Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Fabuła
Minął rok od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

1
2
3
4
Ogłoszenia
► Pilnie poszukujemy nauczycieli Obrony przed Czarną Magią, Zielarstwa, Eliksirów, Numerologii, Starożytnych Run, Quidditcha oraz Historii Magii!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!

100
100
100
100
W Sieci


Listopad 1999r.
Pełnia: 21-23.11 (26-28.05)
Coraz więcej deszczowej pogody, coraz silniejsze wiatry. Odczuwalny spadek temperatury. W dzień ok. 7'C, w nocy ok. -4'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Klasa bez nazwy
Autor Wiadomość

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Cze 30, 2016 12:21 am   Klasa bez nazwy
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Opuszczona klasa niechętnie wykorzystywana przez nauczycieli w jakichkolwiek celach. Przyczyną tej niechęci jest wyjątkowa złośliwość stolików i krzeseł jakie się tu znajdują. Ktoś dawno temu rzucił na wyposażenie pomieszczenia złośliwy urok jaki przez lata nie został zdjęty. Czar ten powoduje, że krzesełka potrafią nagle odskoczyć w bok gdy ktoś próbuje na nich usiąść, a stolik pogalopować przez salę gdy tylko chce się na nim coś położyć. W zemście na złośliwą klasę nie nadano jej żadnej nazwy.
 
     

Ellen Spooner
Uczeń | VII rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 149
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Honey
Różdżka: lipa, pióro feniksa, 10 cali, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 15
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 9:14 pm   

Ellen została poproszona o spotkanie. Nie wiedziała tak do końca kim jest ta dziewczyna, która chce się z nią zobaczyć, chociaż na pewno ją kojarzyła. Z Ravenclawu, ale w żaden bliższy sposób wcześniej się nie poznały. No ale dlaczego miałaby się nie zgodzić? Chociaż z drugiej strony nie była do końca przekonana, że powinna się teraz tak szwędać po Hogwarcie bez nikogo. Nawet profesor Harvin prosiła ją o to, żeby miała zawsze kogoś do towarzystwa. Panna Spooner nie czuła, że potrzebuje opieki, nic z tych rzeczy! A jednak raźniej byłoby tak z kimś, a nie samemu, szczególnie, że te jej ostatnie przejścia nie należały do najmilszych. Ciągle to rozpamiętywała starając się odnaleźć w pamięci jakąś osobę ze szkoły, której mogła kiedyś zaszkodzić albo która mogłaby mieć powód, żeby tak być wrogo nastawioną do zwykle pozytywnej gryfonki. Nikogo jednak nie potrafiła wytypować. Pozostało jej mieć nadzieję, że to się już więcej nie powtórzy. Już dość dziwnie czuła się opowiadając po raz któryś różnym osobom o tym co ją spotkało. Wieści szybko rozchodzą się po szkole, nawet pomimo tego, że Ellen niechętnie się tym chwaliła.
Na spotkanie wybrała pustą klasę na trzecim piętrze. Wydawało się być tu w miarę spokojnie, chociaż o ile się nie myliła trzeba uważać na meble, które potrafiły płatać różne figle. W Hogwarcie nie brakowało takich miejsc, starsi uczniowie już się orientowali co jest co, ale młodsi często jeszcze się mylili i wpadali w pułapki zastawione przez szkołę. No cóż, każdy przez to przechodził. Ellen zatrzymała się w klasie i czekała.
 
     

Anna Salvatore
Uczeń | V rok
Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 18
Wiek: 15
Krew: czysta
Pupil: kot Salem czarny niebieskooki
Różdżka: włókno z wątroby chimery, 12 cali, heban, sztywna
Ekwipunek: podręczniki, zeszyty, blok rysunkowy, ołówek, gumka, zastrógiwaczka, długopis, korektor, przyrządy do eliksirów, książki
Sakiewka: 15
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 9
Z. ofensywne: 6
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Mar 13, 2017 9:44 pm   

Otrzymawszy odpowiedź Anna od razu pobiegła na III piętro zastanawiając się od czego zacząć rozmowę i co tak dokładnie wie na temat zajść. "cholera powinnam była go przycisnąć.." pomyślała przypominając sobie relację ducha omal się nie wywalając na ostatnim stopniu schodów. Przeskoczyła w interesujący ją korytarz wypuszczając z ulgą powietrze i skręcając do nienazwanej sali. Rozglądnęła się uważnie czy czasem nikt za nią nie szedł, po czym weszła do środka i szybko zamknęła za sobą drzwi i wyciągnęła różdżkę stając zaraz za drzwiami z różdżką w ich kierunku.
-salvio hexia - wyszeptała rzucając zaklęcie. Kiedy tylko zaklęcie zadziałało podeszła do Gryfonki ze słowami - witaj, możesz uznać mnie za paranoiczkę ale ostrożności nigdy dość. Jestem Anna to ja cię tu ściągnęłam. Jak się czujesz? Widziałaś napastnika? Masz podejrzenia kto to mógł być? - spytała chowając różdżkę.
_________________

 
 
     

Ellen Spooner
Uczeń | VII rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 149
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Honey
Różdżka: lipa, pióro feniksa, 10 cali, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 15
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Wto Mar 14, 2017 9:11 pm   

No więc... musiała poczekać. Może nie tak długo, właściwie czas szybko mijał, ale trochę niekomfortowo czuła się sama w klasie po ostatnich wydarzeniach. Nic dziwnego, nie powinna być sama. Jeśli ktoś naprawdę poluje na mugolaków... ona miała mieszaną krew, ale to nie jej wina przecież. Nie miała żadnego wpływu na ten fakt. A poza tym... czy niby krew miała całkiem przekreślać człowieka? Uznawała to za głupie, ale zdawała sobie, że to przecież na tym poglądzie Ten Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać zbudował swoją potęgę i znalazło się wiele osób go popierających.
W końcu w sali pojawiła się ta krukonka. Ellen miała już coś powiedzieć, ale nie zdążyła. Trochę zdziwiła się, że dziewczyna rzuca zaklęcia ochronne, przecież byli w szkole, ale z drugiej strony... po tym zaatakowaniu ją w łazience, może trzeba było przyjąć właśnie taką taktykę. No nic, na jej twarzy pojawił się uśmiech, bo nie byłaby sobą gdyby wszystko traktowała pesymistycznie.
- Cześć. - przywitała się najpierw przyglądając się dziewczynie.- Nazywam się Ellen. Właściwie... nie wiedziałam, że to tak szybko rozejdzie się po szkole. Kto ma taki długi język... - westchnęła cicho, dla niej to nie było tak łatwe, mimo, że teraz próbowała grać dobrą miną do złej gry. - Ymm... nie widziałam, nie wiem kto to mógł być... i w sumie już wszystko w porządku. W Skrzydle Szpitalnym od razu mi pomogli, teraz nie ma nawet śladu. - naprawdę odczuła ulgę z fachowej i szybkiej pomocy pielęgniarki, chociaż to jej spojrzenie było wtedy dość krępujące.
 
     

Anna Salvatore
Uczeń | V rok
Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 18
Wiek: 15
Krew: czysta
Pupil: kot Salem czarny niebieskooki
Różdżka: włókno z wątroby chimery, 12 cali, heban, sztywna
Ekwipunek: podręczniki, zeszyty, blok rysunkowy, ołówek, gumka, zastrógiwaczka, długopis, korektor, przyrządy do eliksirów, książki
Sakiewka: 15
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 9
Z. ofensywne: 6
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Wto Mar 14, 2017 11:20 pm   

Anna odczuła ulgę widząc uśmiech rozmówczyni. Spokojnie wytrzymała taksujące spojrzenie Ellen i zauważyła rozbieżność pomiędzy jej miną a oczami. Postanowiła od razu przejść do rzeczy zwłaszcza że nie wiedziała na ile mogą swobodnie rozmawiać. Wolała być żywą paranoiczką niż bezmyślnym trupem.
-miło mi Cię poznać choć żałuję że w takich okolicznościach, to dobrze, słyszałaś o stole puchonów? widziałaś napis? co mówił? - spytała ściszonym głosem i kontynuowała szeptem udając że kładzie na stole torbę, co zrobiła specjalnie by wywołać hałas z pomocą nieznośnego mebla - ktoś straszy mugolaków, wydaje mi się choć nie wiem na ile trafnie,że w szkole ukrywa się jeden ze śmierciożerców, ale to tylko moje przypuszczenia. Jeśli mam rację to na pewno pomagają mu ślizgoni. Rozmawiałaś z którymś nauczycieli na ten temat? Co oni o tym myślą?
Anna zaczęła powoli się zastanawiać z kim jeszcze mogłyby powęszyć. Doskonale zdawała sobie sprawę że niebezpiecznie jest chodzić po szkole samej jeśli ma rację. Obie z Ellen potrzebowały obstawy, pytanie tylko komu mogłyby zaufać w tej kwestii. Przeklęła w duchu to że zaniedbała kontakty towarzyskie siedząc w książkach po raz kolejny. Usiłowała sobie przypomnieć z kim najczęsciej spędzała czas na dziedzińcu jednak nie mogła nikogo skojarzyć, w końcu spytała o to Ellen:
-masz kogoś komu ufasz? kto też o tym wie i powęszyłby z nami? - nadal szepcząc udała że siada na krześle by ponownie wywołać huk.
_________________

 
 
     

Ellen Spooner
Uczeń | VII rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 149
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Honey
Różdżka: lipa, pióro feniksa, 10 cali, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 15
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Czw Mar 16, 2017 9:15 pm   

Poczuła się znowu zbombardowana pytaniami. No nic... musiała wziąć głębszy oddech i potraktować to wszystko na spokojnie. I tak miała nie małe przeżycia ostatnio, a jeszcze zastanawianie się nad tym kto, kiedy, jak i dlaczego... może i Ellen lubiła się bawić w szukanie odpowiedzi na nurtujące ją pytania, ale obawiała się, że to nie jest taka prosta sprawa. Nauczyciele jakoś starali się te kwestię rozwiązać, a do tego czasu podobna sytuacja może spotkać każdego ucznia, który nie może pochwalić się czystą krwią. Gryfonka starała się jednak nie tracić resztek optymizmu.
- Nie... nie słyszałam nic o puchonach. Komuś coś się stało? - to ją trochę zaniepokoiło, nie słyszała o innych atakach na uczniów, ale domyślała się, że nie będzie jednostkowym przypadkiem.- Śmierciożerca? Może kiedyś Hogwart nie był tak dobrze chroniony, ale teraz... ? Jak miałby się tu dostać? - zmarszczyła brwi w zamyśleniu.
Mógł to być jakiś dawny poplecznik Tego Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, ale szkoła na pewno była też lepiej chroniona. To byłoby naprawdę niepokojące gdyby ktoś jednak znalazł w tych zabezpieczeniach jakąś lukę. Może czarna magia jest do tego zdolna...
- Rozmawiałam z profesor Harvin. Powiedziała, że porozmawia na ten temat z McGonagall. - przyznała kiwając głową i splatając palce dłoni ze sobą. - Tak, ale... nie wiem czy to jest bezpieczne. Mam na myśli... ten ktoś działa w sposób, który zapewnia mu całkowitą anonimowość. Jeśli coś się stanie, nie będziemy mogli nawet wezwać pomocy, a jeśli nas zaatakuje możemy nie dać radę go zdemaskować. - starała się rozstrzygnąć to na zdrowy rozsądek, nawet jeśli taka wizja poszukiwań sprawcy była dość ciekawa.
 
     

Anna Salvatore
Uczeń | V rok
Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 18
Wiek: 15
Krew: czysta
Pupil: kot Salem czarny niebieskooki
Różdżka: włókno z wątroby chimery, 12 cali, heban, sztywna
Ekwipunek: podręczniki, zeszyty, blok rysunkowy, ołówek, gumka, zastrógiwaczka, długopis, korektor, przyrządy do eliksirów, książki
Sakiewka: 15
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 9
Z. ofensywne: 6
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pią Mar 17, 2017 2:02 am   

-wybacz - odparła widząc zdenerwowanie rozmówczyni i od razu ją uspokoiła - z tego co mi wiadomo to nie. To są jedynie moje domysły. Co mówił napis? - spytała ponownie nie dostając odpowiedzi na swoje pytanie-nie wiem, ale jeśli pomagał mu ktoś ze środka stąd, wtedy to by nie było takie trudne. No chyba że to wszystko to robota któregoś z ślizgonów... Oby to zrobiła jak najszybciej i oby kazała przeszukać szkołe.. Masz rację, ale jeśli nic z tym nie zrobimy to nie dość że ofiar będzie więcej to jeszcze zamkną szkołę i co wtedy? Myślę, że wystarczy obserwować ślizgonów. Oni nas do niego doprowadzą lub dowiemy się który z nich jest taki popaprany by straszyć resztę uczniów, wtedy będziemy mogły podać McGonagall jego kryjówkę lub nazwisko. Tylko jak ich obserwować niewzbudzając podejrzeń... nie możemy być przecież w kilku miejscach jednocześnie... - rozmyślała na głos. Tak szukanie napastnika na własną rękę było niebezpieczne, bardzo niebezpieczne. Zdawała sobie z tego sprawę, dlatego potrzebowała kogoś kto by chronił jej plecy. "kogo mogłabym poprosic o pomoc?" to było pytanie które nie dawało jej spokoju. Bez odpowiedzi na nie lub z negatywną, nie będzie mogła nawet myśleć o śledztwie a co dopiero węszyć. Z drugiej strony nic nierobienie było dla Anny dużo gorsze i nieleżało w jej naturze. Postanowiła że najpierw znajdzie kogoś kto by chronił jej plecy a dopiero potem będzie się bawić w śledztwo. Tymbardziej że napastnik na pewno nie chciałby zostać zdemaskowany, a co za tym idzie może zrobić się bardzo gorąco jak zaczną węszyć. Coś jednak jej mówiło, że ślizgoni doprowadzą je do napastnika. Idąc za tym zaczęła się zastanawiać jak.
-zaraz czy czasem podczas tego incydentu lub w niedługim odstępie czasu przed lub po kręcił się któryś ze ślizgonów? pamiętasz może? - spytała wpadając właśnie na to w jaki sposób odnaleźć tego konkretnego ślizgona lub ślizgonkę.
-Wystarczy wyniuchać kto jest dużo bardziej niż normalnie zadowolony z ostatnich zajść - wyszeptała strzelając palcami, co robiła zawsze kiedy nagle dostawała olśnienia.
-ale masz rację, potrzebujemy kogoś kto by nam chronił plecy i od tego powinnyśmy zacząć. Zrozumiem jeśli nie będziesz chciała dalej się w to bawić. W sumie to sama nie wiem tak do końca co zrobię
_________________

 
 
     

Ellen Spooner
Uczeń | VII rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 149
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Honey
Różdżka: lipa, pióro feniksa, 10 cali, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 15
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Nie Mar 19, 2017 9:32 pm   

Gryfonce było trochę nieswojo mówić o tym co głosił napis, zamieszczono za lustrami w łazience dziewczyn. W ogóle nie miała pojęcia jak on się tam znalazł, bo przecież... zwierciadła rozpościerały się nad umywalkami przyczepione do muru. Nie było możliwości, żeby ktoś tam napisał coś wcześniej, więc prawdopodobnie ten tekst pojawił się w chwili ukruszenia i rozpadnięcia się luster. To znaczyło, że ktoś naprawdę szybko się z tym uwinął i prawdopodobnie przez cały czas był w łazience. Razem z nią. Chociaż nie zabił jej, nie skrzywdził zbyt mocno, to jednak wprowadziło to uczucie zastraszenia i terroru. Pewnie sprawcy dokładnie o to chodziło i trzeba przyznać, że swój cel osiągnął.
- "Ty będziesz następna mieszańcu". Tak mówił napis. - wypowiedziała, a jej uśmiech jakby przygasł i było to zrozumiałe w tej sytuacji.- Jestem półkrwi, więc... ten ktoś chyba musiał o tym wiedzieć. - też zastanawiała się skąd sprawca miał te wiadomości, z jednej strony się z tym nie kryła, ale z drugiej... śledził ją? - Umm... naprawdę sądzisz, że to ślizgoni? Nie wiem czy by się odważyli, wiedzą, że... w szkole nie mają zaufania. - chociaż sama nie wykluczała, że to mogą być uczniowie, to jednak miała co do tego mieszane uczucia.- Nie... nie widziałam tam żadnego ślizgona. - pokręciła przecząco głową.- To nie tak. - uśmiechnęła się pocieszająco.- Po prostu nie wiemy czy to tylko głupie dowcipy czy ktoś naprawdę zagraża osobom, które nie mają czystej krwi. Trudno to zidentyfikować, nie mamy żadnych śladów ani poszlak... nie wiadomo nawet od czego zacząć. - westchnęła cicho z pewną rezygnacją.
 
     

Anna Salvatore
Uczeń | V rok
Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 18
Wiek: 15
Krew: czysta
Pupil: kot Salem czarny niebieskooki
Różdżka: włókno z wątroby chimery, 12 cali, heban, sztywna
Ekwipunek: podręczniki, zeszyty, blok rysunkowy, ołówek, gumka, zastrógiwaczka, długopis, korektor, przyrządy do eliksirów, książki
Sakiewka: 15
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 9
Z. ofensywne: 6
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Mar 20, 2017 1:11 pm   

Anna poczuła wyrzuty sumienia że o to spytała widząc reakcję Ellen, ale zaraz też je odtrąciła słysząc odpowiedź na zadane pytanie, która ją zaniepokoiła.
-ale to im w niczym nie przekszadza by dalej dokuczać pozostałym uczniom, kto wtedy był z Tobą w łazience? Spróbuj sobie przypomnieć to może być ważne. No faktycznie bardzo śmieszne te dowcipy - odparła z sarkazmem na wzmiankę o dowcipach zastanawiając się od czego by mogły zacząć - jedno jest pewne jesteś w ogromnym niebezpieczeństwie. Jeśli sprawa dalej nie będzie rozwiązana a sprawca niezłapany to będziesz jego kolejną ofiarą. Myślę że można by zacząć od sprawdzenia śladów w wielkiej sali i łazience, no i przycisnąć trochę duchy. One powinny coś wiedzieć, w sumie od tego można by zacząć - powiedziała Anna drapiąc się po głowie i przypominając sobie w porę o zaklęciu. Ponownie zrobiła hałas udając że kładzie na stole torbę i na szybko w przybliżeniu kalkulując ile czasu zaklęcie będzie jeszcze działać. Przytuliła do siebie Ellen.
_________________

 
 
     

Ellen Spooner
Uczeń | VII rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 149
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Honey
Różdżka: lipa, pióro feniksa, 10 cali, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 15
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Śro Mar 22, 2017 9:07 pm   

- Nie było nikogo... - pokręciła głową.- Byłam sama... to znaczy... niezupełnie. - chyba nie powinna się czuć głupio mówiąc takie rzeczy, bo w końcu biorąc pod uwagę magiczne praktyki wszystko mogło być możliwe.- Pewnie był ktoś... ale tak jakby ta osoba była niewidzialna. Doprowadzała do różnych wypadków... niegroźnych, a jednak... to się nie działo samo, tylko na pewno ktoś musiał za tym stać. - rozłożyła ręce trochę bezradnie, nie wiedząc czy krukonka ją zrozumie.- Jeśli to był śmierciożerca mógł mnie przecież od razu zabić. Po co miałby mi dokuczać tak jak... Irytek? Ale na Irytka to też zbyt poważne. - początkowo nawet brała tego poltergeista pod uwagę, jednak z czasem doszła do wniosku, że te incydenty są zbyt poważne na duszka, którego interesowały głównie głupie dowcipy... i nawet Irytek nie wiedziałby raczej jakiej ona jest krwi.
- Przecisnąć duchy mówisz... ? Może... może Jęcząca Marta by coś wiedziała. - zamyśliła się doskonale zdając sobie sprawę z tego, że ten duch jest strasznie marudny i ciężko czasem czegoś się od niej dowiedzieć, ale równocześnie Jęcząca Marta była bardzo wścibska i lubiła wciskać swój niematerialny nos wszędzie, gdzie tylko się dało, a już szczególnie jeśli miejscem akcji była łazienka.
- Dzięki. - uśmiechnęła się bardziej gdy Anna ją przytuliła, to na pewno było miłe, chociaż niebezpieczeństwo wciąż gdzieś w szkole czyhało.
 
     

Anna Salvatore
Uczeń | V rok
Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 18
Wiek: 15
Krew: czysta
Pupil: kot Salem czarny niebieskooki
Różdżka: włókno z wątroby chimery, 12 cali, heban, sztywna
Ekwipunek: podręczniki, zeszyty, blok rysunkowy, ołówek, gumka, zastrógiwaczka, długopis, korektor, przyrządy do eliksirów, książki
Sakiewka: 15
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 9
Z. ofensywne: 6
Z. defensywne: 10
Miotlarstwo: 5
Wysłany: Pon Kwi 10, 2017 12:21 pm   

-rozumiem, czułaś się obserwowana - odpowiedziała widząc rozłożone przez Ellen ręce i dodała - może by spłacić dług wobec pomocników.. chodźmy zatem do niej, jak myślisz czym byśmy mogły nakłonić ją do zwierzeń na temat łazienki? - spytała nie wypuszczając jednak z objęć Ellen - o ile dobrze pamiętam to chyba było jakieś zaklęcie dające niewidzialność... bo jakoś wątpię by była to peleryna niewidka, może to fakycznie któryś ze ślizgonów.. to w ich stylu.. - mówiąc to zaczęła się zastanawiać czy jak pójdą od razu do łazienki Marty nie wyjdą na celownik. Doszła do wniosku że lepiej będzie odłożyć to na jutro wieczór. Aparat by się przydał pomyślała nagle po czym równie nagle zaczęła się zastanawiać ile już siedzą.
-nie powinnyśmy wracać do siebie? chyba już za długo tu siedzimy, wydaje mi się ze zaklęcie przestało działać. Co Ty na to abyśmy poszły jutro po kolacji do Marty? W ciągu dnia możemy poobserwować zielonych na lekcjach - rzekła puszczając powoli Ellen.
_________________

 
 
     

Ellen Spooner
Uczeń | VII rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 149
Wiek: 16 lat
Krew: pół na pół
Pupil: sowa - Honey
Różdżka: lipa, pióro feniksa, 10 cali, giętka
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 5
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 10
Z. ofensywne: 15
Z. defensywne: 15
Miotlarstwo: 15
Wysłany: Pią Maj 05, 2017 9:38 pm   

Ellen kiwnęła głową, zgadzając się.
- Możemy z nią porozmawiać, chociaż wiesz jak jest z Jęczącą Martą... z nią się trudno rozmawia i nie zawsze chce powiedzieć wszystko co wie na temat. - wzruszyła ramionami, bo... no każdy wiedział jaka jest Marta, wszyscy wiedzieli, że z nią bywa trudno... i to bardzo trudno, że jest wrzaskliwa, krzykliwa i... jęcząca, więc pewnie to czy im coś powie czy jednak nie, będzie zależało tylko od jej humoru.- W porządku, to chodźmy.
Wyjrzała z klasy. Rozejrzała się po jednej stronie, po drugiej, spoglądając kto na jest na korytarzu. Na szczęście nie było nikogo, a ona wolałaby uniknąć jakiegoś podejrzanego towarzystwa. Teraz szczególnie, po tym co ją spotkało w łazience dziewczyn. Jak tylko upewniła się, że nikogo nie ma, kiwnęła dłonią na krukonkę i z nią wyszła kierując się pewnie do miejsca, w którym można znaleźć Martę czyli do jej łazienki.
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Współpracujemy z:
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight










SnM

















Image and video hosting by TinyPic









Dragon Ball New Generation Reborn



















Dragonst







Król Lew











Fairy Tail Path Magician











Vampire Kingdom











Silver Baner

Vampire Diaries



SnM: Naruto PBF









Toplisty








Stopka
Nie kradnij
zawartości forum!
Zapytaj o
pozwolenie jeśli
chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek
Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).

Strona wygenerowana w 0,49 sekundy. Zapytań do SQL: 9