Rewolucja zaklęć! Koniecznie przeczytaj!
► Poszukujemy nauczyciela Starożytnych Run!
► Mile widziani śmierciożercy oraz aurorzy!
► Trwa lekcja Eliksirów!
► Trwa lekcja Transmutacji!
► Trwają zajęcia z Wychowania do Społeczeństwa!
► Ukazał się nowy Prorok Codzienny!
► Pamiętamy! II rocznica Bitwy o Hogwart!
Minęło półtora roku od pamiętnej Bitwy o Hogwart zakończonej pokonaniem Lorda Voldemorta. Wszystkie horkruksy zostały zniszczone, jednak za ogromną cenę życia wielu osób. Hogwart obrócił się niemal w ruinę, ale na szczęście udało się odbudować zamek, zaś od kiedy na czele szkoły stanęła Minerwa McGonagall życie młodych adeptów magii wróciło do normalności. Wciąż nie można jednak powiedzieć, że nastały spokojne czasy. Obecny minister Kingsley Shacklebolt zmaga się z silną konkurencją, która chce przejąć jego stanowisko. Wśród politycznych rywali są zarówno zwolennicy silnych rządów jak i ci, którym nie jest na rękę ponowne zrównanie w prawach czarodziejów czystokrwistych i tych którzy nie mogą się wykazać odpowiednim pochodzeniem. Środowisko śmierciożerców również pozostaje podzielone. Pozbawieni przywódcy zmuszeni są działać na własną rękę dążąc do odzyskania potęgi. Chociaż wśród nich nie brakuje ambitnych jednostek tytuł następcy Czarnego Pana wciąż pozostaje nieobsadzony.Czytaj więcej.

162
186
170
202

Maj 2000r.
Pełnia: 12-14.05 (14-18.11)
Coraz cieplejsze promienie słońca nie powinny nikogo zwieść. Wieczory wciąż chłodne, a aura deszczowa i nieprzewidywalna. W dzień ok. 14'C, w nocy ok. 8'C.



Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój Wspólny Krukonów
Autor Wiadomość
James Vernette
[Usunięty]
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Lut 02, 2011 11:00 pm   

-Fałszywe wnioski ? To brzmi jak reklama. -zakpił cicho wciąż spokojnie, jednak zaraz potem wsłuchał się dalej, przenosząc na powrót spojrzenie na Krukonkę. Był przekonany, że na tym skończą się rewelacje, jednak już kilkanaście sekund później okazało się jak bardzo się myli.
O ironio, gdyby Issie tylko wiedziała o pamiątce po Lupinie. Gdyby wiedziała jak od pewnego czasu James stara się zapobiec nieuniknionemu. Dziś udało mu się zebrać kilka ostatnich elementów układanki, choć bynajmniej nie napawało go to radością. Kolejne słowa wilkołaczki obijały mu się zaś w głowie, dudniąc coraz głośniej. "Słodki byłby z ciebie wilczuś". Reakcja była momentalna. Poderwał się na równe nogi, choć nie był tego do końca świadom, a jego twarz, choć nie wykrzywiona ani strachem, ani złością, to jednak zrobiła się jakby mniej żywa. Pobladł bardziej niż zwykle, a grzywka zwykle pasująca do jego aparycji rozwiała się niczym na wietrze. Czuł jak krew w nim buzuje i choć nie widział bogina od trzeciej klasy, to wiedział doskonale w co teraz by się zmienił.
-Więc lepiej na mnie nie dostawaj obsesji. -wyszeptał, a kropla potu spłynęła mu po skroni. W jego oczach czaiło się teraz więcej niż kiedykolwiek, bo przemykały mu przez myśli najróżniejsze sceny. Widział jak osłania tamtą dziewczynę przed wilkołakiem, jak pada rażony ciosem, potem poczuł ten strach w skrzydle szpitalnym, gdzie o mało wszystko się nie wydało. Nie zabrakło też drugiej walki, tym razem z obecną tutaj Krukonką. Jeszcze te wszystkie rysunki ukazując przemiany, a także ofiary ataków. Wszystko to zdawało się wirować aż stało się jedną ciemną masą i runęło jak wiadro zimnej wody na stojącą postać. Drżącą ręką sięgnął po różdżkę, którą z hukiem przycisnął do stołu, wychylając się do Issie. Byli teraz tak blisko siebie, że mógł dokładnie przyjrzeć się Jej bliznom na oku.
-Nie ... nie stanę się nim ... -wyszeptał, choć było to mało zrozumiałe, bo głos co sylabę mu się załamywał. A potem bez zastanowienia, bez spojrzenia która godzina, okrążył stolik i Krukonkę po czym ruszył szybko, niemal biegiem w stronę wyjścia z dormitorium, tarmosząc za sobą wyświechtaną torbę w której coś zadzwoniło cichutko. A potem nastała cisza i wejście się zamknęło, a James ruszył przed siebie, marząc o tym by wyrwać sobie z pleców tę skazę.

[zt]
 
 
Isabelle Stewart-Rosier
Gość
Poziom życia: 100%
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 5:15 pm   

Issie nie poruszyła się ani o centymetr. Nie wiedziała, dlaczego tak zareagował. Co więcej odkryła, że wcale nie było jej obojętne co on o niej myśli. Chciała, żeby zrozumiał jej punkt widzenia. Chciała, żeby przekonał się co traci, nienawidząc wilkołactwa. Niestety, ugryzienie było biletem w jedną stronę. Mógł to zrozumieć dopiero po przemianie, a z takim podejściem do wilkołactwa, bardzo dużo czasu zajęłoby jej ukazanie mu plusów tej sytuacji. Ale wiedział już czym jest wilkołak. Miał jakiś ogląd sprawy, więc nie mogła wykluczyć jego kandydatury. Kiedy wyszedł, dopiero wtedy zerwała się również i wywróciła z wściekłości krzesło obok. Uklękła i wsadziła ręce we włosy. Rozpłakała się. Nerwy jej puściły. Jednak otrząsnęła się bardzo szybko. Szczerze wątpiła by owy gryfon - Carl czekał jeszcze na nią. Potrzebowała jednak aby ochłonąć. Podjęła decyzję o szukaniu partnera, nawet nie wiedziałą kiedy. Podniosła wiszący na jej szyji medalik i otworzyła skrytkę. Patrzyła przez chwilę na uśmiechnętego Jerome. Zawsze będzie go kochała, ale on należał już do innego świata. Musiała iść naprzód już nawet nie dlatego że chciała, tylko dlatego że kazał jej tak instynkt. Koniec końców w pewnym sensie była zwierzęciem. Wilczycą, dojrzałą i gotową do założenia nowej rodziny. Zaknęła medalik, schowała go pod ciuchy i wyszła.
<z/t>
 
 
Midori Amayoku
Gość
Poziom życia: 100%
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 10:11 am   

A Midori w pewnym momencie przeszła w stan hibernacji, z którego właśnie się obudziła. Podniosła głowę i rozejrzała się dookoła po pokoju wspólnym wyraźnie nie wiedząc co ona tu właściwie robi. Postąpiła więc parę kroków do przodu sprawdzając swoją równowagę, po czym postanowiła opuścić to pomieszczenie, już wystarczająco wszyscy się na nią napatrzyli (pomijając fakt, że pewnie nikt na nią nie patrzył). Wybyła śpiewając jakąś radosną piosenkę, a userka mordowała samą siebie widząc tego krótkiego posta.

zt.
 
 
Sallah O'Conner
Gość
Poziom życia: 100%
Wysłany: Śro Mar 16, 2011 11:44 pm   

Dziewczyna weszła do pokoju wspólnego, rozglądając się z zaciekawieniem. Hogwart wywarł na niej dobre wrażenie, a to miejsce jeszcze lepsze. No pięknie, pomyślała podskakując i rzucając się na kanapę. Leżała na niej kilka dłuższych chwil, wpatrując się w sufit.
Wszystko było niebieskie... Pasowało do jej włosów. Poza tym, o ile dobrze kojarzyła, Ravenclaw był domem sławnym z inteligencji i bystrości... To chyba dobry początek, skoro się w nim znalazła. Oby plotki okazały się prawdziwe.
Uśmiechnęła się do siebie i usiadła, rozglądając się jeszcze raz po pustym pokoju. Zmiana szkoły nie była dla niej trudno, chociaż będzie tęsknić za przyjaciółmi. Nie miała jednak wątpliwości, że i tutaj się jacyś znajdą, chociaż Brytyjczycy miewali dziwne poczucie humoru.
Utkwiła wzrok w drzwiach prowadzących do dormitoriów chłopców i dziewcząt, zastanawiając się które to które.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie kradnij zawartości forum! Zapytaj o pozwolenie jeśli chcesz skorzystać. Forum przystosowane do przeglądarek Mozilla Firefox i Google Chrome (odradzamy Explorera).
Strefa Forumowych RPG

Bleach OtherWorld



Vampire Knight




















Dragon Ball New Generation Reborn











Fairy Tail Path Magician





over-undertale















Amaimon

Strona wygenerowana w 0,67 sekundy. Zapytań do SQL: 9