► Poszukujemy nauczycieli Astronomii, Mugoloznastwa oraz Historii Magii! Mile widziani śmierciożercy oraz aurorzy!
► Trwa lekcja OPCM w klasie na I piętrze!
► Rozpoczęła się lekcja Wróżbiarstwa!
► Ukończono spisywanie forumowej Kroniki oraz Hali Sław. Niewielkie zmiany w organizacji zaakceptowanych podań o genetykę.
► Trwają zajęcia z miotlarstwa na boisku quidditcha!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

131
135
110
113

Marzec 2000r.
Pełnia: 15-17.03 (13-15.07)
Mrozy coraz mniejsze, a warstwy śniegu coraz szybciej się topią, pozwalając wyjść na wierzch pierwszym, zielonym pędom. W dzień ok. 4'C, w nocy ok. -3'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Vanessa Harvin
Wto Cze 05, 2018 6:22 pm
Aoife O'Flinn - Śmierciożerca
Autor Wiadomość
Aoife O'Flinn
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Pią Cze 05, 2015 2:33 pm   Aoife O'Flinn - Śmierciożerca

1. Imiona: Aoife [ee+fa] jest to imię pochodzenia Irlandzkiego. Aoifa nienawidzi, gdy przekręca się jej imię, dlatego bardzo często przedstawia się, jako Eva.

2. Nazwisko: O'Flinn

3. Wiek: 36 lat
Urodziła się 7 lutego 1963 roku w Galway w Irlandii, gdzie spędziła pierwsze lata swojego życia.

4. Charakter:
Na pierwszy rzut oka można by odnieść wrażenie, że jest miłą, uczynną dziewczyną pomagającą wszystkim wokół. Jednak to, co odbieramy przy pierwszym spojrzeniu nie zawsze jest zgodne z prawdą. Aoifa jest jedną z tych osób, których lepiej nie poznawać. Dla własnego dobra. Czy jest miła? Tylko, gdy musi. Uczynna? Tylko, jeśli działanie na własną korzyść można nazwać uczynnością. To realistka twardo stąpającą po ziemi, zapatrzona w poglądy Czarnego Pana.
Jednak nie zawsze tak było. Jako puchonka swoim zachowaniem wyrażała większość cenionych przez Hufflepuff cech. Czasem śmiano się, że jest jak pies, wierny i lojalny właścicielowi. Uwielbiała zajmowanie się dziećmi i pomaganie innym. Altruizm w pełnej mierze. W życiu kierowała się sprawiedliwością, nigdy nie oceniała innych a na czystość krwi nawet nie zwracała uwagi. Nie była materiałem na Śmierciożercę, każdy inny nadawałby się do tego lepiej. Aż trudno uwierzyć, że człowiek może się aż tak zmienić. Z mdlejącej na widok krwi pacyfistki stała się zimnokrwistym mordercą. Powód był prosty, jednego dnia załamał się jej cały światopogląd, wszystkie ideały jej życia okazały się być ułudą. Gdzie sprawiedliwość, gdy człowiek niewinny zostaje skazany? A gdzie dokładność, jeśli Wizengamot osądził ją na szybko? Co z cierpliwością, której nikt jej nie okazał, gdy próbowała się bronić? Gdzie przyjaciele, skoro Prorok Codzienny nie pozwolił, aby ludzie nie wiedzieli, co się stało? Gdzie wszyscy ci, z których ona była w stanie oddać życie? W jednym dniu straciła rodzinę i własny świat. 15 Września zapoczątkował upadek optymistycznej puchonki.
Pobyt w Azkabanie przebudował jej filozofię życia i choć podstawowe cechy jej zachowania nie uległy zmianie, diametralnie przekształciły się wzorce zachowań Aoife’y. Dalej pozostała sprawiedliwa, traktuje innych tak jak oni ją, wierna prawu, choć teraz zupełnie innemu. Jej ulubionym zajęiem na nowo stała się zabawa z dziećmi. Jednak nie zrozummy się źle. Płacz niemowląt czy przerażony pisk przedszkolaków to symfonia rozkoszy. W jej mniemaniu. Jednak zadowoli się każdym. Krzyk bólu, błagalne spojrzenie, łzy... Tak, dla niej to sztuka. Można by rzec, sztuka przez zniszczenie, innych rzecz jasna.
Aktualnie jest trochę nieporadna, śmierć Czarnego Pana wybiła jej życie z dotychczasowego toru. Zabrakło prawa, które mogłaby egzekwować oraz przywódcy, który mógłby wskazać nowe. Jej światopogląd znowu został zachwiany, ktoś nieśmiertelny umarł, organizacja praktycznie upadła. Pozostała zdana na siebie, jednak uzyskała możliwość na zbudowanie całkowicie nowych poglądów zależnych tylko on niej samej. Teoretycznie. Jej chora psychika na pewno jej tego nie ułatwi, tak samo jak historia, bo nawet, jeśli nauczyła się hamować swój szalony umysł, względnie, prawdopodobnie nigdy nie odzyska nad nim kontroli.

5. Wygląd:
Za każdym razem, gdy patrzy w lustro ma ochotę je rozbić. Makabryczny żart patrzy na nią ze szkła. Drobna osóbka o delikatnych rysach. Jasna cera, rude włosy. Wszystko takie... Nieostre. Zupełnie inne od niej. Jedynie szare oczy, spoglądają na wszystko w pogardą. Są zimne i zdradzają szaleństwo.
Czasem jednak ten wygląd się przydaje. Wystarczy uspokoić szalejące emocje i przestać myśleć o zabijaniu, a staje się miłą, niegroźną kobietą, nierzadko wyglądającą na zagubioną. Niski wzrost to ułatwia. No może nie niski, średni pasuje lepiej.
Jest mistrzem przebieranek. Zazwyczaj jej nowymi kreacjami są nowe tożsamości. Osobiście nie dba o to, co nosi. Ubiera się różnie, w zależności od sytuacji, bo najważniejsze jest wrażenie, jakie wywrze się na innych. Ubiorem stara się nie rzucać w oczy, zarówno jak i wyglądem. To, dlatego jeszcze nie zniszczyła znienawidzonego ciała. Jedyną rzeczą, o którą naprawdę dba są jej paznokcie. Nienawidzi nieschludnie wyglądających dłoni.
W gruncie rzeczy jednak dobrze czyje się w swoim ciele. Nienawiść ogarnia raczej rzadko, bo tak naprawdę patrząc w lustro widzi twarz matki i oczy ojca. A gdy mocniej się przyjrzeć są to też oczy jej brata, jednak pozbawione młodzieńczej fascynacji. Czasem widzi ich wszystkich w lustrze, wtedy przysięga im zemstę. Tak bardzo ich kocha, tak bardzo za nimi tęskni. W następnej chwili przeklina swoje odbicie. To już nie twarz matki, jest zbyt pusta, beznamiętna. A oczy? Na pewno nie ojca. Jego był ciepłe, zawsze wesołe, a te? Są zimne i patrzą złowrogo. Boi się tych momentów, dlatego zazwyczaj nie patrzy w lustro. Pewnie już dawno by się go pozbyła, gdyby nie fakt, że czasem się przydaje.

6: Historia:
Urodziła się pod koniec zimy w 1963 roku. Żyła i wychowywała się w Irlandii do szóstego roku życia, później z rodzicami i bratem przeprowadziła się do Londynu. Jej życie przed pójściem na studia było nijakie. Ot, co, skończyła Hogwart z dobrymi stopniami, nigdy nie sprawiała problemów. Była typową puchonką starającą się jak najlepiej zdać egzamin, co umożliwiłoby jej pięcie się po szczeblach wymarzonej kariery. W 1980 rozpoczęła studia na kierunku Aurorstwo, którego nigdy nie skończyła. Jej życie przed '83 rokiem po prostu było. Nie warta uwagi historyjka. Po 15 września 1983 roku dotychczasowe życie Aoife'y się skończyło. Drastycznie.

15 września 1983 (notatka z pamiętnika Aoife'y O'Flinn)

„Wstałam dzisiaj bardzo wcześnie. W nocy nie umiałam spać... Brałam środki nasenne, ale nie pomogły. Czuję się coraz gorzej.
(...) Na śniadanie znowu to samo, choć trudno narzekać przy tak dużym wyborze. Brakuje mi kuchni mamy.
(...) Czuję się jakbym wariowała w tym miejscu. Wszyscy gdzieś wyszli. Nie dziwię im się, jest niedziela, ale i tak czuję się samotnie. Jutro szkoła znowu wróci do normy. Mój humor też. Mam nadzieję.
(...) Ktoś mnie goni. Schowałam się w bibliotece. Znowu mam przewidzenia? Boję się, że tym razem to...
Znaleźli mnie. Aurorzy. Czego oni ode mnie chcą? Zabrali mnie do ministerstwa i zamknęli w jakimś pomieszczeniu. Udało mi się schować dziennik. Zabrali mi różdżkę. Żaden z nich nie chciał ze mną rozmawiać. Boję się, bo nie wiem, czego ode mnie chcą. Mam złe przeczucia. Ktoś idzie."


Chwilę później Aoife stanęła przed Wizengamotem. Cała rozprawa nie trwała dłużej niż dwie godziny. Panna O'Flinn została oskarżona o brutalne morderstwo swojej rodziny oraz o spółkowanie ze Śmierciożercami. Była niewinna, jednak znaleźli się świadkowie, którzy twierdzili, że widzieli ją dzień wcześniej na miejscu zbrodni. Próby obrony własnej niewinności spełzły na niczym a wiadomość o śmierci rodziny za bardzo ją przytłoczyła, by była w stanie przekonująco uargumentować swoje wypowiedzi. Brak kogokolwiek na sali, kto zechciałby się za nią wstawić dodatkowo utrudnił sprawę. Rozprawa była z góry przesądzona, a zwołane w trybie pilnym zebranie za skutkowało nawet nie połową obecności sędziów. Sprawa toczyła się Wyrok sądu był dość łaskawy jak na tamte czasy, Azkaban. Ktoś pewnie zapyta gdzie tu sprawiedliwość, jednak należy pamiętać, że w tamtych czasach Śmierciożerców oddawano dementorom bez wyroku sądu. W Azkabanie droga do wariactwa jest nadzwyczaj łatwa. Złe warunki, poczucie niesprawiedliwości i utrata rodziny sprawiły, że dwudziestoletnia wówczas Aoife zapłonęła nienawiścią do ówczesnej władzy. Również w Azkabanie rozpoczęła się jej historia, jako Śmierciożercy. Bellatriks, Rudolf i Rabastan Lestrange oraz Barty Crouch mieli ogromny wpływ na nowo kształtujący się światopogląd O'Flinn. To ich zasługą stało się dołączenie Aoife w szeregi Czarnego Pana. Jednak zawalenie się ideałów Aoife’y nie było jedynym powodem, dla którego tak łatwo przyłączyła się Voldemorta. Inteligencja podpowiadała jej, że jeżeli chce przetrwać w więzieniu musi trzymać się z najsilniejszymi. Azkaban był horrorem dla każdego jednak po 1991 roku, kiedy plotki o powrocie Czarnego Pana zaczęły się rozprzestrzeniać i dotarły nawet na Morze Północne życie stało się trochę bardziej znośne.
Z Azkabanu wydostała się dopiero w 1995 roku wraz z poplecznikami Voldemorta. Po 12 latach spędzonych w więzieniu, nieprzerwany kontakt z destrukcyjną aurą dementorów wywarł na umyśle O’Flinn potworne skutki. Zwariowana do reszty, cierpiąca z powodu wyniszczenia fizycznego i psychicznego postanowiła zemstę, którą do pewnego stopnia umożliwiło przyłączenie się do Śmierciożerców. Rok po ucieczce, po udowodnieniu swojego oddania i lojalności została naznaczona Mrocznym Znakiem. Wzięła udział w Bitwie o Hogwart, po której została uznana za martwą. Z powodu mało znanego nazwiska oraz zniknięcia większości dokumentów na jej temat nikt szczególnie nie dociekał prawdziwości tej informacji. W głębi duszy dalej pozostaje wierna przekonanią Voldemorta.

7. Rodzina:
Oisin [osh+een]i Regan O'Flinn poznali się jeszcze w Hogwarcie. Poznali się przypadkiem w pokoju wspólnym Hufflepuff, to tam narodziła się ich miłość zapoczątkowana potknięciem się Regan o torbę Oisin'a. Pobrali się po ukończeniu szkoły. Pragnęli założenia szczęśliwej rodziny, a ich poszukiwanie wymarzonego domu zaprowadziło ich aż do Irlandii. Tam urodziły się ich dzieci, starsza córka Aoifa i dwa lata młodszy syn Alan. Ich szczęście na Zielonej Wyspie nie trwało jednak długo. Musieli sprzedać dom i przenieść się do ciasnego mieszkanka w Londynie. Warunki były ciężkie, zaczynało brakować pieniędzy. Przed rodziną zaczęła malować się perspektywa eksmisji. Listy z Hogwartu diametralnie zmieniły sytuację finansową rodziny O'Flinn. W przeciągu dwóch lat Aoife i Alan rozpoczęli naukę w Szkole Magii i Czarodziejstwa. Sytuacja wyklarowała się. Do czasu. Nie musząc utrzymywać dzieci przez cały rok, O'Flinn'owie zaoszczędzili trochę pieniędzy jednak fatum powróciło 1982 roku. Oisin stracił pracę, bojąc się przyznać żonie do kolejnej porażki zajął się pracą na czarnym rynku, co przysporzyło mu wrogów. Rok później, 14 września, w mieszkaniu O'Flinn'ów pojawili się nieznani nikomu ludzie.

„Rozległo się namolne walenie w drzwi.
- Alan idź sprawdzić, czego chcą. - Głos matki rozszedł się po całym mieszkaniu.
Oisin siedział w salonie. Jak zwykle w sobotę czytał gazetę sącząc z wolna kawę. Jego żona robiła wyśmienitą kawę. Gdy rozległo się pukanie pomyślał, że pewnie Aoife przyszła z wizytą, tylko ona odwiedzała ich w weekendy. Jednak coś go zaniepokoiło w sposobie pukania. To nie było podobne do jego córki. Odłożył gazetę i wstał.
- Alan, matka cię o coś prosiła! - Podniósł głos, by syn na pewno go usłyszał, po czym zrobił parę kroków w kierunku przedpokoju, chciał przekazać Alanowi, że nie jest zadowolony z jego zachowania. Zobaczył go w momencie jak otwierał zamki. Łomot nie ustał ani na chwilę. Coś było zdecydowanie nie tak. Chłopak nie zdążył nawet nacisnąć klamki. Drzwi odskoczyły, pchnięte mocno, a pomieszczenie zalało zimne zielone światło."


Alan zmarł stosunkowo bezbolesną śmiercią. Jego matka, Regan była długo torturowana, zanim wreszcie umarła z bólu. Oisin podzielił jej. Ich ciała zmasakrowano.
Zostali znalezieni wieczorem tego samego dnia przez mugolską sąsiadkę. Mało brakowało, by o sprawie stało się głośno w obu społecznościach. Po szybkim i mało dokładnym śledztwie całą sprawę przypisano Śmierciożercą, a za mordercę uznano córkę O’Flinn’ów. Aoife’ę uznano za jednego z popleczników Czarnego Pana. Nikogo nie zastanowił brak Mrocznego Znaku, którym uargumentowano, jako próbę okazania lojalności w celu przystąpienia do organizacji Voldemorta. Nigdy nie podano dokładnych argumentów, a zarówno akta z rozprawy jak i miejsca zbrodni zostały przeznaczone do utylizacji. Cała sprawa morderstwa O’Flinn’ów zamknęła się w trzech dniach, w pierwszym śledztwo na miejscu zbrodni, drugi rozprawa Aoife’y O’Flinn oraz trzeci uprawomocnienie się wyroku i wysłanie oskarżonej do Azkabanu.

8. Skąd: Irlandia, Londyn w późniejszym okresie

9. Czystość krwi: czysta

10. Zawód: brak stałego zawodu

11. Stan cywilny: wolna

*12. Statystyki:
Zielarstwo: 10/100
Eliksiry: 30/100
Zaklęcia Zwykłe: 30/100
Zaklęcia Defensywne: 55/100
Zaklęcia Ofensywne: 55/100
Transmutacja: 30/100
Miotlarstwo: 10/100
 
     

Vanessa Harvin
Prof. Transmutacji | Op. Gryffindoru
Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3544
Wiek: 28 lat
Krew: czysta
Pupil: sowa - Cheri
Różdżka: pióro Graniana, 12 cali, cis, mało elastyczna
Ekwipunek: różdżka
Sakiewka: 100g
Poziom życia: 100%
Eliksiry: 10
Zielarstwo: 10
Transmutacja: 55
Z. zwykłe: 20
Z. ofensywne: 25
Z. defensywne: 20
Miotlarstwo: 10
Wysłany: Pią Cze 05, 2015 5:21 pm   
   <Multikonta: Jasmine Gingers


Akcept!
_________________

What makes a person hate themselves?
Cowardice, perhaps. Or the eternal fear of being wrong,
of not doing what others expect.
 
     
Aoife O'Flinn
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Wto Lip 07, 2015 12:45 am   

10. Zawód: Właścicielka sklepiku Venenum na ul. Śmiertelnego Nokturnu
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight


















Image and video hosting by TinyPic





Dragon Ball New Generation Reborn













Król Lew

Fairy Tail Path Magician

Vampire Kingdom







over-undertale



Eclipse







Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10