► Poszukujemy nauczycieli Zielarstwa, Numerologii, Opieki nad Magicznymi Stworzeniami oraz Historii Magii!
► Trwa lekcja OPCM w klasie na I piętrze!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!
► Rozpoczęła się lekcja Wróżbiarstwa!
► Rozpoczęła się lekcja Starożytnych Run!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

126
125
110
103

Marzec 2000r.
Pełnia: 15-17.03 (13-15.07)
Mrozy coraz mniejsze, a warstwy śniegu coraz szybciej się topią, pozwalając wyjść na wierzch pierwszym, zielonym pędom. W dzień ok. 4'C, w nocy ok. -3'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Magiczna Menażeria
Autor Wiadomość

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3523
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Wto Cze 28, 2016 10:40 pm   Magiczna Menażeria
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Sklep z magicznymi stworzeniami takimi jak koty, ropuchy czy szczury. Prócz zwierząt znajdziesz tutaj lekarstwa i różne mikstury dla twojego pupila.

Koty:

- Amerykański Krótkowłosy - 3g
- Amerykański Szorstkowłosy - 3g
- Egipski Mau - 3g
- Kartuski - 3g
- Koktajlowy - 3g
- Maine Coon - 3g
- Norweski Leśny - 3g
- Ocicat - 3g
- Perski - 3g
- Ragdoll - 3g
- Rex Dewoński - 3g
- Rex Kornwalijski - 3g
- Rosyjski Niebieski - 3g
- Singapurski - 3g
- Somalijski - 3g
- Syberyjski - 3g
- Syjamski - 3g

Płazy i gady:

- Bagienna Ropucha - 1g
- Wąż Zbożowy - 5g
- Gniewosz Plamisty - 10g

Inne:

- Nietoperz 1g
- Kruk - 2g
 
     

Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 135
Wiek: 17 lat
Krew: czysta
Pupil: kotka - Amnezja
Różdżka: lipa, włókno z pachwiny nietoperza, 10 cali, sztywna
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 20
Z. defensywne: 18
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Śro Lip 06, 2016 9:12 pm   

Jej kot miał już wszystko co trzeba... i tak zjadał i wpychał pyszczek wszędzie gdzie się dało. No naprawdę! Upilnować tego nicponia się nie dało, chociaż przynajmniej było wesoło. I Sam się nie nudziła i pewnie Amnezja też jako ten bardziej ruchliwy przedstawiciel kotowatych, po prostu nie chciała jak inne wylegiwać się całymi dniami tylko lubiła coś psocić. Ponoć taka wredna już trochę natura tych zwierzaków, no nie ważne.
W każdym razie Amnezja popsuła swoją ulubioną zabawkę przypominającą mysz. Myszka pluszowa, ale jednocześnie naładowana magią podskakiwała za każdym razem jak tylko kot się na nią rzucił, więc zwierzak mógł się przy okazji wyszaleć unikając niszczenia mebli czyli tego co koty też lubią robić.
Wakacje, ach wakacje... jak tu się ubrać, żeby nie było za gorąco. Udało się jej wyciągnąć z szafy jakąś spódniczkę, coś luźnego, żeby słońce ją nie spiekło za pierwszym razem i wybyła na pokątną. Ach, już po szkole, już jako absolwentka Hogwartu, chociaż wcale nie była z tego zbyt dumna, no ale... fakty mówią same za siebie.
Dobra, w końcu jak juz zjawiła się na znanej magicznej ulicy, kroki od razu skierowała do sklepu ze zwierzakami. Koty miauczały, żaby rechotały, a Sam skierowała się do stojaka z pluszowymi myszkami. Każda naładowana była innym zaklęciem, trzeba specjalnie czytać etykiety! Spojrzała więc na pierwszą z brzegu odwracając karteczkę na drugą stronę. Mysz w kolorze różowym... czy Amnezja lubi różowy kolor? Merlinie, ten kot ją kiedyś doprowadzi do bólu głowy... a nie mają zwykłej... szarej myszy?
 
     

Justine Grey
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 128
Wiek: 18 lat
Krew: Mugolska - nie znaczy, że gorsza
Pupil: Kotka Diana
Różdżka: sierść wilkołaka, 12 i pół cala, dziki bez, giętka
Ekwipunek: Różdżka, mała sakiewka, Felix Felicis
Sakiewka: 50g
Genetyka: widząca
Poziom życia: 100/100
Eliksiry: 25/100
Zielarstwo: 15/100
Transmutacja: 10/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 15/100
Z. defensywne: 15/100
Miotlarstwo: 5/100
Wysłany: Pią Lip 08, 2016 11:10 pm   

Drzwi otwarły się wprawiając w ruch dzwoneczki próbujące przebić się przez harmider jaki robiły wszystkie te zwierzęta, w szczególności koty których była tutaj przewaga - i które były, a raczej jeden kot, był jej powodem do odwiedzenia Magicznej Menażerii.
Dzisiejszego poranka Diana, kotka Justine, zjadła ostatnią puszkę mokrej karmy z przepiórki. Krukonka nie miała ochoty bawić się w zmienianie rutyny zwierzaka, który lubi swój plan dnia polegający na mokrej karmie po obudzeniu i suchej do następnego podniesienia powiek, czego efektem mógłby być foch forever i obsikana poduszka. A Justine nienawidzi obsikanych poduszek.
Od razu podeszła do lady nie rozglądając się zbytnio dookoła, i przywitała się.
- Dzień dobry, poproszę paczkę "Camryum" po dwanaście puszek, różne mięso. - postawiła torebkę na ladzie i otworzyła ją w czasie kiedy ekspedientka wyszła znaleźć odpowiednie pudełko. Na jej kark spływały spięte w wysokiego kucyka gęste włosy.


Outfit of the day
_________________

    Zakochaj się w oczach...
    ...Tylko one pozostają takie same
 
     

Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 135
Wiek: 17 lat
Krew: czysta
Pupil: kotka - Amnezja
Różdżka: lipa, włókno z pachwiny nietoperza, 10 cali, sztywna
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 20
Z. defensywne: 18
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Czw Lip 14, 2016 9:26 pm   

No nie, te wybory były takie trudne. Ciekawe jak długo tu jeszcze będzie tkwić zastanawiając się nad zakupem pluszowej myszy dla kota. Sprawdziła etykietkę fioletowej, na którą nałożone zaklęcie odskakujące od kota. Może to by rozruszało Amnezję? Niech pomyśli... przyłożyła palce do ust w skupieniu poddając się głębokiej analizie tych zabawek, ale... nic nie przychodziło jej do głowy. Zamknęła oczy, wylosowała jakieś pluszaka i prawie z tak zamkniętymi oczami udała się do lady. Prawie, bo lekko miała uchylone, żeby na kogoś nie wpaść, ale sprowadziło się to do tego, że widziała tylko buty Justine. Ktoś więc przed nią stał w kolejce, spokojnie... trzymała w dłoni tylko pluszową mysz. W końcu gdy znalazła za tą osobą, odetchnęła z ulgą, uznając, że lepiej nie spoglądać na to co wybrała dla swojego kota, bo jeszcze zdecyduje się wybrać inny kolor zabawki. Dopiero gdy podniosła wzrok ujrzała kogoś znajomego... z profilu... i eureka, nagłe oświecenie!
- Justine! To na pewno tylko zbieg okoliczności, ale... jesteś na zakupach? - oczywiście zaczęło się gadanie, chociaż starała się zachować tak, żeby nie być zbyt wścibska, w końcu krukonka kibluje, a to chyba nie jest zbyt miłe.- Jak te wakacje lecą... zanim się zorientujesz będzie już koniec, porabiasz coś teraz? Oprócz tego, że jesteś na zakupach? - chyba to nie zabrzmiało aż tak od rzeczy, chociaż... no dobra, może wyszło z tego masło maślane.
 
     

Justine Grey
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 128
Wiek: 18 lat
Krew: Mugolska - nie znaczy, że gorsza
Pupil: Kotka Diana
Różdżka: sierść wilkołaka, 12 i pół cala, dziki bez, giętka
Ekwipunek: Różdżka, mała sakiewka, Felix Felicis
Sakiewka: 50g
Genetyka: widząca
Poziom życia: 100/100
Eliksiry: 25/100
Zielarstwo: 15/100
Transmutacja: 10/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 15/100
Z. defensywne: 15/100
Miotlarstwo: 5/100
Wysłany: Sob Sie 13, 2016 11:49 pm   

Na początku nie doszło do niej, że pewna energiczna osóbka rozpoczęła swoją radosną paplaninę ukierunkowaną w jej stronę. Dopiero kiedy Samantha automatycznie zrobiła krok do przodu stając obok, krukonka zdała sobie sprawę z całej sytuacji.
- Oh, Sam, cześć - powiedziała uśmiechając się delikatnie. Nie musiała odpowiadać na pierwsze pytanie, bo koleżanka sama to zrobiła, jak zwykle. Uznała to za urocze, nawet jeśli na początku znajomości ją irytowało. - Tak, pracuję w kawiarni żeby opłacić temu wybrednemu stworzeniu karmę, samej sobie zresztą też
Odrzuciła kucyka do tyłu i zmierzyła dziewczynę od stóp do głów. Wakacje jej widocznie służyły, chociaż przez głowę przebiegła jej myśl, że z chęcią zobaczyłaby ją jeszcze raz w szacie z niebieskimi wstawkami.
- Dobrze wyglądasz nawet jak nie nosisz szaty - a ty co robisz? Masz jakieś plany? Co u Amnezji, ma jeszcze swój naturalny kolor?
Odwdzięczyła się pytaniem za pytanie, do drugiego wykorzystując dawną sytuację z pokoju wspólnego. Wtedy też troszkę opieprzyła Samanthę. Był to pierwszy, jeden z najbardziej ostrych, ale nie ostatni raz. Nie często wyciągała takie sytuacje, ale uznała to za zabawne "uszczypnięcie" na przywitanie.
_________________

    Zakochaj się w oczach...
    ...Tylko one pozostają takie same
 
     

Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 135
Wiek: 17 lat
Krew: czysta
Pupil: kotka - Amnezja
Różdżka: lipa, włókno z pachwiny nietoperza, 10 cali, sztywna
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 20
Z. defensywne: 18
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Sob Sie 20, 2016 9:14 pm   

- Kawiarnia? Gdzieś tutaj...? - zaciekawiła się, bo może to przegapiła... chociaż nie chodziła tak często po Pokątnej jak by się mogło wydawać, czasem zdarzyło się jej tu wpaść w mniej czy bardziej konkretnym celu, czasem odwiedziła jakiś sklep, ale chyba do żadnej kawiarni na Pokątnej jeszcze nie zaglądała, więc... no jaka by była szkoda! Przecież gdyby wiedziała, że Justine pracuje gdzieś w pobliżu to nawet w pracy by ją odwiedziła kilka razy, a tak... wakacje zlecą, jeszcze trochę i już po, jedna krukonka wraca do Hogwartu, a druga ex kruykonka... no do szkoły już raczej nie wróci.
- Ma! Nie tylko ma naturalny kolor, ale dłuższy włos... i bardziej puszysty... - nie przyzna się przecież, że przesadziła z odżywką dla kociego futerka i jej mruczek zamienił się w puchatą kulę, ale po kilku bardziej odpowiednich zaklęciach udało się jej przyciąć trochę te napuszoną sierść.- Mam plany... - głęboki wdech, raczej nie trzeba się obawiać, że Sam zachowa w tajemnicy swoje przyszłe zamierzenia.- Myślałam nad tym, żeby zacząć staż... może w Proroku. Jeszcze nikomu nie powiedziałam, że nie wybieram się na żadne studia, wyklną mnie z domu i wyrzucą... wydziedziczą na pewno, ale mnie żaden kierunek nie pociąga, to po co mam się tam męczyć... więc może... może bym się do redakcji załapała, na początku na staż, bo wiadomo, że mnie na etat nie przyjmą od razu, ale później, gdybym się sprawdziła. Nie wiem czy się nadaje, ale... już długo mi to chodziło po głowie i chyba warto spróbować. - jak zwykle zdecydowanie za dużo gadała, no cóż... jej język chyba złapał wiatr w żagle.- Nadaje się? - spytała z wahaniem spoglądając na krukonkę.
 
     

Justine Grey
Uczeń | VII rok
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 128
Wiek: 18 lat
Krew: Mugolska - nie znaczy, że gorsza
Pupil: Kotka Diana
Różdżka: sierść wilkołaka, 12 i pół cala, dziki bez, giętka
Ekwipunek: Różdżka, mała sakiewka, Felix Felicis
Sakiewka: 50g
Genetyka: widząca
Poziom życia: 100/100
Eliksiry: 25/100
Zielarstwo: 15/100
Transmutacja: 10/100
Z. zwykłe: 5/100
Z. ofensywne: 15/100
Z. defensywne: 15/100
Miotlarstwo: 5/100
Wysłany: Pią Paź 14, 2016 11:40 pm   

- No cóż, w swojej gadaninie przebijasz Ritę Skeeter więc wróżę ci dobrą przyszłość - zaśmiała się. Nie tylko ta Rita ją rozśmieszyła, ale również i mimowolne nawiązanie do jej daru, co Justine uznała za wyjątkowo zabawne w tamtej chwili, gdyż eks-krukonka o niczym nie miała pojęcia. Dodatkowo ciekawym jest iż panna Grey nigdy nie lubiła żartować ze swojej przypadłości, pomijając już, że nie miała z kim.
- A wyklęli cię już wszyscy którzy lubią w bibliotece ciszę, więc jeden czy dwoje ludzi więcej różnicy nie zrobią. Poza tym zawsze mam drugą sypialnię w mieszkaniu jakby potem przestali ogrzewać kartony pod mostem - rzuciła zalotnym uśmiechem pełnym pięknych, równych zębów, tak rzadko ukazywanych światu. Czy była zaskoczona wyborem Samanthy? Może nie, a może tak, nigdy nie rozmyślała nad tym gdzie ją widzi w przyszłości. Wiedziała za to, gdzieś z tyłu głowy, że do typowej pracy dziewczyna się nie nadaje. Również jest zbyt energiczna, toż to małe by nawet na jednym wykładzie nie usiedziało. Staż wydaje się dobrym rozwiązaniem, w szczególności po takim, gdzie będzie mogła się wygadać za wsze czasy. Jedynym problemem jest, że Justine wydaje się iż tam mimo wszystko oprócz stażu trzeba też znać szczegółowy rozbiór zdania i trochę tych wszystkich "ą-ę" dziennikarskich, których uczą na studiach.
Aczkolwiek krukonka nie wie, nie interesowała się tym. Od zawsze wiedziała, że skończy na eliksirach jeśli już pójdzie na uczelnię, chociaż ostatnio wpadł jej do głowy pomysł na otwarcie kawiarni. Nie potraktowała tego poważnie, odkąd jej celem od czasów których najstarsi Merlinowie nie pamiętają jest wynalezienie eliksiru umożliwiającego otwarcie szufladki ze wspomnieniami z okresu zaraz po wyjściu z waginy matki aż do pierwszego pamiętanego, zazwyczaj kiedy ma się około cztery lata.
- Ktoś mądry kiedyś powiedział, że nigdy nie będziemy wiedzieć póki nie spróbujemy. Nie wiem kto, może nawet ja po zbyt dużej ilości ciasta czekoladowego - powiedziała na koniec mrugając do Samanthy, po czym odwróciła się z powrotem w stronę sprzedawczyni która właśnie wróciła. Podała jej karmę i cenę, a Justine podała wyliczoną kwotę. Odsunęła się i spojrzała zaczepnie na Małą Paplajkę.
- Chyba chciałaś coś kupić - rzuciła przyjaźnie.
_________________

    Zakochaj się w oczach...
    ...Tylko one pozostają takie same
 
     

Dołączył: 20 Sty 2014
Posty: 135
Wiek: 17 lat
Krew: czysta
Pupil: kotka - Amnezja
Różdżka: lipa, włókno z pachwiny nietoperza, 10 cali, sztywna
Sakiewka: 200g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 7
Zielarstwo: 15
Transmutacja: 20
Z. zwykłe: 30
Z. ofensywne: 20
Z. defensywne: 18
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Wto Lis 01, 2016 9:21 pm   

Może coś w tym było... ? Tak, no rozgadana była, a chyba taki właśnie powinien być dziennikarz. Albo redaktor. Albo jedno i drugie. W każdym razie, może i miała gadane, sztuka by nie przegadać w tym rozmówcy, co niestety często się jej zdarzało. Słynna Rita Skeeter może nie była jej ideałem pod tym, względem, jednak dzięki swojemu ostremu językowi i chęci podejmowania się kontrowersyjnych tematów stała się dość sławna. Pannie Goldrey nie zależało rzecz jasna tak na sławie, po prostu... fajnie pracować tam gdzie się dobrze czujemy zamiast klepać nudne regułki na studiach po to tylko, żeby zajmować się czymś co może i jest prestiżowym zawodem, ale w czym się po prostu nie odnajdujemy.
- Mogę się wcisnąć nawet pod łóżko. O ile się zmieszczę. - przez chwilę nawet musiała się nad tym zastanowić, jak była mała to czasem chowała się pod łóżkiem, ale od tego czasu... no... trochę urosła. - Jak ci się zdarza takie rzeczy mówić po cieście czekoladowym to ciekawe co mówisz po pączkach... eklerkach... ptysiach... albo po blokach karmelowych. - nie wiadomo dlaczego akurat pociągnęła ten temat dalej, po prostu to była pierwsza myśl, która wpadła jej do głowy. - A po winie to już w ogóle. Kieliszek wina i możesz wykładać na Uniwersytecie. To znaczy... możesz spróbować jak już skończysz Hogwart. - tak, cały czas uciekało jej z głowy to, że Justine została w murach starej szkoły, to się nie zdarzało zbyt często w Hogwarcie, sama mogła policzyć takie przypadki jej znane na palcach jednej ręki, no to... doszedł właśnie jeszcze jeden palec. - O tak. - przyznała kładąc pluszową mysz na ladzie i czekając aż sprzedawczyni naliczy jej odpowiednią kwotę. - Wybierasz się gdzieś teraz czy coś innego? Chyba, że wracasz do swojej kawiarni...? - zagadała ot tak szperając w torebce w poszukiwaniu kilku sykli, żeby zapłacić za swoją mysz... pluszową mysz.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom



Vampire Diaries

SnM: Naruto PBF

www.zmiennoksztaltni.wxv.pl







over-undertale



Eclipse









Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 9