Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Fabuła
Minął rok od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

1
2
3
4
Ogłoszenia
► Pilnie poszukujemy nauczycieli Obrony przed Czarną Magią, Zielarstwa, Eliksirów, Numerologii, Starożytnych Run, Quidditcha oraz Historii Magii!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!

100
100
100
100
W Sieci


Listopad 1999r.
Pełnia: 21-23.11 (26-28.05)
Coraz więcej deszczowej pogody, coraz silniejsze wiatry. Odczuwalny spadek temperatury. W dzień ok. 7'C, w nocy ok. -4'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Sala ruchomych zbroi
Autor Wiadomość

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Cze 30, 2016 4:56 pm   Sala ruchomych zbroi
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Pomieszczenie to przywołujące na myśl podłużny hol wypełnione jest dwoma szeregami mocarnych, rycerskich zbroi, które dumnie wypinają pierś przed każdym przechodzącym przez to pomieszczenie czarodziejem. Za pasem trzymają miecze, a w rękawicach dzierżą wysokie włócznie. Jeszcze ani razu nie zdarzył się przypadek "potrącenia" kogokolwiek przez rozgniewanego rycerza, aczkolwiek uczniowie wyraźnie wolą odwiedzać to miejsce w grupkach i pod żadnym pozorem nie w nocy.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 44
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Sob Mar 25, 2017 9:07 pm   

Cicha puchonka zajrzała tutaj, rozglądając się czy nikogo nie ma. Było pusto. Czyżby wszyscy byli na lekcjach? A ona? Też miała zajęcia, ale jeszcze nie teraz. Amanda postanowiła sobie, że zwiedzi Hogwart. Tak, mogło się to wydawać dość niecodzienne, tym bardziej w przypadku nieco starszej uczennicy niż pierwszoroczni, którzy rzeczywiście byli zafascynowani tym zamkiem, przynajmniej na początku swojej edukacji, chętnie poznając kolejne komnaty i tajemne korytarze. Panna Olsen również była zaciekawiona wizją poznania sekretów w szkoły, ale w trochę bardziej dorosłym wymiarze. Ostatnio dowiedziała się parę rzeczy na temat Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Można by pomyśleć, że to nic takiego, ale na dobrą sprawę było to warte uwagi odkrycie. O swoich planach nie mówiła nikomu, bo i komu miałaby się zwierzać? Puchonka nie miała grona wiernych znajomych czy przyjaciół, gotowych na eksplorowanie z nią świata magii zamkniętego na terenach Hogwartu. Liczyła tylko na siebie.
Teraz jej nogi poniosły ją tutaj. Często wybierała się właśnie tam gdzie zaprowadzą ją własne nogi. Dziwne? A może nie. Przecież liczyła się intuicja, wyczucie sytuacji... może jakieś wewnętrzne znaki i sygnały, jakie zachęcały ją do brnięcia coraz dalej i dalej. Amanda zastanawiała się co ją spotka. Jej wzrok padł na rząd ustawionych zbroi, które czujnie strzegły zamku. Teraz wszystkie nieruchome, lecz w razie potrzeby gotowe chronić szkołę, tak jak i tamtego dnia, w czasie Bitwy o Hogwart.
 
     

Darcy Campanella
Uczeń | V rok
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 34
Wiek: 15 lat
Krew: czysta
Pupil: puchacz Zeus
Różdżka: jesion, łuska smoka, średnio elastyczna, 9 cali
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Mar 27, 2017 9:14 pm   

Dla panny Campanella sala ruchomych zbroi nie była żadną interesującą salą. Była to wyłącznie komnata przejściowa prowadząca z jednej części piątego piętra w inną. Nic innego. Nic fascynującego. Nic co chętna by była podziwiać. Specjalnie nawet nie zwracała uwagi na znajdujące się tu zbroje. Przecież podobne można było spotkać rozsiane po całym Hogwarcie. Stały w kątach zamku jak cienie, sprawiając wrażenie, że strzegą szkoły, chociaż w zasadzie nadawały się jedynie na mięso armatnie. Dlatego Darcy nie wiedziała czym się ekscytować. Też kilka podobnie działających posągów funkcjonowało na terenie jej posiadłości. Niczym marmurowi stróże mieli za zadanie nie wpuścić na teren obcych, ale w żaden sposób nie były to istoty rozumne. To w ogóle nie były istoty. Zwykłe marionetki, które w razie potrzeby można podmienić na inne.
Ślizgonka akurat pożegnała się skinięciem głowy z kilkoma dziewczynami z jej Domu. Trzymała się tylko z najlepszymi o odpowiednim statusie społecznym, którzy byli w stanie ją podziwiać. Bo dlaczego by nie? Zasługiwała na takie zaszczyty. Panna Campanella zdecydowanie miała zbyt wygórowane mniemanie o sobie, lecz niby kto miał jej zabronić? Tak była wychowywana, wyrastała w takim przekonaniu.
Skręciła prosto do sali ruchomych zbroi, jej kroki były szybkie i przepełnione pewnością siebie. Nie musiała nikogo udawać. Jej uwagę zwróciła puchonka, chyba z tych starszych rozglądająca się po pomieszczeniu jakby czegoś szukała. W takim miejscu?
- Bo ci oczy wyjdą na wierzch. - Darcy nie należała do miłych osób, więc taki komentarz w jej wykonaniu nie był żadną nowością, do tego trzeba się było przyzwyczaić i nie widziała tu różnicy między dokuczaniem młodszym, a dogryzaniem starszym... miała takie prawo, przynajmniej sama tak uważała.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 44
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Czw Kwi 06, 2017 9:08 pm   

Amanda nie była konfliktową osobą. Dość powiedzieć, że była z niej raczej spokojna duszyczka, która po prostu widziała świat po swojemu. Dla niej każdy element rzeczywistości, który pozornie wydawał się błahy, prosty i niczym nie zaskakujący mógł wprawić ją w zdumienie i zwrócić jej uwagę. Nie podążała za innymi, zaś sama wyznaczała szlaki. Obecnie... obecnie szukała kolejnych tajemnic. Była z niej persona, która lubiła poznawać i chociaż nie miała ambicji sięgania dalej i dalej, to ciekawość pchała ją nie raz na przód kontrastując z postawą cichej, nieśmiałej szarej myszki.
Bardziej poświęcała się tym zbrojom, dlatego pewnie na pierwszy rzut oka nie dostrzegła ślizgonki. Dopiero gdy usłyszała jej głos, drgnęła, obracając głowę w kierunku nieznajomej. Nie potrafiła powiedzieć czy to ich pierwsze spotkanie czy nie, nie zawsze udawało się jej zapamiętać twarze, nawet te znajome... czasem błądziła po omacku, a ludzie bliscy wydawali się dalsi niż cokolwiek innego.
Puchonka przechyliła lekko głowę w bok, parę razy zamrugała oczami jaki ujrzała jakieś widmo, coś nierzeczywistego...
- Cześć. Jeszcze nie zgubiłam oczu, ale dziękuję za uwagę. - odpowiedziała głosem cichym, ale spokojnym jakby nie dostrzegła tej ironii, tego sarkazmu, tego niemiłego tonu... a może to był właśnie jej sposób na obronę i odpieranie podobnych ataków.
 
     

Darcy Campanella
Uczeń | V rok
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 34
Wiek: 15 lat
Krew: czysta
Pupil: puchacz Zeus
Różdżka: jesion, łuska smoka, średnio elastyczna, 9 cali
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 10:12 am   

Dziewczyna od razu wydała się jej dziwna. Taki typ dziwaczki, która wszędzie chodzi sama, wszystko robi sama i nikt jej nie rozumie. A może się myliła? Ale, żeby Darcy się myliła? Nie, wykluczone. Ona zawsze miała rację, nawet jak nikt nie chciał temu dać wiarę. Cóż, można uznać, że po prostu urodziła się geniusze, ale czego innego spodziewać się po tak wysoko postawionej w hierarchii społecznej rodzinie. Panna Campanella nie była byle kim, nie była traktowana jako byle kto i należało się do niej zwracać z właściwym szacunkiem. A najlepiej nie zwracać się do niej wcale, jeśli twoja rodzina nie była wystarczająco wpływowa i bogata. Nie ma opcji, żeby ślizgonka uznała kogoś takiego za równego sobie. Od małego wpajano jej inne wartości i to właśnie ich przestrzegała.
Skrzywiła się lekko pod nosem. Na jej ustach często pojawiał się podobny grymas. I to kpiące, chłodne spojrzenie. Zapewne teoria jest taka, że większość podopiecznych tego Domu takie miała. No cóż, Darcy chętnie go używała.
- Czego ty w ogóle tu szukasz? - zapytała tonem wedle którego puchonka musiała udzielić odpowiedzi, bo jej się nie odmawia.
W każdym razie wydało się jej to podejrzane, że dziewczyna kręci się tu, jakby bez większego celu. Może knuje coś specjalnego, może ma coś do ukrycia... oczywiście, była to jej sprawa, ale to nie oznaczało, że panienka Campanella nie mogła dopytać, sprawdzić, zorientować się o co chodzi. Tak dla własnej ciekawości, zapewne bez żadnego interesu, bo jaki mogłaby mieć biznes z osobą pokroju Amandy. To nikt ważny dla Darcy nie był, jedynie pionek na tej wielkiej planszy zwanej szachownicą, jakaś ta uczennica oznaczona jako X i to wszystko.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 44
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pią Kwi 28, 2017 9:10 pm   

Puchonka nie zrażała się negatywnym podejściem ślizgonki. Dla niej nie było to nic ani zniechęcającego ani cokolwiek co mogło zadziałać na plus bądź na minus jeśli chodzi o relacje z tą osobą. Amanda dość specyficznie podchodziła do kwestii więzi z innymi uczniami, nie przykładała do tego jakiejś wagi, uznając, że jednakowo przecież można porozmawiać z osobą ze Slytherinu jak i z Gryffindoru. Tutaj przynależność do określonego Domu nie robiła na niej wrażenia, przecież wszyscy są uczniami tej szkoły, więc... na dobrą sprawę ten podział był wyłącznie rzeczą formalną, którą dokonywano przy okazji pierwszego przybycia do szkoły.
- Czegoś ciekawego. - odpowiedziała stwierdzając rzecz oczywistą, bo w zasadzie nie pojawiła się tu z żadnego bardzo konkretnego powodu.- Ta szkoła ma jeszcze wiele tajemnic prawda? Jak sądzisz... ile jeszcze z nich czeka na odkrycie? Może w tej komnacie również jest ukryte coś wyjątkowego. - zaczęła się rozglądać po sali ruchomych zbroi, tak jakby było to miejsce jedyne w swoim rodzaju, bo w rzeczywistości... było... w Hogwarcie nie jedna komnata nabierała szczególnego znaczenia, tak jakby zamek żył własnym życiem, tak jakby zapraszał do wspólnej zabawy, szukania nowych elementów i demaskowania jego sekretów.
 
     

Darcy Campanella
Uczeń | V rok
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 34
Wiek: 15 lat
Krew: czysta
Pupil: puchacz Zeus
Różdżka: jesion, łuska smoka, średnio elastyczna, 9 cali
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Śro Maj 03, 2017 10:53 pm   

Ślizgonka dalej podchodziła do niej podejrzliwie. Dla niej ta dziewczyna jakby urwała się z choinki. Jakaś dziwaczka. A może to wszyscy tacy w Hufflepuffie? Nie mieli tam raczej... żadnej opinii. Żadnej konkretnej. Byli tacy nijacy, tak się kojarzyli pannie Campanella. Całkiem możliwe, że się myliła, ale gdzie ona uznałaby coś takiego. W swoim zamyśle była jak najbardziej nieomylna i wszyscy powinni się podporządkować jej zdaniu. Nie było czegoś takiego, że ktoś sądził odmiennie, że czyjaś opinia zyskiwała większą wagę od opinii Darcy. Nie. Oczywiście, tak została po prostu wychowywana, takie rzeczy od maleńkości wkładano jej do główki. Nie umiała myśleć inaczej, nie potrafiła inaczej, nie znała innych wartości, innych poglądów, innych przekonań. I nie chciała się nauczyć, bo nie widziała takiej potrzeby skoro była święcie przekonana o swojej słuszności i wyższości nad innymi.
- O czym ty gadasz? - parsknęła, postępując kilka kroków w bok jakby obchodziła właśnie jakąś trędowatą osobę i uważała, żeby się nie zarazić.- Jakie tajemnice? Bawisz się w poszukiwacza przygód? - kolejne krytyczne spojrzenie, mierzące Amandę od dołu do góry.- Tu są tylko zbroje jeśli nie zauważyłaś... - obróciła wzrok na te ustawione jedna obok drugiej symbole szkoły.- Nie ma tu nic innego, nic wartego uwagi. - wzruszyła lekko ramionami, rzecz jasna dla niej to było oczywiste, natomiast ta dziewczyna wyglądała jakby żyła w innym świecie, jakby w ogóle nie kontaktowała z rzeczywistością.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 44
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Nie Maj 07, 2017 2:38 pm   

Puchonka dalej nie reagowała na wrogość dziewczyny z innego Domu. Zdarzało się wcześniej, że była obiektem do wyśmiewania się, zdarzało się, że ci, którzy nie rozumieli jej świata szukali z tego powodu własnej satysfakcji czy nawet powodów do zaczepki. Nie brała tego na poważnie. Oczywiście, chciałaby aby ktoś podążając jej tokiem myślenia, ofiarował trochę zrozumienia, ale nie za wszelką cenę. Jeśli ktoś taki się znajdzie, to w porządku, jeśli nie... ona nie będzie nikogo zmuszać, na siłę szukać czy zachęcać do spojrzenia na życie jej punktem widzenia. Tutaj chodziło zupełnie o co innego.
Nie zrażała się, miała spokojny wyraz twarzy. Nie widać było po niej ewentualnej urazy, zniechęcenia czy jakiegokolwiek negatywnego stosunku do ślizgonki.
- A sprawdzałaś? - podeszła do jednej ze zbroi, ustawionych pod ścianą i zajrzała za nią.- Może tu gdzieś jest tajne przejście albo inny skarb. - zwróciła uwagę na szkolne mury, powędrowała wzrokiem niżej, chcąc jakby sprawdzić czy ten rycerz nie stoi na jakiejś klapie, ale nic takiego nie dostrzegła. Nie zrażała się jednak, jak nie tu... to gdzie indziej, jest jeszcze wiele obiektów do eksplorowania i poznawania.
 
     

Darcy Campanella
Uczeń | V rok
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 34
Wiek: 15 lat
Krew: czysta
Pupil: puchacz Zeus
Różdżka: jesion, łuska smoka, średnio elastyczna, 9 cali
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Śro Maj 10, 2017 9:10 pm   

Chyba wolała udawać, że tego nie słyszy. Ta mało rozgarnięta dziewczyna namawiała ją do podjęcia próby poszukiwań... czego? Skarbu? I co? Miała zaglądać w każdą dziurę tego zamku, w każdy zakurzony kąt, tylko po to, żeby nie znaleźć nic? Wydawało się jej to dziwne, podejrzane, nienormalne, ale przecież obcowała z puchonką, którą trudno traktować jako kogoś normalnego. Blondynka zachowywała się jakby była chora. Coś z głową? Darcy naprawdę nie rozumiała co może być fascynującego w Hogwarcie. Zamek jak zamek, uczęszcza tu każdy kto posiada moc oraz niestety ci, którym nie powinno być to dane z uwagi na brak posiadania odpowiedniej krwi. Jaka szkoda, że dyrekcja odeszła od dawnego planu i znowu stawiała na równość między uczniami. Równość, której w rzeczywistości nigdy nie było, to była zaledwie utopijna wizja, którą ktoś dość nierozsądnie próbował wcielić w życie. Nie było to słuszne postępowania, el po upadku Voldemorta wszyscy dostali hopla na punkcie tej równości, jakby tylko to w życiu się liczyło.
- Ty się dobrze czujesz? - rozejrzała się za innymi puchonami, wiadomo czy czasem nie chodzą po korytarzach stadami.- Jak chcesz się brudzić to proszę bardzo. - prychnęła oschle, wzruszając tylko ramionami.- Ale moim zdaniem powinnaś udać się teraz do pielęgniarki... może da ci coś działającego na głowę. - skrzywiła się pod nosem, zupełnie jakby obcowała z jakąś kreaturą, z którą na pewno nie chciałaby mieć do czynienia, ale w przypadku tej puchonki... co za głupota, ta dziewczyna naprawdę buja wyżej niż w obłokach.
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 44
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pią Maj 12, 2017 9:15 pm   

- Tak, czuje się naprawdę dobrze. - odpowiedziała puchonka, okrążając jeszcze dla pewności te zbroje, żeby być stuprocentowo pewną, że ani za nią ani pod nią, ani z żadnej innej strony nie kryje się jakieś ukryte przejście, ukryty schowek albo tajemniczy skarb czekający tylko na to aż ktoś go odnajdzie.- Tu jest tylko trochę kurzu. Nie ma żadnego innego brudu. - wyjaśniła na wszelki wypadek, ale z drugiej strony... czego spodziewać się po starym zamku?
Nawet biorąc od uwagę sam sens sprzątania tak wielkiej posiadłości, w jej mniemaniu mijało się to trochę z celem. Wszędzie zdarzało się natknąć na pajęczyny, czasem jakieś mrówki, a kurz był tutaj niemal w każdym pomieszczeniu. Niektóre komnaty cechowały się większą wilgotnością, gdzie niegdzie między murami coś jeszcze zalegało i chociaż nie rzucało się to w oczy jakoś szczególnie, to nikt nie oczekiwał, że Hogwart będzie błyszczał i lśnił jak po porządnym pucowaniu.
- Dziękuję za troskę, ale jest dobrze. Na pewno nie chcesz się przyłączyć? - Amanda zdawała się nie dostrzegać uszczypliwości i złośliwości młodszej uczennicy, wydawała się zbyt zaabsorbowana własnymi obserwacjami, a jej celem stały się kolejne zbroje.
Zaczęła kroczyć między nimi, spoglądając na wszystkie wgłębienia, przenosząc wzrok raz po raz pod nogi i z pewnością takiego zachowania jakie teraz prezentowała można było bardziej oczekiwać od sporo młodszego ucznia niż szóstorocznej podopiecznej Domu Borsuka. Nie zważała jednak kto i co o niej pomyśli, kontynuując swoje poszukiwania.
 
     

Darcy Campanella
Uczeń | V rok
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 34
Wiek: 15 lat
Krew: czysta
Pupil: puchacz Zeus
Różdżka: jesion, łuska smoka, średnio elastyczna, 9 cali
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 15
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 5
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Wto Maj 16, 2017 9:12 pm   

- Ten kurz wystarczy... - skomentowała oschle.
Chyba nie trzeba opowiadać, że tą dziewczynę uznała już za skreśloną. Oczywiście absolutnie niegodna znajomości z kimś takim jak panienka Campanella. Wystarczy, że jej rodzice dowiedzieliby się o tym, że ich córka utrzymuje pozytywne relacje, z kimś mało wartym, a dopiero wybiliby jej głowy taką znajomość. Na szczęście ich dziecko było dobrze wyedukowane pod tym kątem, nauczone aby nie zadawać się z byle kim, aby rozwijać tylko te więzi, które dadzą jej określone korzyści i aby angażować się tylko w te relacje, które można uznać za co najmniej równorzędne ze względu na status społeczny, na arystokratyczne korzenie i bogactwo rodziny. I oczywiście czystość krwi, która była jednym z głównych wyznaczników możliwości rozwijania dobrej znajomości z kimkolwiek.
- Nie. - znudziło ją stanie w jednym miejscu, przyglądanie się jak puchonka eksploruje zakątki Hogwartu również nie należały w jej mniemaniu do fascynujących zajęć.
- Dziwaczka. - prychnęła oczywiście takim głosem aby Amanda to usłyszała, nawet nie starała się ciszej wypowiedzieć tego słowa, niech wie jakie zdanie ma o niej ktoś o bardziej wpływowej naturze.
Darcy ostatecznie minęła puchonkę, zmierzając do wyjścia z tej komnaty. Nie zaszczyciła ją więcej nawet spojrzenie nie uznając to za spotkanie ani ciekawe ani warte poświęcenia na nie więcej czasu.
<zt>
 
     

Amanda Olsen
Uczeń | VI Rok
Dołączył: 24 Sty 2016
Posty: 44
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Amnezja
Różdżka: heban, róg jednorożca, 9 cali giętka
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 5
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 8
Z. ofensywne: 10
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Czw Maj 18, 2017 9:16 pm   

To prawda, Amanda żyła we własnym świecie i mogło się nawet wydawać, że mało kto ma dostęp do tego świata. To była jakaś abstrakcyjna, zamknięta rzeczywistość, w której wyobrażenia dziewczyny przeplatały się z jawą, a wszystko to tworzyło barwną mozaikę, którą zdawała się rozumieć jedynie panna Olsen. Nie przejęła się więc słowami ślizgonki, zdawały się do niej nie docierać albo były dla tej puchonki taką normalnością, że wystarczająco już przywykła do tego, że gdzieś tam je zawsze słyszała wśród towarzystwa. Prawdę mówiąc, nie poświęciła uwagi nawet temu, że młodsza uczennica opuściła już komnatę ruchomych zbroi, dopiero gdzieś po chwili do niej dotarło, że nie słyszy jej głosu.
Jak już przepadała pod wyznaczonym sobie celem, te wszystkie zbroje, zajrzała pod nie, zajrzała na to co się kryje za nimi, sprawdziła czy nie ma gdzieś żadnych ukrytych przejść albo innego rodzaju kryjówek, to sama zatrzymała się na środku tej komnaty. Spojrzała jeszcze raz, tak poglądowo oceniając całość, ale szybko uznała, że najwyraźniej nie ma tu jednak czego szukać. To nic, poszukiwaniami zajmie się w innej części zamku, w końcu może natrafi na coś interesującego.
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Współpracujemy z:
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight










SnM

















Image and video hosting by TinyPic









Dragon Ball New Generation Reborn



















Dragonst







Król Lew











Fairy Tail Path Magician











Vampire Kingdom











Silver Baner

Toplisty








Stopka
Nie kradnij
zawartości forum!
Zapytaj o
pozwolenie jeśli
chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek
Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).

Strona wygenerowana w 0,48 sekundy. Zapytań do SQL: 9