, jak uciec... nie mogli go dostać i to też było irytujące, bo on zrobił wiele złego, był jedną z największych szych, a przynajmniej taki się wydawał u boku Voldemorta i powinna go za to spotkać zasłużona kara.
Weszli do bufetu i ustawili się w kolejce. Ginny też wyjęła różdżkę i gdy zbliżyli się do lady, machnięciami tego magicznego kijka zaczęła sobie nakładać porcję na obiad, żeby potem z talerzem udać się do jednego ze stolików.
- Nie wydaje mi sie. - dopiero tam wróciła do rozmowy z Mią, chociaż wiele osób mogło znać już ten temat i również o tym rozmawiać, to nie chciała, żeby wszyscy wokoło słyszeli jej pogawędke z byłą puchonką.- Czego on by tam szukał? W Hogwarcie byłby zupełnie osamotniony, nie ma tam już żadnych sprzymierzeńców Voldemorta, więc co miałby robić? On nie jest na tyle szalony, żeby samemu rzucić się do walki. - wyznała swoje przemyślenia, a potem zabrała się do jedzenia.
_________________

"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności"
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Pią Lis 24, 2017 9:34 pm   

Tutaj, na Uniwesytecie funkcjonowało się zupełnie inaczej. Magia była dostępna na każdym kroku, a nie jak w Hogwarcie, gdzie musieli uważać z wykorzystywaniem jej, żeby nie narazić się nauczycielom. Poza tym, byli już oficjalnie dorośli, więc mogli robić właściwie wszystkie. Nie ograniczały ich żadne zakazy, że poza szkołą nie można używać czarów czy coś podobnego. To było nawet w porządku, chociaż wiadomo, że Uniwersytet też miał swoje regulaminy i zasady działania. Dlatego, gdy była puchonka podeszła do bufetu, obsłużyła się podobnie jak Ginny, wybierając sobie coś do jedzenia na talerz i przysiadła się do towarzyszki. Przez chwilę milczała, zresztą wiadomo, iż nie była zbyt rozmowną osóbką, więc wysłuchiwała najpierw byłej gryfonki, kiwając głową po tym co dziewczyna miała do powiedzenia, ale odpowiedziała na to dopiero po paru sekundach.
- Może kogoś tam ma. Ślizgoni? - nie wiedziała czy jej sugestia miała w ogóle sens, więc na Ginny spojrzała trochę niepewnie jakby nie do końca przekonana o tym co zaproponowała.
Ale z drugiej strony, dlaczego by nie. Harvin mógł przecież wejść we współpracę z kimś ze szkoły, kto dał by mu wejście na jej teren. Ale faktycznie, nie zmieniało to tego, że nadal byłby wtedy jedynym śmierciożercom przeciwko całej Gwardii Hogwartu. Mia nie rozumiała działania śmierciożerców, jednak wiedziała, że zdolni są oni do wszystkiego. Wystarczyło, że użyje zaklęcia niewybaczalnego i już mogło być niezbyt wesoło.
 
     

Ginny Weasley
I rok | Aurorstwo
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 273
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: Puszek Pigmejski - Arnold
Różdżka: dąb, rdzeń z włosa jednorożca, 6 cali, słabo elastyczna
Ekwipunek: rózdzka, żelki, rękawice ochronne ze smoczej skóry
Sakiewka: 20 galeonów
Poziom życia: 70%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 8
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 30
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 17
Wysłany: Nie Lis 26, 2017 9:37 pm   

- Ślizgoni?
Ruda musiała się zastanowić nad tym co zasugerowała była puchonka. Nie była do końca co do tego przekonana, a żeby się czymś zająć i nie siedzieć tak na głodnego, zabrała się za jedzenie, nie poświęcając uwagi na innych gości odwiedzających ten uniwesytecki bufet. Mieli tu całkiem dobre jedzenie, więc była gryfonka przyzwyczaiła się już do tego, że jeśli nie ma czasu coś sama upichcić to po prostu przychodziła tutaj. Przypominało jej to trochę nawyki z czasów Hogwartu, który przecież dopiero co ukończyły.
- Nie wiem, nie wydaje mi się, żeby aż tak ryzykowali. Już wystarczająco mieli kłopotów, jak wyszło to, że współpracowali z Voldemortem jeszcze przed bitwą, ale chyba wyciągnęli z tego nauczkę. Poza tym, wtedy często podejmowali się tego ze strachu albo będąc przymuszanym przez rodziców, a teraz śmierciożercy nie mają aż takiej siły, żeby kogoś zastraszać, nawet grupę uczniów. - stwierdziła ostatecznie.
Wiedziała, że podczas bitwy byli ślizgoni, którzy nie wykazali się lojalnością, podobnie jak gdy szkołą zarządzali śmierciożercy, ale to była zupełnie inna sytuacja. Wtedy znajdowali się w naprawdę kiepskich okolicznościach.
_________________

"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności"
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Wto Lis 28, 2017 9:33 pm   

Słuchała uważnie co miała do powiedzenia była gryfonka i gdy się nad tym zamysliła, to musiała przyznać, że miała rację. Po Bitwie o Hogwart dużo ludzi wyciągnęło z tego jakieś wnioski, nawet uczniowie pewnie domyślili się, że nie warto współpracować ze śmierciożercami i Voldemortem. Bo później oni sami mieli problemy, całe ich rodziny musiały mierzyć się ze śledztwem prowadzonym przez Ministerstwem, to na pewno się na nich odbiło. Nikt nie chciał, żeby tamte czasy wrócili, wszyscy dostali wtedy w kość.
- Masz rację. - westchnęła w końcu jedząc swoją porcję.- Po prostu nie chciałabym, żeby to wszystko znowu zaczęło się dziać.
Była puchonka źle wspominała tamten okres i z całą pewnością źle rozmawiało się o tym przy jedzeniu, więc zamilkła już i skupiła się raczej na kolejnych kęsach.
Ważne,że teraz śmierciożercow zostało dużo mniej. Dalej byli groźni, ale już nie byli tak liczebni jak te dwa lata temu. Cała nadzieja w tym, że ich już nie przybędzie. Stracili swojego przywódcę, więc nie mieli już na czym opierać swojej potęgi.
 
     

Ginny Weasley
I rok | Aurorstwo
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 273
Wiek: 16
Krew: czysta
Pupil: Puszek Pigmejski - Arnold
Różdżka: dąb, rdzeń z włosa jednorożca, 6 cali, słabo elastyczna
Ekwipunek: rózdzka, żelki, rękawice ochronne ze smoczej skóry
Sakiewka: 20 galeonów
Poziom życia: 70%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 8
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 25
Z. ofensywne: 30
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 17
Wysłany: Czw Lis 30, 2017 9:27 pm   

Ruda też zajęła się jedzeniem. Zdążyła trochę zgłodnieć. Często zajęcia wyglądały tak, że już od rana było się na uczelni, trzeba było pilnować wykładów i ćwiczeń, robić projekty, przygotowywać się. To nie było takie łatwe.
Spojrzała na Mię i westchnęla cicho.
- Nie masz się czym martwić, to na pewno nie wróci. - zapewniła ją kończąc swój posiłek.- Tym razem mamy przewagę.
Po daniu, które sobie wcześniej nałożyła został tylko pusty talerz. Była gryfonka uniosła różdżkę, a talerz zwyczajowo zniknął. Pewnie skrzaty zajmą się sprzątaniem. Pod tym względem Uniwerstet nie różnił się aż tak bardzo od Hogwartu. Niektóre zwyczaje były dość podobne, ale wiadomo... tutaj nikt już nie traktował ich jak dzieci. W końcu mieli ukończone siedemnaście lat, podstawową szkołę magiczną, więc byli już pełoprawnymi czarodziejami i mogli w pełni korzystać z tego przywilejów. Tutaj nie było woźnego Flicha, nie dostawało się też szlabanów, które wypełniało się szorując puchary w Izbie Pamięci.
- Zobaczymy się później, ja lecę. Pa. - pożegnała się jeszcze z puchonką, wstając od stołu.
A potem opuściła bufet, żeby zaraz potem skręcić w stronę jednego z korytarzy.
zt.
_________________

"To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności"
 
     

Mia Darewood
I rok | Astrologia i Astronomia
Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 129
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Elwira
Różdżka: dąb, pióro znikacza, 9 cali, sztywna
Ekwipunek: różdżka, pergamin Hufflepuffu
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 25
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Sob Gru 02, 2017 9:32 pm   

Mia kiwnęła potakująco głową na odpowiedź towarzyszki. Pewnie była gryfonka miała rację. W końcu wojnę mieli już za sobą, Voldemort został pokonany, większość śmierciożerców już nie była albo siedziała w Azkabanie, więc czego tu się bać? Ale z drugiej strony wystarczyło, żeby raz pojawił się taki Harvin w Hogsmeade i zaatakował jedną z byłych uczennic Hogwartu i już pojawiał się niepokój. Ten strach, który wziął się jeszcze z czasów wojny nie zniknął całkowicie, wiele ran było zbyt świeżych, żeby o tym wszystkim tak po prostu zapomnieć i była puchonka miała pewność, że po tym wyskoku śmierciożercy nie jeden czarodziej może bać się wychodzić z domu. Niby teraz byli w lepszej pozycji, mieli przewagę, ale to wciąż nie dawało wystarczająco dużo spokoju i poczucia bezpieczeństwa.
-Cześć. - pożegnała wychodzącą Ginny, po czym sama dokończyła swój posiłek.
Talerz zostawiła na stoliku, pewnie i tak zaraz zniknie, a sama zebrała się z krzesełka, przerzucając na powrót swoją torbę przez ramię. Minęła kilka wchodzących do bufetu osób i sama opuściła to pomieszczenie. W końcu wkrótce zaczynają się jej kolejne zajęcia i nie chciała się spóźnić, żeby nie podpaść wykładowcy. Miała przecież jeszcze trochę lat studiów przed sobą i nie chciała sobie przeskrobać.
zt.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom



Vampire Diaries

SnM: Naruto PBF

www.zmiennoksztaltni.wxv.pl







Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 9