Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Fabuła
Minął rok od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

1
2
3
4
Ogłoszenia
► Pilnie poszukujemy nauczycieli Obrony przed Czarną Magią, Zielarstwa, Eliksirów, Numerologii, Starożytnych Run, Quidditcha oraz Historii Magii!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!

100
100
100
100
W Sieci


Listopad 1999r.
Pełnia: 21-23.11 (26-28.05)
Coraz więcej deszczowej pogody, coraz silniejsze wiatry. Odczuwalny spadek temperatury. W dzień ok. 7'C, w nocy ok. -4'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Gabinet prof. ONMS
Autor Wiadomość

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Pon Mar 27, 2017 6:13 pm   Gabinet prof. ONMS
   <Multikonta: Brak.


Średniej wielkości pomieszczenie urządzone w dość klasycznym stylu. Na podeście na końcu sali znajduje się obszerne biurko, na którym wszystko jest poukładane od linijki, po bokach stoją potężne regały pełne książek nt. Magicznych Stworzeń, a także żywych figurek, wypchanych bestii itd. Między nimi jest też wygodna kanapa i stolik. Całość dopełnia wielki, wypchany Rogogon podwieszony pod sufitem.
Drugie drzwi sąsiadują z salą do zajęć z ONMS.
 
     

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Wto Mar 28, 2017 12:30 am   
   <Multikonta: Brak.


Pomimo trzymania laski i walizką u boku szedł dość szybkim krokiem w kierunku pierwszego piętra. Chodzenie od dawna nie sprawiało mu problemu, poza delikatnym bólem, do którego był w stanie się przyzwyczaić. Kierował się do swojego, nowego gabinetu gdzie miał rozpocząć swoja przygodę z nauczaniem w Hogwarcie. Nie pojawił się co prawda na rozpoczęciu roku, bo nie potrafi być w dwóch miejscach na raz, a musiał stawić się na Uniwersytecie, no ale jakoś to przeboleje, zapewne nie było tam nic interesującego, jak to zawsze na początku roku. Siedem widział i mu wystarczy.
Wracając do rzeczy, nacisnął delikatnie klamkę w drzwiach, a te ustąpiły pod naciskiem bez problemu. Jego oczom ukazał się obszerny gabinet, który mógł zaaranżować wg własnego widzimisię i natychmiast wziął się do pracy wcześniej odrzucajac odzienie wierzchnie gdzieś na stojącą tu kanapę. Półki szybko zapełniły się wszelakimi książkami i ozdobami związanymi z magicznymi stworzeniami, a z jego torby za pomocą zaklęcia zmniejszającego wyszedł nawet wypchany rogogon, oczywiście nie w pełnej wersji, którego zawiesił pod sufitem. Zajął się jeszcze kilkoma poprawkami, aby później paść na kanapę i oddychając głęboko przyglądać się swojemu ukończonemu prawie gabinetowi. Zostało co prawda jeszcze trochę poprawek i sprzątania po tym wszystkim, ale to może później?
_________________
w każdym spojrzeniu kryje się tajemnica
którą nie każdy może rozwiązać

...

...
PATRONUS | ZWIERZAK | LASKA
Alex we własnej osobie


Zapraszam na konsultacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pokazuję małe gryfy w piwnicy
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Śro Mar 29, 2017 9:18 pm   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Nie pukała. Ktoś oduczył ją kultury. Właściwie jedynymi drzwiami, do których by pukała w tym zamku byłyby te do gabinetu McGonagall, gdyby nie to że tam i tak nie wchodziło się normalnie tylko przez specjalne przejście. Nie będzie więc zmieniać swoich przyzwyczajeń z minuty na minutę. Po prostu nacisnęła klamkę tak jakby wchodziła do klasy, do swojego gabinetu, do każdego innej komnaty i przekroczyła próg, trzymając w dłoniach całą stertę papierów. Najwidoczniej jakaś dokumentacja. Albo cokolwiek innego. Jej wzrok padł na mężczyznę, który wypoczywał zapewne po ciężkim dniu. Cudownie. W tym spojrzeniu nie było ani radości ze spotkania z nowym współpracownikiem ani czegokolwiek innego co mogłoby sugerować jej przyjazne zamiary. Nie poświęciła żadnej dłuższej chwili żeby mu się przyjrzeć, zlustrować go wzrokiem, nic z tych rzeczy. Mniej więcej tak jakby był jednym z elementów wystroju tego gabinetu, coś nowego, ale z drugiej strony... to przecież tylko element, rzecz dekoracyjna, którą się wymienia jak się znudzi.
Zamknęła za sobą drzwi jednym ruchem, podeszła do biurka i cała ta sterta papierzysk, którą trzymała w ręce, buchnęła na blat. Jak już położyła dokumenty, zerknęła jeszcze czy to cały komplet, przerzucając pobieżnie rogami kilka najbliższych akt.
- Regulaminy, statutu, informacje o grafiku, parę załączników do podpisania i inne takie. - rzuciła w przestrzeń, prędzej można by sądzić, że mówi do tych dokumentów.- McGonagall prosiła, żebym przekazała skoro już byłam u niej... - skoro Van jest tak bardzo uczynna, to jakoś z tym wręcz bijającym od niej entuzjazmem, wykonała zadanie.
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Śro Mar 29, 2017 10:10 pm   
   <Multikonta: Brak.


Po dłuższej chwili położył się na kanapie, a raczej ułożył w pozycji siedząco leżącej, w każdej chwilo gotowy wstać. Jego ręka oparła się na czole, a prawa noga robiła za uziemienie, ot na wszelki wypadek, jakby znowu miało mu się dać we znaki kompletne sparaliżowanie bólem. Wydawało mu się, że minęły wieki, a okazało się, że był w tej pozycji około piętnastu minut, zanim to postanowiła się pojawić tu inna osoba. Jakoś nie był przyzwyczajony do faktu, że ktoś ot tak wparowuje mu do gabinetu. Studenci mieli w zwyczaju jednak trochę szacunku i pukali do drzwi, czego też spodziewał się po uczniach Hogwartu, z drugiej strony osoba przed nim nie wyglądała na uczennicę. a może jednak? Podniósł się powoli delikatnie stawiając lewą nogę na ziemi, po czym chwycił laskę i stanął na równe nogi delikatnie zrzucając ciężar ciała na długi kawałek wzmocnionego hebanu podobnego do jego różdżki.
Nie miał okazji jeszcze poznać nikogo ani z kadry Hogwartu, ani uczniów, poza dyrektorką, toż nie wiedział kto dokładnie przed nim stoi. Przyjrzał się - w przeciwieństwie do niej - uważnie kobiecie stojącej przed nim i rzucającej bezceremonialnie papierami o JEGO biurko, na którym jeszcze niedawno wszystko ładnie poukładał. Cóż, co do wymieniania go jak się znudzi, to może jest w tym trochę prawdy, bo tyle ile było tu nauczycieli ONMS to chyba ta szkoła nie zliczy i żaden nie utrzymał się tu długo. Jakaś klątwa stanowiska, czy jak?
Przekręcił lekko głowę, jak zaciekawione dziecko.
- Nie wiedziałem, że dyrektorka ma swoją osobistą sekretarkę. Nowe zasady po Dumbledorze? - wysyczał przez zęby jak ślizgon, mimo że osobiście bardzo nie lubił tego domu. Podszedł bliżej z drugiej strony biurka, coby nie naruszyć przestrzeni osobistej owej panny, po czym przysunął papiery do siebie i chwytając pióro w lewą rękę zaczął je powoli, skrzętnie podpisywać, wcześniej pobieżnie je przeglądając. Mogę się założyć, że gdzieś tu Vanessa włożyła podpis o karę śmierci... albo coś gorszego.
_________________
w każdym spojrzeniu kryje się tajemnica
którą nie każdy może rozwiązać

...

...
PATRONUS | ZWIERZAK | LASKA
Alex we własnej osobie


Zapraszam na konsultacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pokazuję małe gryfy w piwnicy
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Mar 30, 2017 12:21 am   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Klątwa stanowiska była dość dobrym określeniem, biorąc pod uwagę, że profesorowie akurat tego przedmiotu nie cieszyli się u Van specjalnym uznaniem. Albo inaczej. Cieszyli się przez jeden etat, a potem było już tylko gorzej. W pewnym sensie, powinna czuć się winna, bo być może w jakiś sposób odstraszała kandydatów na to stanowisko, płoszyła... czy jakkolwiek inaczej by tego nie nazwać. Ale sama się ze stołka nie dała zrzucić, chociaż zapewne Dumbledore miałby do tego powody, McGonagall również. Pewnie wiedzieli tyle ile wiedzieć im pasowało, a reszta... co się przemilczy to nie wypłynie.
- McGonagall nie mogła tego zrobić, ma jakieś spotkanie w Ministerstwie.- zbyła jego komentarz, mało interesowało ją to co ktokolwiek o niej sądzi, mogłaby nawet uchodzić za woźną, gdyby nie fakt, że wtedy pewnie na pewno wróciłyby te stare metody karania uczniów, o których Flich czasem jeszcze wspominał z sentymentem, wieszanie u sufitu, przykuwanie do ścian... klasyka jednak była nadal pociągająca. - Jak przeczytasz... - chwila zastanowienia, chyba jednak to inaczej powinno brzmieć. - Jak pan to przeczyta, uzupełni, odniesie jej do gabinetu. Może jeszcze zdąży przekazać część do Ministerstwa, skoro tak się upierają, żeby mieć dokładne dane na temat kadry. - zaplotła ręce na wysokości klatki piersiowej i chociaż de facto miała teraz nauczyciela przed sobą, po drugiej stronie biurka, to jakoś nie specjalnie się interesowała jego osobą.
W każdym razie nie podobała się jej zbytnia inwigilacja Ministerstwa w sprawie szkoły. Rozumiała środki ostrożności, bla bla bla i tym podobne, ale chyba należało się im trochę prywatności. Nikt tu nikogo nie morduje. Jeszcze.
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Mar 30, 2017 12:39 am   
   <Multikonta: Brak.


Ona odstraszała? Ale przecież ona jest taka no... jakby to ładnie określić. Wyglądającą na bezbronną jędzą? Chociaż kto go tam wie, on jej nawet nie zna. Nie ma pojęcia kim ona jest mimo, że prof. McGonagall robiła mu z tego jako taką rozpiskę, a że ona raczej nie wyraża się o ludziach źle i jest osobą do rany przyłóż, to wychodzi na to, że Van widniała pod specyficzna nauczycielka transmutacji.
Alexander grzecznie podpisywał kolejne papierki wyszukanym kaligraficznym podpisem, nawet nie siadając, bo było mu niegrzecznie, żeby kobieta stała. - Dokładne? - zapytał z lekkim wahaniem, po czym cmoknął wyraźnie czymś rozbawiony. Ministerstwo Prawdy najwyraźniej nie radziło sobie z inwigilowaniem każdego, a już na pewno nie jego i jego tajemnic, niech się pocałują, nie miał do nich za grosz szacunku.
Przycisnął ostatnią kropkę na papierze po czym odłożył pióro i zerknął na swoją rozmówczynię, choć lepszym określeniem byłoby towarzyszkę obecności w tym pomieszczeniu.
- Domyślam się, że Vanessa Harvin, mylę się? - zapytał, choć raczej było to pytanie retoryczne. - Alexander Thorne, miło mi. - stwierdził nieco obojętnie. Był zmęczony tym ogarnianiem sali, a i jeszcze nie skończył. Zapewne nie musiał się przedstawiać, bo widziała jego życiorys i wszystko w dokumentach, cwana bestia. Dobrze, że nie ma tam wszystkiego, bo już dawno by zginął albo chociaż trafił do pierdla na parę miesięcy.
_________________
w każdym spojrzeniu kryje się tajemnica
którą nie każdy może rozwiązać

...

...
PATRONUS | ZWIERZAK | LASKA
Alex we własnej osobie


Zapraszam na konsultacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pokazuję małe gryfy w piwnicy
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Mar 30, 2017 9:35 pm   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


- Numer buta też się może przyjąć jeśli będą kogoś chcieli zamknąć w Azkabanie.- stwierdziła, chociaż całkiem możliwe, że mieszkaniec tego więzienia nawet buta nie uświadczył.
Nie miała tego jakoś bardzo za złe Ministerstwu. Potrzebowali tych danych na wszelki wypadek. Musieli podejmować najwyższe środki ostrożności aby nie powtórzyło się to co kiedyś miało miejsce, ale chyba nikt nie lubił jak przekazywano o nim zbyt szczegółowe informacje, tym bardziej do urzędów. Shacklebolt może nie był najlepszym Ministrem w dziejach, ale starał się i raczej współpraca z nim przebiegała dość korzystnie. Były oczywiście próby obalenia go, wywierania nacisku na Radę i tych zajmujących wyższe szczebla i jakoś się z tego wykaraskał. Może co poniektórzy uznali, że lepszy wróbel w garści niż chaos przed wyborem ewentualnego gołębia. Nie lubiła Ministerstwa, tak czy inaczej. Nie była w stanie go polubić.
Nie wiedziała jak skomentować to przedstawienie. Drygu do współpracy z pozostałą kadrą też nie miała, więc grzeczności zwykle szły w odstawkę. Mama nie byłaby dumna z kultury córki, pewnie nie tak ją wychowywała. W każdym razie podniosła na niego wzrok, skupiony wcześniej na papierach. Bardziej jakby wpatrywała się w niezidentyfikowany obiekt, którego nie miała ochoty identyfikować.
- To taka zgadywanka czy sprawdzał pan wcześniej kto tu pracuje? - w jej głosie nie można było wyczuć ciekawości, bo nijak nie zastanawiała się skąd wie, że to ona... właściwie miała nadzieję, że nie jest aż tak charakterystyczna, bo nie lubiła być w centrum zainteresowania... nie mówiąc już o tym, że nie była najlepsza w zjednywaniu sobie ludzi. Starzejesz się, Van.
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Mar 30, 2017 10:18 pm   
   <Multikonta: Brak.


Dlaczego on miał wrażenie, że ona go nie lubi? Tzn. bardziej trzeba tu rzec że nie lubi nikogo prócz własnego jestestwa i 30 cm wokół niej zwanego potocznie przestrzenią osobistą. No, ale może się myli? Może to jego nieomylne przeczucie właśnie stało się omylne? Tyle pytań i tak mało odpowiedzi. - Nie sądzę, żeby chcieli kogoś takiego jak ja zamykać w Azkabanie. - mruknął, jakby sam nie był pewien swoich słów, po czym cofnął się dwa kroki i usiadł na fotelu z wyraźną ulgą, odkładając laskę obok niego opartą o podłokietnik. Skoro ona nie bawi się w kulturę, to on weźmie przykład, a przynajmniej będzie mógł się obronić swoim kalectwem. Choć w jej przypadku to nic nigdy nie wiadomo i zaraz zapewne zostanie zwyzywany od chamów. Raczej była typem osoby, której nie trzeba zapraszać aby usiadła bo i tak to wyśmieje więc poczekał aż kobieta zdecyduje czy jednak chce siąść czy nie.
- Oczywiście, że zgadywanka, sfinksy doceniały mój kunszt w ich doskonaleniu. - stwierdził wyraźnie rozbawiony, acz bez uśmiechu. O ironio, no raz nie wyszło, zdarza się. Wypadkiem. Po którym o mało nie zginął. - Poza tym nie jestem pierwszy raz tutaj, uczniów jak się posłucha to można dowiedzieć się nieco o "jędzach od transmutacji, którym w życiu pozostał jedynie kot". I żeby nie było, to cytat. - dodał wyszczerzając się uroczo, acz nie kryły się za tym emocje, raczej taki uśmieszek ironiczny pod zgrabnym tytułem to nie moja wina, mówię co słyszałem. - Jakoś im nie wierzę... - dodał wyraźnie zastanawiając się nad słowami uczonych przez pannę Harvin.
_________________
w każdym spojrzeniu kryje się tajemnica
którą nie każdy może rozwiązać

...

...
PATRONUS | ZWIERZAK | LASKA
Alex we własnej osobie


Zapraszam na konsultacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pokazuję małe gryfy w piwnicy
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Pią Mar 31, 2017 9:48 pm   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


- Sądzenia są tu najmniej pewnym oparciem. - odpowiedziała tylko.
Och tak, każdy był niewinny jak aniołek. Ale tak naprawdę wszystko wychodzi w sytuacjach kryzysowych, wtedy gdy trzeba podjąć naprawdę trudne decyzje, poświęcić rzeczy, które uważało się za najbardziej wartościowe. W normalnych sytuacjach nie da się ocenić człowieka, dopiero stawiając go pod ścianą można wyrobić sobie o nim zdanie. Do tego momentu każdy wydawałby się przyszłym wcieleniem szlachetnego Albusa Dumbledore'a, ale może i ten zmarły miał jakąś swoją mniej przyjemną stronę.
- Sowa. - poprawiła go odruchowo nie będąc wcale zaskoczoną.- Nie kot, tylko sowa. Błąd w informacji. - nie miała kota, w ogóle do sierściuchów miała innego rodzaju podejście uznając, że doskonale ich futra prezentowałyby się jako dywanik przed biurkiem albo poduszka z sierści wilkołaka... jedno z marzeń do dziś niezrealizowanych, chociaż był taki moment, że była naprawdę blisko.
Była przyzwyczajona do stania. Na lekcjach stała, rozmawiając przeważnie stała, a na siedząco właściwie sprawdzała tylko rolki pergaminów prac domowych. Przy niektórych wypisywanych przez uczniów bzdurach trudno było nie usiąść z wrażenia.
- Wiara może być podstawą wiedzy, ale w tym przypadku nie liczyłabym na cuda. - oparła jedną dłoń o blat biurka, na szczęście po licznych kryzysach wróciła do normalnej wagi, bo jakiś czas temu te palce mogłyby być dość kościste... teraz wyglądała zdrowo na tyle ile mogła, chociaż wciąż zdarzały się jej cienie pod oczami, a włosy prościej było zostawić w spokoju niż normalnie ułożyć.
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Sob Kwi 01, 2017 11:46 pm   
   <Multikonta: Brak.


- W dzisiejszych czasach, mimo wszystko, pewna jest tylko śmierć. - mruknął bardziej do siebie niż do niej, ta... umieranie to dopiero miało oparcie. Nawet nie zastanawiało go czy szukała w tym głębszego sensu, który starał się przekazać (ale komu?), a po prostu otrząsnął się z zamyślenia i spojrzał znów na kobietę. - Sowa. Hmm. Dość pospolite stworzenie, wszyscy mają sowy. Bardzo klasyczne. - uznał przeczesując statystyki posiadanych zwierząt przez czarodziejów w czasach jego nauki. - Ale faktycznie błąd. Plotkom nie można ufać, choć w każdej podobno jest ziarno prawdy. Skoro nie kot, a sowa, to zgadza się zapewne transmutacja, a co jędzy to się jeszcze zobaczy. - dodał. Z tym jeszcze się zobaczy choć trochę odpowiedziała mu kolejnym stwierdzeniem, na które jedynie przytaknął.
Zerknął na jej dłoń.
- Czy jeszcze coś jest do załatwienia w związku z moim przybyciem tutaj? - zapytał. Miał jeszcze do ogarnięcia całkiem sporo w gabinecie, a i przeszedłby się na wycieczkę po zamku. Poza tym jeszcze kilka spraw wypadało załatwić... nie żeby ją wypraszał, czy coś... no ale...
_________________
w każdym spojrzeniu kryje się tajemnica
którą nie każdy może rozwiązać

...

...
PATRONUS | ZWIERZAK | LASKA
Alex we własnej osobie


Zapraszam na konsultacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pokazuję małe gryfy w piwnicy
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3447
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Nie Kwi 02, 2017 9:29 pm   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Uniosła lekko brwi. Zdziwienie? Sowa... co mogło mu się nie podobać w sowach. To oczywiste, że to pospolite stworzenia, w końcu w ich świecie wykorzystywano je do przesyłania wiadomości. Mugole w ogóle nie umieli docenić tych zwierząt, przyjęło się zatem, że współpracują z czarodziejami. Kot nie nadawał się do nadania jakiegokolwiek przekazu, podobnie też szczur czy ropucha. Zdarzało się, że niektórzy mieli za pupila kruka, ale akurat te pierzaste były zbyt kapryśne i samolubne, zapewne dlatego nie wykorzystywano ich aż na taką skalę jak sowy.
- Spodziewał się pan hipogryfa czy może żmii? - zapytała oczywiście z dość charakterystyczną uprzejmością, która często dużo traciła na swej życzliwości gdy zaczynała się zbyt dużo powtarzać... łatwiej było wtedy wychwycić, że panna Harvin wcale a wcale nie jest uprzejma.- Absolutnie nie. Miłej pracy. - kolejne słowa wypowiedziane w tym samym tonie, ale nawet jej wzrok świadczył o tym, że "miłej" całkowicie mijało się z definicją tego słowa.
Odwróciła się zostawiając mu oczywiście te papiery na biurko, bo sekretarką nie była w żadnym wypadku. I to niczyją, a potem wyszła. Zamknęła za sobą drzwi, zerknęła na korytarz, a kiedy przechodziła głównym przejściem kierując się na górę, paru uczniów próbowało chyba wtopić się w ścianę. Szczęśliwie Van nie przyglądała się tym razem dzieciakom. Tym razem. Szczęście im dopisało.
<zt>
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     

Alexander Thorne
Prof. ONMS
Dołączył: 26 Mar 2017
Posty: 33
Wiek: 36 lat.
Krew: Półkrwi.
Pupil: Lis srebrny o imieniu Hasan.
Różdżka: Serce testrala, 15 cali, heban, sztywna.
Ekwipunek: Różdżka i trochę przysmaków dla zwierząt.
Sakiewka: 15 galeonów.
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 20
Zielarstwo: 20
Transmutacja: 10
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 50
Z. defensywne: 60
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Pią Kwi 07, 2017 9:27 pm   
   <Multikonta: Brak.


Można powiedzieć... że nie lubił ptaków, ot co. Nie no, jego patronus był orłem, do latających stworzeń nic nie miał, ale sowy... ich jakoś nie lubił. Miały dziwne spojrzenie i potrafiły obracać głowy we wszystkie strony. Brr. Wolał swojego lisa, który gdzieś się obecnie zapodział w kącie i uciął drzemkę, nie będzie go szukał, gdyż zawsze się znajduje.
Nie odpowiedział nic na wzmiance o żmii, choć panna Harvin najwyraźniej utożsamiała się z tym cudownym, jadowitym gadem. Dobrze, że nie poniosło jej od razu na bazyliszka albo akromantulę. Mógł się założyć, że gdyby przyłożyć jej pojemnik do kłów to wytoczył by się z nich jad. Chyba czas się w niego uzbroić, bo później trzeba będzie robić surowicę.
- Do widzenia. - stwierdził przewracając oczami, po czym chwycił jeszcze raz dokumenty i im się przyjrzał. Jak mu się nie chciało tam iść. Może sowa faktycznie nie jest takim złym pomysłem? Albo chociaż gołąb pocztowy. Koniec końców je chwycił i ruszył ku wyjściu zamykając za sobą drzwi. Ruszył korytarzem w sobie znaną stronę próbując przypomnieć sobie kilka zagadnień z leksykonu, które ostatnio czytał.[zt]
_________________
w każdym spojrzeniu kryje się tajemnica
którą nie każdy może rozwiązać

...

...
PATRONUS | ZWIERZAK | LASKA
Alex we własnej osobie


Zapraszam na konsultacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pokazuję małe gryfy w piwnicy
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Współpracujemy z:
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight










SnM

















Image and video hosting by TinyPic









Dragon Ball New Generation Reborn



















Dragonst







Król Lew











Fairy Tail Path Magician











Vampire Kingdom











Silver Baner

Toplisty








Stopka
Nie kradnij
zawartości forum!
Zapytaj o
pozwolenie jeśli
chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek
Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).

Strona wygenerowana w 1,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10